Sprawa jest prosta: albo uważamy, że mózgi kobiet i mężczyzn jak najbardziej się różnią, czyli wierzymy w istnienie naturalnych PSYCHICZNYCH predyspozycji u mężczyzn i kobiet, albo uważamy, że się nie różnią i tym samym wierzymy, że PSYCHICZNE predyspozycje są jedynie wdrukowanym kulturowym kodem. W pierwszym przypadku akceptujemy wrodzone skłonności ku pewnym zachowaniom i staramy się dopasować kulturę (tu: oczekiwania wobec płci) do biologii; w drugim przypadku traktujemy w każdej sytuacji dziewczęta i chłopców tak samo, tzn. uważamy, że są zdolni do takich samych działań i osiągnięć i niezależnie od warunków zewnętrznych (poza tymi, które wymagają większej siły fizycznej). Jedno i drugie podejście ma swoje konsekwencje, tak dla jednostek, jak i całych społeczeństw.
Co na to naukowcy?
Naturalnie w Internecie można znaleźć także artykuły deprecjonujące wyniki wspomnianych naukowców. W ogóle w Internecie można znaleźć uzasadnienie praktycznie każdej hipotezy. :) Pół biedy, jeśli po prostu szukamy nieudolnie, lecz uczciwie odpowiedzi na nasze pytania. Gorzej, jeśli umiłowanie prawdy przegrywa z jakąś ideologią, np. tzw. równości.
Co ja myślę? Otóż każdy, kto przyjrzy się dziecięcym zabawom, z miejsca zauważy, że już kilkuletni chłopcy i dziewczynki różnią się zachowaniem, upodobaniami, sposobem wysławiania się, rodzajem rozrywki, jakiej szukają. Czy naprawdę wynika to jedynie z wychowania bądź ślepego naśladownictwa dorosłych? Śmiem wątpić. Z wiekiem odmienność płci staje się coraz bardziej widoczna: inaczej przeżywamy i uzewnętrzniamy emocje, inaczej się komunikujemy, lubimy inne rzeczy, etc. Naturalnie mocno teraz generalizuję i upraszczam, poza tym różnice w obrębie jednej płci mogą być znacznie większe niż pomiędzy płciami. Może też być tak, że wynikają one z dostosowania psychiki do środowiska, w jakim przez tysiące lat żyły obydwie płcie; jeśli przez wiele pokoleń jesteśmy wystawieni na konkretne bodźce, nasze mózgi zaczynają pracować w określony sposób. Nie ma jednak większego znaczenia, dlaczego tak jest. Po prostu trzeba pewne rzeczy zauważyć, nawet jeśli nie pasują do bieżącej narracji którejkolwiek ze stron ideologicznego sporu.



Komentarze
Pokaż komentarze (292)