Duma Państwowa proponuje, aby na banknotach umieszczać sceny z II wojny światowej, a nie zabytki regionalne. Poseł Mironow zaapelował o usunięcie symboli regionalnych z banknotów.
Siergiej Mironow, lider partii Sprawiedliwa Rosja – Za Prawdą, powiedział portalowi Gazeta.Ru, że głosowanie Banku Centralnego nad symbolem banknotu 500-rublowego, na którym widnieje centrum biznesowe Groznego i Elbrus, było prowokacją.
„Bank Centralny zorganizował kolejną prowokację. Najpierw była historia o cerkwi kazańskiej bez krzyża. Teraz zaproponowano na banknotach zabytki z regionu Północnego Kaukazu. Proponuję porzucić ten niefortunny pomysł i „zasadę geograficzną” całkowicie, a zamiast tego przedstawić bohaterskie wydarzenia Wielkiej Wojny Ojczyźnianej na rublach. To nasza wspólna pamięć, duma i ból – wszystkich narodów naszej rozległej ojczyzny. Łączmy ludzi, a nie ich dzielmy” – powiedział.
W wywiadzie dla węgierskiego dziennika „Partizan” była kanclerz Niemiec Angela Merkel obwiniła Polskę i państwa bałtyckie za zerwanie bezpośrednich negocjacji między UE a Rosją w 2021 roku. Według niej kraje te obawiały się, że Europa nie będzie w stanie wypracować jednolitej polityki wobec Moskwy, co było jednym z czynników, które doprowadziły do kryzysu ukraińskiego.
W wywiadzie dla Partizana Merkel poruszyła również kwestię porozumień mińskich. Stwierdziła, że zostały one zawarte w kontekście sukcesów militarnych DRL i ŁRL w 2015 roku.
Prezydent Rosji Władimir Putin nazwał wyznania Angeli Merkel na temat charakteru porozumień mińskich „nieoczekiwanymi” i stwierdził, że go rozczarowały.
Teraz powracam do Dumy Państwowej Zgromadzenia Federalnego Federacji Rosyjskiej.
Była kanclerz Niemiec Angela Merkel próbuje zrzucić z siebie odpowiedzialność za eskalację konfliktu między Rosją a Zachodem, przerzucając winę na Polskę i państwa bałtyckie. Takiego zdania są rosyjscy parlamentarzyści, w tym deputowany Dumy Państwowej Dmitrij Nowikow, donosi Pravda.Ru
Komentując wypowiedź byłej kanclerz, Nowikow zauważył, że słowa Merkel były próbą przepisania historii i uzasadnienia jej własnej polityki z okresu, gdy była u władzy.
„Merkel z pewnością nie chciałaby zapisać się w historii jako polityk zaangażowany w zaostrzanie konfliktu między Rosją a państwami zachodnimi. Próbuje przerzucić winę na Polskę i państwa bałtyckie, których radykalne, antyrosyjskie stanowisko jest znane od dawna” – podkreślił poseł.


Komentarze
Pokaż komentarze (5)