14 obserwujących
373 notki
147k odsłon
412 odsłon

TęczUJe zdobyli UJ

Wykop Skomentuj6

Uniwersytet Jagielloński jest najstarszym polskim uniwersytetem, matką rodzicielką pozostałych polskich uczelni, który szczyci się dewizą „Plus ratio quam vis” [(łac. „Więcej znaczy rozum, niż siła”, „Rozum przed siłą”) ] zaczerpniętą z Elegii Maksymiana, który to utwór należał do kanonu średniowiecznych lektur szkolnych. Ta średniowieczna idea, uwidoczniona w gmachu Collegium Maius, określa kierunki działalności najstarszej polskiej uczelni, ale niestety nie zawsze uczelnia potrafi te kierunki utrzymać.

Nie ma zatem pewności, czy rektorzy potrafią się posługiwać busolą, choć takie przyrządy znajdują się w Muzeum UJ. Najnowsza historia jagiellońskiej wszechnicy, nader słabo poznana i na opak przedstawiana w przestrzeni publicznej, dokumentuje, że w życiu uczelni zbyt często siła jest stawiana przez rozumem, co skutkuje nie najlepszą pozycją UJ w rankingach światowych uczelni.

Jeśli chodzi o wiek UJ plasuje się wysoko, jeśli chodzi o poziom uczelni niestety nisko. Gdyby średniowieczną dewizę władze UJ zdołały utrzymać, w naszych niewątpliwie ciężkich, choć swoiście postępowych czasach sytuacja uczelni byłaby inna, na miarę oczekiwań Polaków.

Niestety UJ nie zachował ciągłości z czasami złotymi, wielokrotnie podupadał, w ciągu ostatnich dziesiątków lat był obiektem zastosowania siły przez okupanta niemieckiego, a następnie osłabione kadry poddane były kolejnej sile znaczącej więcej niż rozum w czasach czerwonej zarazy.

Z tej epoki UJ nie zdołał się podnieść do dnia dzisiejszego a nawet jeszcze bardziej się pogrąża.

Tęczowy Uniwersytet Jagielloński

Na początku obecnego roku akademickiego na jagiellońskiej wszechnicy powstało stowarzyszenie, które przyjęło nader barwną nazwę „TęczUJ”. Powstanie TęczUJa poprzedziła dyskusja w Auditorium Maximum UJ na temat LGBT, pod hasłem „LGBT – potrzeby, możliwości, wyzwania”. Nowe stowarzyszenie „ma zamiar zwalczać homofobię, transfobię oraz seksizm na UJ, a także prowadzić działania edukacyjne, w tym rozpowszechniać informacje na temat społeczności LGBTQ, aby stworzyć środowisko na Uniwersytecie Jagiellońskim, które będzie przyjazne dla wszystkich studentów i studentek LBTGQ”.

Warto mieć na uwadze, że dla tworzenia przyjaznego środowiska akademickiego dla studentów, a także pracowników spoza sfery LBGTQ, jakoś nie powstało żadne stowarzyszenie i nie było debat merytorycznych w tej kwestii, ani w Auditorium Maxium, ani w mniej reprezentacyjnych salach UJ.

Środowisko akademickie UJ (i nie tylko UJ) dziwnym trafem nie jest przyjazne dla tych mniej postępowych, którzy – jak dawniej- chcieliby traktować uniwersytet jako korporację nauczanych i nauczających poszukujących wspólnie prawdy.

Tak uniwersytet był określany w statucie UJ, aż do jubileuszowego roku 2000, ale widocznie uznano na szczytach akademickich, że nie ma co się trudzić poszukiwaniem prawdy, bo to ani nie jest postępowe, ani nie przynosi awansów, ani zysków dla uczelni i ich etatowych pracowników, a także studentów.

Zresztą tych, co razem ze studentami poszukiwaniem prawdy się trudzili, usuwano z UJ w czasach panowania systemu kłamstwa i to z oskarżenia o negatywny wpływ na studentów.

Rzecz oczywista, dla systemu kłamstwa, budowniczych/beneficjentów tego systemu, prawda stanowiła śmiertelne zagrożenie.

Trzeba było jej się przeciwstawiać, tworzyć przyjazne środowisko dla miłośników tego systemu i to w czasach zarazy, czerwonej zarazy. Przez wiele lat III RP urabiano opinie, że system ten został obalony, co prawda wskazując, że czerwoni stali się co najwyżej różowymi. W ostatnich latach okazało się, że środowiska czerwonych znakomicie przetrwały swój „upadek” i znacznie ubogaciły się kolorystycznie.

Przybrały barwy tęczy i ogłosiły, że nie wszyscy ich miłują, a tak dłużej nie może być.


Z TęczUJami nie ma żartów

Nowo powstałe stowarzyszenie w ramach walki o tolerancję ma być nieprzyjazne dla tych, którzy nie są miłośnikami TęczUJów.

Na kanale You Tube [Tęczowy Uniwersytet Jagielloński] TęczUJe ostrzegają, że profesorowie i wykładowcy na uczelniach muszą się mieć na baczności, bo nawet niewinny żart może się dla nich źle skończyć. To już nie przelewki. Nie ma żartów.

Lepiej zorientowani w historii tworzenia ‚najlepszego z systemów’ o barwie czerwonej, wiedzą zapewne, że żartownisie (ros. – szutniki) i to niewinni, budowali Kanał Białomorski. Czyżby TęczUJe chcieli nawiązywać do tych tradycji ? Tak na to wygląda.

W PRL, instalacja najlepszego z systemów, wspierana była przez młodzież skupioną w ZMP – Związku Młodzieży Polskiej, w którym aktywiści tworzyli Brygady Lekkiej Kawalerii, zajmujące się zwalczaniem nauczycieli niepopierających polityki i ideologii komunistów, kontestujących idee tego co miał usta słodsze od malin.

Wykop Skomentuj6
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo