23 obserwujących
194 notki
133k odsłony
  328   4

Tusku, posłuchaj Michnika i stań na inteligencji.

Adaś pożyczył Tuskowi czegoś więc warto się nad tym jego nowym wykwitem pochylić i to niekoniecznie z troską, bo w przekazie tym znajdują się elementy bardzo interesujące i pozytywne.

Chyba najważniejszym jest ten, że ta wartościowsza część inteligencji (w domyśle polskiej) ciągle chce pomagać pomimo tego, że Tusk i jego popychle jak do tej pory nie obdarzali jej takim zaufaniem i zainteresowaniem na jakie, w opinii Michnika a zapewne i jej samej, zasługuje. A tu patrz pan, ooooona z wiernopoddańczym wyrazem gęby oferuje niezmordowanie swoje usługi i łasi się do niego. Wychodzi na to, że czyni to bez warunków wstępnych, bo trudno uznać za takowy Michnikowe kwilenie o ‘przyjrzeniu się błędom’ gdyż nie implikuje to jakiejkolwiek poprawy o wkładaniu włosienicy nie wspomniawszy. Milczącym założeniem jest także to, że Adaś dostał legitymizację do występowania w jej imieniu choć dokładnie nie wiadomo kiedy i przez kogo został tak namaszczony. Pomówienia o jakichś niskich pobudkach należy jednak z miejsca odrzucić.

Secundo, obecność rogu, z jakiego metalu/materiału jest nieistotne, nie została organoleptycznie potwierdzona w niezależnych źródłach, bo na smaku jedynie i wyłącznie Michnika nie można polegać biorąc pod uwagę jego inne liczne wystąpienia i proroctwa. Dla potrzeb analitycznych i syntetycznych załóżmy jednak, że róg czy jakikolwiek inny równie donośny instrument, np Trąba Jerychońska, istotnie znajduje się może nie w rękach Donalda, ale w ich zasięgu.

Tu powstaje następne pytanie, co też Tusk mógłby z tym instrumentem w praktyce zrobić i w jakie tony uderzyć, skoro wszystkie jego dotychczasowe melodie wykonywane tak solo jak i chóralnie nie zdobyły nominacji nawet na dziecięcą Eurowizje. Co więc w uszach wzmiankowanej inteligencji może zabrzmieć jak śpiew słowika o poranku lub szum żurawia w odlocie i aby na własnych plerach poczuła to pańskie zaufanie i oko, które podobno tuczy?

 No i ważna sprawa- skoro ta inteligencja jakoby tylko czeka w blokach startowych więc do spuszczenia jej ze smyczy nie są, logicznie biorąc potrzebne jakiekolwiek dźwięki a jedynie machniecie Gazetą Wyborczą i poooooszli! Inny wariant zakłada, że może to być start lotny, a więc jest ona już teraz nawet i bez rogu w niezłym pędzie, ale biegnie w różnych kierunkach i trzeba dać jej wektor. Albo tensor czy inne naukowo pobrzmiewający przedmiot. Wariant, że dźwięk rogu ma być drogowskazem do skupienia się wokół nie jest praktyczny, gdyż miejsca dla tak licznej rzeszy rogaczy by po prostu nie starczyło a w tłumie mogliby oni osiągnąć masę krytyczną z niewielkimi korzyściami dla polskiej energetyki, bo grzyb by się w końcu rozwiał bez śladu.

Ze słów Michnika wynika też rzecz oczywista, dla ww inteligencji jak dla starożytnych Olimpijczyków celem i równocześnie nagrodą jest sam udział w Igrzyskach. Mała różnica, wawrzyn ma być nałożony przed startem jako ten wzmiankowany wyraz zaufania, gdyż w gonitwach tych będą oczywiście sami zwycięzcy a cel wspólny- przywrócenie demokracji w Polsce i może przy okazji w Europie, jeśli tylko Armia Czerwona udzieli swej bratniej pomocy. I tak jak poprzednio wszelakie pomówienia o niskie pobudki należy odrzucić nomen omen z mety.

I na koniec pytanie do salonowych kolegów i koleżanek którzy słusznie lub niesłusznie zaliczyli się sami do tak arbitralnie określonej inteligencji, bo to, że takowi działają na S24 jest oczywiste. Jak drodzy kol/kol wyobrażacie sobie to okazanie wam szacunku oraz stworzenie warunków i jakich konkretnie? I czy spełnienie tak skromnych jakby nie było wymagań spowoduje, że staniecie się jeszcze bardziej opiniotwórczy niż dotychczas i czy dołożycie jeszcze większych wszelkich starań, aby nakładem środków i metod stworzyć tę glebę w klimacie troski?


Lubię to! Skomentuj25 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka