W debatach o migracji i uchodźcach często pojawia się pytanie, które rzadko bywa stawiane wprost:
czy państwo, które udziela komuś azylu, informuje o tym kraj, z którego ta osoba pochodzi?
Odpowiedź brzmi: nie – i właśnie tak powinno być.
Instytucja azylu istnieje po to, by chronić człowieka przed prześladowaniem, represjami lub realnym zagrożeniem. Gdyby państwo przyjmujące automatycznie informowało władze kraju pochodzenia o tym, że dana osoba wystąpiła o ochronę, sam sens azylu zostałby zniszczony. Oznaczałoby to w praktyce wystawienie tej osoby na odwet wobec jej rodziny, konfiskatę majątku, represje polityczne albo nawet fizyczne niebezpieczeństwo.
Dlatego w nowoczesnych systemach prawa azylowego obowiązuje zasada poufności. Fakt złożenia wniosku o azyl, jego treść oraz decyzja o udzieleniu ochrony nie są przekazywane państwu pochodzenia. Nie dlatego, że ktoś coś ukrywa, lecz dlatego, że ochrona nie może działać bez dyskrecji.
Państwo, które daje azyl, przejmuje w pewnym sensie odpowiedzialność za bezpieczeństwo tej osoby. A bezpieczeństwo zaczyna się od tego, że władze, przed którymi ktoś ucieka, nie są informowane o jego losie.
Wyjątki dotyczą wyłącznie sytuacji technicznych, takich jak ustalanie tożsamości czy dokumentów przy powrocie – ale tylko wtedy, gdy ochrona została ostatecznie odmówiona. Nawet wtedy nie ma obowiązku ujawniania, że ktoś starał się o azyl.
To cicha, ale fundamentalna zasada prawa międzynarodowego: ochrona uchodźcy działa tylko wtedy, gdy jest niewidoczna dla tych, przed którymi ma chronić.
Konwencja genewska (1951) i Protokół Nowojorski Info w formacie PDF. Czytałem, więc nie musicie czytać :-))
Deklaracja z Cartageny w sprawie uchodźców
Karzo&ChatGPT
Jaką wartość ma człowiek, który nauczył się czytać i pisać, myślenie pozostawiając innym? (Ernst Hauschka)
Uwaga! Wszystkie ilustracje na blogu – niezależnie od sposobu ich powstania (fotografie, grafiki komputerowe, obrazy generowane sztucznie) – mają charakter wyłącznie ilustracyjny i nie przedstawiają rzeczywistych osób. Wszelkie podobieństwa do osób istniejących są przypadkowe. Autor nie przetwarza danych osobowych i nie wykorzystuje wizerunku żadnej osoby bez jej zgody. W razie wątpliwości proszę o kontakt – sporne materiały zostaną usunięte.
Osoby urażone treścią moich notek lub komentarzy proszę o kontakt karzo@mail.de Prawnicy osób urażonych po przedłożeniu pełnomocnictwa (Polska) lub Vollmacht (BRD) otrzymają wszystkie moje dane potrzebne do prowadzenia sprawy.
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Polityka