Według dziennikarza jedną z przyczyn porażki Rafała Trzaskowskiego w wyborach prezydenckich było nie przeprowadzenie „rozliczeń” Prawa i Sprawiedliwości. Teza, że to właśnie ta kwestia zniechęcała do Trzaskowskiego Polaków, wydaje się wątpliwa.
Relacjonował on, że Waldemar Żurek tak samo, jak Adam Bodnar nie dowiózł pokładanych w nim nadziei.
„Newsweek” zauważył, że chociaż prokuratura przyspieszyła stawianie zarzutów politykom PiS, to robi zwykle w sprawach niewielkiej wagi i dotyczących mniej istotnych polityków.
Żaden z liderów PiS nie odpowiedział ani za aferę RARS, ani NCBiR, ani za Willę plus, ani za całe pasmo skandali w Orlenie — o części z nich opinia publiczna nawet nie wie
— przekonywał Stankiewicz, który ocenił, że do wyborów żaden ważny polityk PiS nie zostanie skazany.
Stankiewicz wymieniał, że prokuratura Żurka nie była w stanie dopaść ani Zbigniewa Ziobry, ani Marcina Romanowskiego. Dodatkowo Żurkowi nie udało się wprowadzić sześciu sędziów do Trybunału Konstytucyjnego.
Nic już nie zostało z zadowolenia kierownika Donalda, który w zeszłym roku — po porażce Rafała Trzaskowskiego w wyborach prezydenckich — zaprosił krakowskiego sędziego do rządu
— podkreślił dziennikarz.


Komentarze
Pokaż komentarze (8)