Trzeba jednak odwagi i silnej woli, żeby przeciwstawić się ogłupionej modą większości i zamiast powielać chore wzorce, pójść własną drogą. Ta kobieta ma jaja:
Przyznam się, że ja bym chyba uległa nowoczesnej tradycji i wykosztowała się na takie przyjęcie... gdybym miała pieniądze. Ale nie mam. :) (Nasze dziecko i tak do komunii nie pójdzie.) Jak to dobrze, że niektórzy mają śmiałość i rozum, żeby wyjść z utartych kolein, nawet za cenę krytyki ze wszystkich stron. Niech sobie większość płynie z nurtem i wydaje krocie na parogodzinny obiadek, jeśli ma taką fantazję. :)



Komentarze
Pokaż komentarze (43)