Wspomniana pani ambasador (fotka poniżej) już swego czasu mieszała i knuła, pisząc np. list do ówczesnego marszałka Sejmu Kuchcinskiego w którym poruszyła sprawę wypowiedzi Pawła Kukiza na temat finasowania KOD przez "żydowskiego bankiera". No i parę innych spraw też, znów o antysemityźmie i różne takie tam jak zwykle.

Zwróciła się też z grzeczną prośbą do marszałka: "o uczynienie wszystkiego, by podobne ekscesy, wywołane przez posłów na Sejm nie powtórzyły się więcej". No bo gdyby się powtórzyły to byłoby (w domyśle) straszne aj-waj i kukuryku.
Teraz mamy kolejną dętą 'aferę' z przyjętą przez Sejm w piątek nowelą ustawy o IPN m.in przewidującą karę do trzech lat więzienia lub grzywnę za "przypisywanie narodowi polskiemu odpowiedzialnosci lub współodpowiedzialności za zbrodnie popełnione przez Niemców/Nazistów w czasie WWII lub za rażące pomniejszanie rzeczywistych sprawców tych zbrodni' (niekoniecznie szwabów). Ustawa daje możliwość rozpoczynania postepowań karnych za zaprzeczanie itp.
No i mamy raban bo coś tam coś tam i nawet sam Bibi coś tam z siebie odpowiednio nadętego wypuscił ale głównie rozgrywa jego popychel, Yari Lapid. Mniejsza, jest to kolejna próba z dosyć długiej już serii ingerencji w sprawy polskie ze strony Izraela i żydow. Pojednawcze gesty i ustępstwa takie jak w sprawie klasztoru Karmelitanek nie sprawdzają się jak widać w praktyce więc pomimo pokazywania nam po raz kolejny przez Izrael piąchy trzeba po prostu z galanterią podziękować Pani Ambasador za owocną współpracę, umacnianie i betonowanie oraz glajszachtowanie. Dać jakiś stosowny medal/odznaczenie, potem poprosić Szudricha o pocałowanie jej w czółko i do domu, do domuuuuuu!
Dodatkowo może by ktoś z oficjeli wtrącił się taktownie w sprawy tego zaprzyjaźnionego kraju wyrażając zaniepokojenie czymś rownie ważkim i poprosił Knesset o zajęcie należnego stanowiska względem niej. Zapewne można bedzie się spodziewać od naszych przyjaciół poważnego podejścia, podobnego do tego jakie zostało zademonstrowane w uzasadnieniu odmowy ekstradycji Morela.




Komentarze
Pokaż komentarze (31)