5 obserwujących
359 notek
108k odsłon
84 odsłony

Pariasy władzy i opozycji.

Wykop Skomentuj

Bieda i nędza zajrzała w oczy co niektórym ludziom władzy i opozycji. Zdziwieni, że się nie załapali na miejsca jakie chcieli lub w ogóle zostali pominięci, stwarzają wrażenie, że świat się zawalił i już teraz koniec i nędza. Jak małe dzieci po obrażali się, pokrzyczeli i odeszli pokazując focha. Tacy pariasy polityczni. Ludzie pozbawieni nawet w tym momencie poczucia jakieś powagi i poczucia rzeczywistości. Ich mniemanie o samym sobie jest bardzo wysokie a ego przewyższa realność rzeczywistości.

Gdy nie wiadomo o co chodzi, to przecież jest jasne, że o kasę. Do polityki się wchodzi z nadzieją na profity. Kasa pewna i duża, można dodatkowo pokombinować z kilometrówkami, polatać za darmo rejsowymi samolotami. Dodatkowo przez wysoką dietę i dodatki, zapewnić sobie wyższą emeryturę. Jeśli ktoś posiedział przez kilka kadencji w sejmie lu w senacie, może dużo zyskać teraz i na starość. W szczególności bardzo atrakcyjne jest zdobycie mandatu europosła. Tutaj kasa jest duża i duże możliwości na przyszłość.

Odrzuceni na margines są wyłącznie płotki, malutkie rybki, które w jakiś dziwny sposób dostali sie do sejmu i senatu a teraz wyrzuceni z kręgu zainteresowania, płaczą. Tak to już jest, że plankton jest wyrzucany, zamieniany na inny, który ma mocniejsze plecy, a grube ryby zawsze się potrafią ustawić. Od 1989 do dzisiaj z kilkuletnią przerwą, w sejmie są te same osoby. Nie ma świeżości, nowych ambitnych ludzi. Jeśli już jakaś się pojawi jest duszona, krępowana przez starych wyjadaczy. I na tym właśnie polega problem. Ordynacja jest tak skonstruowana, żeby promowała starych, zużytych ludzi. 

Najgłośniejszy ryk dopiero może jeszcze nastąpić. Przecież wiadomo, że co niektórzy z wyjadaczy mogą być przez wyborców wyautowani. Dotyczy to w szczególności ludzi z opozycji. I wtedy będzie krzyk, że jak to, dlaczego się tak stało. Przecież oni są niezniszczalni, że im się to należy, że to nie możliwe, to jakiś spisek i przekręt. Ich poczucie braku rzeczywistości nie zrozumie rozdymane ego. Opozycja nie będzie im w stanie mogła podać jakiegoś substytutu, ulokować gdzieś w jakieś spółce. Inaczej wygląda to w wypadku ludzi władzy. Tutaj zawsze swoim da się jakoś pomóc. Oczywiście pod warunkiem przynależności do gorliwych wyznawców wodza. Posada na przeczekanie, do następnych wyborów to swoista nagroda pocieszenia.

Czy zaistnieje kiedyś taka sytuacja, że jedynki z list wyborczych z Warszawy w przykładowych obsadach-Kaczyński i Schetyna zostaną pominięci przez wyborców. Czy nastąpi taka mądrość narodu, że to co jest na pierwszym miejscu, niekoniecznie musi być pierwsze. 

Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka