samo życie
nie oceniam ludzi, opisuję ich publiczne zachowania
25 obserwujących
412 notek
616k odsłon
  2374   13

UE. Tusk jednak dostał "zlecenie na Polskę"

"Teraz mój drogi Donaldzie wrócisz do swojego kraju, aby ponownie bronić wartości. … kiedy spotkamy się ponownie zobaczymy ciebie, jak sam powiedziałeś, jako premiera.” Mniej więcej tak, bo cytuję z pamięci, Ursula von der Leyen żegnała Donalda Tuska, kiedy ten opuszczał swoje urzędowanie w Brukseli, a dokładniej, kiedy wysadzano go ze stanowiska przewodniczącego EPL, z ostatniej fuchy, jaką dała mu UE. Nie bez przyczyny Tuskowi przypomniano, że wraca do kraju, by bronić „wartości”, co jednoznacznie dowodzi, że UE nie podoba się dzisiejsza Polska. Tusk miał nietęgą minę, bo w pewnym sensie zagoniono go do roboty, do czego on się specjalnie nigdy nie garnął, ale grzecznie się uśmiechał za ten usłyszany zwrot, „drogi Donaldzie”. To „drogi” można rozumieć dosłownie, Tuskowe urzędowanie sporo Unię kosztowało, ale nie wszystko potoczyło się w Polsce tak, jakby Unia sobie tego życzyła.

Opisany obrazek pokazywała 06.07.’22 TVP w wieczornych wiadomościach. Mieliśmy pokazane tam „jak na dłoni” to, że Tusk dostał z UE „zlecenie na Polskę”, że zesłano go tutaj po to, by demokratycznie, czy niedemokratycznie, to dla zleceniodawców bez znaczenia, przywrócił liberalne rządy w naszym kraju. To jeszcze jeden dowód na to, jaka jest dzisiejsza UE, jakie preferuje „wartości”, jak rozumie demokrację i jak traktuje wolne i niezawisłe państwa. I wszystko to dzieje się w świetle kamer, w obecności wielu prominentnych decydentów UE i jednoznacznie pokazuje, że demokracja i praworządność, to dla dzisiejszych decydentów UE tylko puste slogany, które się tak interpretuje, jak to tym decydentom jest wygodne. Nie do takiej UE wstępowaliśmy w 2004r. Nikt wtedy nas nie uprzedzał, że demokratycznie wybrany rząd będzie się obalać na ulicy, że wysokich urzędników państwowych, niewygodnych dla liberałów będzie się siłą wyprowadzać z urzędów (prezesi NBP i TK), a takie działania zapowiada Donald Tusk już „namaszczony” przez Ursulę von der Leyen na przyszłego premiera Polski. I mówią to osoby, które, mają usta pełne „praworządności”, „demokracji” i zwykłej ludzkiej „uczciwości”. Jak widać, tej właściwej uczciwości, praworządności i demokracji trzeba tam ze świecą szukać.

We wspomnianych wiadomościach przypomniano też, jakie wyroki wydaje TSUE, sąd, który dla lewackich liberałów jest ostatnią deską ratunku, kiedy zawodzą ich inne metody wykorzystywane do podporządkowywania sobie poszczególnych państw. Ten rzekomo jedyny sąd, upoważniony do orzekania, co w UE jest praworządne, a co nie jest, okazuje się być skrajnie niesprawiedliwym i skrajnie nieobiektywny europejskim sądem, którego głównym zadaniem jest orzekanie zgodnie z interesem Niemiec i wąskiej grupy decydentów UE, którzy sami sobie przyznali prawa do kierowania Unii w zupełnie innych kierunkach, niż te, które przyświecały jej zakładaniu. Znane są fakty spotykania się unijnych „elit’ z sędziami TSUE, co wytropili francuscy dziennikarze. A czy inaczej było w Polsce, za czasów TK prezesa Rzeplińskiego, kiedy sędziowie Trybunały spotykali się z działaczami PO? To teraz opozycja robi nagonkę na TK, podpierając się doniesieniami wschodnich hakerów, którzy sieją, całkiem prawdopodobne, spreparowane informacje, a Wielki Brat ze wschodu zaciera ręce, że znalazł kolejnych „pożytecznych idiotów”, którzy sieją zamęt wśród Polaków.

Czy ta doktryna, którą TSUE się kieruje czegoś nam nie przypomina? Czy to nie jest swoista namiastka tzw. „doktryny Neumanna”, która mówi, że polskie „wolne sądy” nie ruszą „swoich”, czyli członków i sympatyków PO, póki ci będą „swoi”? Ostatnie „osiągnięcie” TSUE, to wczorajsze jego orzeczenie, że unijne kraje są zobowiązane do przyjmowania nielegalnych imigrantów, którzy z różnych przyczyn nie są w stanie wystąpić oficjalnie o azyl. Co to oznacza? To oznacza, m.in., że wg TSUE, Polska, Litwa, Łotwa i Estonia mają obowiązek przejmowość podsyłanych nam nielegalnie migrantów, werbowanych do tej roli przez wschodnich dyktatorów. Tego by nawet „ruski troll” nie wymyślił, że mógłby żądać legalizacji swoich działań. Oczywiście, żadne rozsądne państwo z tym orzeczeniem/wyrokiem się nie zgodzi, tak zresztą, jak nie zgadzały się już poszczególne państwa z wieloma wyrokami tej szemranej instancji, która stawia się ponad wszelkim prawem. Ciekawe, że tylko na Polskę, która wcale nie ma na swoim koncie najwięcej niewykonanych wyroków TSUE, ten sąd nakłada duże kary finansowe, których, mam nadzieję nasz kraj nigdy nie zapłaci. Bo ta Polska, tak bardzo „nieTuskowa”, UE nie pasuje?

„Drogi Donaldzie”, chciałoby się na koniec powiedzieć, wracaj do Brukseli, alb do jakiegoś innego Berlina, popalaj cygara, harataj w gałę i przestań zajmować się polityką, bo, jak świadczą twoje osiągnięcia na tym polu, nikt z takiej twojej działalności nie jest zadowolony.

PS. Wszystkim, którzy zarzucą mi manipulacje odsyłam do wczorajszych wiadomości TVP z 19:30, łatwo je można znaleźć, obejrzyjcie ten fragment, który zaczyna się od 16-tej minuty.


Lubię to! Skomentuj26 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka