36 obserwujących
396 notek
407k odsłon
  2639   4

Spalenie klubu LGBT. Co na to Polacy?


Przykre rzeczy dzieją się na świecie. Niestety, niektórzy ludzie wolą czynić zło niż dobro:

W środę 24 sierpnia padł wyrok w sprawie Sebastiana P., który w styczniu 2020 roku podpalił gejowski klub Envy Nightclub w Derry. Straty oszacowano wtedy na blisko 250 tysięcy funtów. Pożar wyrządził tak duże szkody, że zdecydowano o zburzeniu budynku, a klub został zamknięty na stałe.

To, że akurat to właśnie Polak okazał się być upośledzonym moralnie bydlęciem, które niszczy cudzą własność, bo „nie lubi gejów”, nie jest niczym specjalnie dziwnym. Ale już komentarze na Salonie odnoszące się do tej sprawy zaskakują. Niejeden bagatelizuje to przestępstwo, a nawet drwi z homoseksualistów, przypisując im negatywne cechy. Nie wiem, jak można być tak zeszmaconym, by w kontekście spalenia czyjegoś mienia i ogromnych strat (dobrze, że nikt nie zginął) pisać o gejach jak o zboczeńcach. No ale Polaczki potrafią. Nie warto się wdawać z takimi w rozmowę, o czym przekonałam się osobiście; prymitywizm obrońców Sebestiana P. zasługuje jedynie na potępienie przez każdego przyzwoitego człowieka.

Inicjowanie przemocy w stosunku do „odmieńców” jest wielowiekową tradycją ludzkości. Nie pomagały nakazy i zakazy religii, prawo państwowe czy poszczególne głosy sprzeciwu. Przez tysiąclecia ci, którzy w jakiś sposób odstawali od reszty, byli szkalowani, wyśmiewani, odrzucani, a często nawet atakowani fizycznie. Im bardziej się jednak cywilizowaliśmy, tym większej nabieraliśmy niechęci do prześladowania „innych”. Wiek XXty w swojej DRUGIEJ połowie przyniósł tolerancję i powszechną zgodę na życie po swojemu dla prawie każdego „dziwadła”. Wiek XXIszy pogłębił tę tendencję do tego stopnia, iż agresja wobec rozmaitych mniejszości stała się rzadkością, a jej nieliczne przejawy spotykają się z krytyką ze strony każdej osoby na poziomie. Niestety, statystyki psute są przez takich skurwysynów jak wspomniany Sebastian P. A ci, którzy mu przyklaskują, pokazują, że wciąż mamy sporo do zrobienia w kwestii tolerancji dla „odmieńców”.

Każdy ma swoje sumienie, swoją wizję moralności i swoje przekonania. Nie musimy się we wszystkim zgadzać. Ale akurat podejście do agresorów powinno być takie samo u wszystkich, którzy uważają się za coś więcej od kupy żywego mięsa. Nie może być przyzwolenia na podłość, niezależnie od tego, czy jej ofiarą pada homoseksualista, ksiądz, polityk czy ktokolwiek inny. Ktoś, kto ZACZYNA bić, niszczyć, rabować, etc, sam powinien zostać surowo ukarany – czy to przez prawo, czy przez zwykłych obywateli.


Lubię to! Skomentuj311 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo