30 obserwujących
303 notki
298k odsłon
  2119   0

O karaniu za aborcję i niechęci do dzieci


Ciekawy wywiad z aktywistką pro-life, w którym jednak pojawiają się niepokojące akcenty:

Podobnie jak złe jest to, że kobieta w polskim prawie nie podlega odpowiedzialności karnej. Tak sformułowane przepisy jej nie chronią, tylko narażają na presję ze strony najbliższego otoczenia. Mając świadomość braku konsekwencji, kobieta bierze całą winę na siebie i w ten sposób np. kryje bliskich, którzy jej w tej aborcji pomogli. Jest to więc wyłącznie teoretyczna ochrona bez uwzględnienia wątków rodzinnych, społecznych. [...] Więzienie dla matki za aborcję budzi mój sprzeciw. Należałoby się zastanowić nad inną karą. Ale jaką? Nie mam gotowej odpowiedzi. Pewne jest to, że ten artykuł kodeksu karnego w dzisiejszym brzmieniu nie służy kobietom.

I tutaj – tradycyjnie – wykwitają w mojej głowie pytania: Czy karanie kobiety za to, że nie dopuściła do normalnego przebiegu ciąży, jest słuszne? Jeśli tak, to co z kobietami, które piją i palą w trakcie ciąży, narażając tym samym dziecko na powikłania zdrowotne? Jak daleko państwo powinno ingerować w ochronie dzieci nienarodzonych? Możecie wzruszać ramionami, ale poglądy co bardziej sfanatyzowanych pro-lifersów MOGĄ stać się prawną rzeczywistością.

Na marginesie tych rozważań pojawiają się kolejne. Oto po Polsce przetacza się Strajk Kobiet, w którym (jak czytałam na Salonie) padają hasła, że aborcja powinna być „na życzenie”. Odrzucę tutaj pokusę wgłębiania się w prawo czy brak prawa do tego zabiegu bez istotnego powodu, zapytam tylko: skąd ta niechęć do ciąży, do dzieci w ogóle? Kto za to odpowiada? Promowany w mediach beztroski, oparty na nieograniczonej wolności styl życia? A może rodzice i dziadkowie tych kobiet, których życia za żadne skarby nie chcą powielać? Co będzie z pokoleniem, które z taką agresją odnosi się do perspektywy posiadania potomstwa?

Do jakichkolwiek wniosków byśmy nie doszli, nie zmienimy niczyjej mentalności ani światopoglądu. Czeka nas kolejna wojna ideologiczna. Tak jakbyśmy już nie byli rozbici, jako społeczeństwo, na dziesiątki wrogich sobie obozów.


Lubię to! Skomentuj96 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo