Kiedyś pisałam o kobiecie, która z własnej nieprzymuszonej woli zleciła wytatuowanie swoich gałek ocznych i praktycznie straciła wzrok. Dzisiaj zajmiemy się innym przypadkiem:
TikTokerka Ash Putnam była sfrustrowana po tym, jak sklep odzieżowy T.J. Maxx odrzucił jej podanie o pracę. Uważa, że winne były jej tatuaże. Wśród widocznych na jej ciele wzorów znajdują się m.in. czaszka z rogami na szyi, jednolite czarne plamy na ramionach i spory wzór na czole. 23-letnia Putnam ma również wiele kolczyków, w tym duży srebrny pierścień zwisający z przegrody nosowej.
— Nienawidzę tego, że moje tatuaże są czynnikiem decydującym o tym, czy dostanę pracę, czy nie — powiedziała w filmie na TikToku. — To, że mam tatuaże, nie oznacza, że nie będę dobrym pracownikiem — dodała.
Widziałam jakiś czas temu filmiki na YT z udziałem tej osoby. Przypadek chyba beznadziejny. Ludzie są odrzucani cały czas z mniej istotnych powodów niż (dobrowolne) zrobienie z siebie maszkary. To może być przykre, smutne, okrutne – lecz tak po prostu jest. Wygląd ma znaczenie. Może ta pani powinna poszukać pracy zdalnej, żeby nie pchać się ludziom przed oczy?
Komentarze
Pokaż komentarze (41)