24 obserwujących
265 notek
257k odsłon
  1259   0

Jak karać za znęcanie się nad zwierzętami?


Powoli coś się zmienia na lepsze. Oto całkiem świeża informacja o karze, jaką otrzymał psychopatyczny nastolatek za znęcanie się nad zwierzętami:

19-latek ze Szczecina otrzymał właśnie najwyższy w kraju wyrok za znęcanie się nad zwierzętami. Zwyrodnialec okaleczył koty i brutalnie zabił psa.

Artykuł bardzo przygnębiający i – jak zwykle – skłaniający mnie do refleksji.

Po pierwsze, to czy takie osoby są w jakikolwiek sposób resocjalizowane, czy otrzymują pomoc psychiatryczną, czy mają szansę stać się lepsi? Czy też na wolność wyjdzie jeszcze większy zwyrodnialec?

Po drugie, w tekście pada informacja, że nastolatek pochodził z patologicznej rodziny. Za zabicie psa został wyrzucony z domu. Można domniemywać, że albo chłopak był okrutny z natury, albo destrukcyjny wpływ miała na niego sama rodzina. Czy zatem nadal uważacie, że moja sugestia, by PROPONOWAĆ niektórym sterylizację, jest całkowicie bezzasadna?

Tak więc – sterylizowałabym patologię. Podkreślam: dobrowolnie!

Po trzecie, chociaż otuchą napawa coraz poważniejsze traktowanie takich przestępstw, to czy nie są to wciąż przypadki sporadyczne? Jaka jest wykrywalność takich podłości? Zauważmy, że Patryk M. kaleczył zwierzęta przez co najmniej miesiąc.

Krzywda zwierzęcia boli mnie równie mocno, co krzywda człowieka. A może nawet mocniej? Człowiek może się jakoś bronić, przysługują mu większe prawa. Domowe (oczywiście nie tylko, ale przede wszystkim) zwierzęta są bezbronne, całkowicie zależne od widzimisię człowieka. Jak karać ludzi, którzy je wyrzucają, topią, głodzą, biją? Czy wynika to z ich niskiego IQ czy zwykłej kulturowej bezmyślności?


Lubię to! Skomentuj131 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości