Wezwanie przedstawiciela Rosji do MSZ jest krokiem ryzykownym, bo niebezpiecznym dla przedstawiciela. Znane są brutalne napady na przedstawicieli Rosji i samo wyjście z ambasady rosyjskiej związane jest z olbrzymim ryzykiem, więc może się zdarzyć, że ambasador Rosji poprosi naszego ministra, by ten przybył do ambasady. O tym, że prawda historyczna Mateusza może przegrać z faktami historycznymi też trzeba powiedzieć i tu Mateusz niepotrzebnie wywołał niedźwiedzia z matecznika.
O wezwaniu już wspominają media rosyjskie TUTAJ , ukraińskie TUTAJ i tvp.info



Komentarze
Pokaż komentarze