36 obserwujących
371 notek
376k odsłon
  1654   0

Dlaczego Kościół wymiera – dodatek do poprzedniej notki


Dopiero co napisałam tekst o bezsensie istnienia katechezy w szkole, a tu na rp.pl pojawił się ciekawy (i nie zablokowany płatnym dostępem) artykuł o ucieczce młodzieży z Kościoła właśnie w kontekście tych lekcji:

Młodzi Polacy uciekli z kościołów na życzenie samych biskupów. To dość mocne stwierdzenie, a nawet oskarżenie, lecz dowodów na to niemało.

W zasadzie wszystko napisałam już w poprzedniej notce: beznadzieja polskiej katechezy przełożyła się na malejącą liczbę wiernych. Ale to przecież nie jedyny powód pustoszenia świątyń. Wydaje się, że w świecie, gdzie istnieje wiele dróg – także duchowego – spełnienia, religia jest tylko jedną z setek propozycji. Propozycji, która nijak nie może udowodnić swojej wyjątkowości.

Dodajmy, że droga, którą oferuje Kościół, do najłatwiejszych nie należy. Nie można być chrześcijaninem, jeśli nie podziela się pewnych założeń etycznych, nie popiera konkretnych zasad, nie staje po stronie ściśle określonej postawy. A kto dzisiaj jest skłonny do posłuszeństwa doktrynie, kto odda wolność sumienia i swojego świętego widzimisię w zamian za karność wobec kodeksu moralnego, jaki przekazuje nam Kościół? Nie oszukujmy się, choćby w takich w sprawach seksu duchowni nie mają już zazwyczaj nic do powiedzenia, zwłaszcza młodzi nie będą ich słuchać. Jaki jest więc sens udawać chrześcijanina?


Lubię to! Skomentuj127 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo