36 obserwujących
397 notek
408k odsłon
  1297   0

Polska tylko chrześcijańska? Minister Czarnek odlatuje.


To, że pan Przemysław Czarnek jest katolickim betonem, wiadomo nie od dzisiaj. Aż dziw, że ma tylko dwójkę dzieci (tak to zwykle bywa z praktyką ;)). Jego poglądy zna już chyba każdy, gdyż bywał on „bohaterem” wielu artykułów i filmików. Nie jest człowiekiem lubianym przez lewicę, która najchętniej storpedowałaby wszystkie jego posunięcia. No bo jak lewak może lubić człowieka, który otwarcie mówi, iż bez chrześcijaństwa Polska by nie istniała?

„Być człowiekiem wierzącym, to znaczy być wiernym Bogu i Ojczyźnie. Co to znaczy być wiernym Bogu? To nie jest możliwość czy konieczność wyznawania faktu Jego istnienia. To jest kwestia podporządkowania się Jego wszystkim nakazom i zakazom. Każde nieszczęście na świecie wynika z faktu, że ktoś nie stosuje tego bądź innego przykazania bożego” – ocenił minister. Dodał, że gdyby wszyscy stosowali się do 10 Przykazań Bożych nie byłoby nieszczęść na świecie.

Oczywiście jest to kpina z rozumu, albowiem sam Dekalog jest zbyt ogólnikowy, żeby go dosłownie przestrzegać. Potrzeba rzetelnej interpretacji każdego przykazania (np. „Nie zabijaj” to w rzeczywistości „Nie morduj”). Jednak nie to jest w wystąpieniu pana Czarnka najgłupsze. Człowiek ten żyje mitem jakiejś idyllicznej polskości, której nieodzownym elementem jest chrześcijaństwo. I jak każdy, kto ma głowę w chmurach, wierzy głęboko, że wszyscy porządni ludzie myślą tak samo jak on.

A jak jest naprawdę? Czy cała Polska musi wyznawać wiarę w boskość Chrystusa? Przecież ktoś, kto jest zatwardziałym ateistą, jest tak samo Polakiem jak ten, kto co tydzień przyjmuje komunię. Zresztą, wystarczy poczytać sondaże o stosowaniu się do nauk Kościoła, by zrozumieć, że już dawno przestaliśmy być jedną z kolonii Watykanu:

Jedna na osiem osób deklaruje się, jako osoba wierząca, ale jedynie połowa z nich praktykuje nauki Kościoła. Najczęściej młodzi ludzie odchodzą od Kościoła już w wieku 16 lat. Powód? Zmiana światopoglądu.

Pan Czarnek, podobnie jak wielu jego rodaków, żyje złudzeniami o swoistego rodzaju „polskości”, będącej ucieleśnieniem ich własnych duchowych potrzeb. W tych fantazjach nie ma miejsca na wolnomyślicielstwo, swobodę sumienia czy dialog z innowiercami. Wszyscy mają wyznawać te same wartości, mieć te same autorytety moralne, iść za tym samym pasterzem. Niestety dla pana Czarnka i na szczęście dla zdrowego rozsądku, najmłodsze pokolenie jest już na takie absurdy uodpornione. A starsze? Jeszcze daje się ogłupiać „jedynie słusznymi” mediami. Tylko to sprawia, że PiS czy PO jeszcze są w sejmie. Młodzi, jeśli mają głowę na karku, stanowczo odrzucą ten duet.


Lubię to! Skomentuj176 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo