Jak bardzo potrzebni są ludzie nadzorujący (formalnie czy nieformalnie) wszelakiej maści przedsiębiorców zajmujących się hodowlą zwierząt, świadczyć może poniższy news:
Zastanawiam się, czy prowadząca ten biznes para naprawdę nie wierzyła we własną winę czy tylko kręciła, żeby wywinąć się od kary i nieuchronnej utraty psów? Niektórzy zdecydowanie nie powinni mieć nawet chomika, gdyż nawet na to są zbyt tępi, bezmyślni i egoistyczni. Niestety, popyt na psy rasowe pchnął wielu niekompetentnych osobników w działalność, w której sobie zwyczajnie nie radzą. Nie trzeba być złym człowiekiem, żeby krzywdzić – czy to ludzi, czy zwierzęta. Wystarczy nie mieć siły, wiedzy, motywacji lub środków. I po pewnym czasie taki nierozważny hodowca zostaje przywalony przez trudności, porażki oraz własne błędy.
Widać tutaj także, jak nieodzowna jest współpraca władzy (czy to będzie gmina, czy państwo) z organizacjami prozwierzęcymi. W przypadku tak rażących zaniedbań potrzebna jest błyskawiczna interwencja, nie ma miejsca na potyczki sądowe. Sąd będzie później. I oby wydał jak najsurowszy wyrok, głównie po to, żeby odstraszyć innych durni od zabierania się za coś, czemu nie podołają.


Komentarze
Pokaż komentarze (58)