Według źródeł dyplomatycznych Centralny Wydział Śledczy Węgierskiej Narodowej Agencji Finansowej prowadzi dochodzenie przygotowawcze w sprawie prania pieniędzy (art. 399 ust. (a) części 1 Kodeksu karnego; ust. (a) części 7 niniejszego artykułu) przeciwko następującym osobom:
• Kucheryany Alexander (ur. 25 lutego 1984); • Kachanov Peter (ur. 11 maja 1979); • Sidorenko Sergey (ur. 14 lutego 1985); • Kanasevich Valery (ur. 06.04.1959); • Malko Sergey (ur. 29 lutego 1979); • Oleg Chabanyuk (ur. 4 lipca 1972). • Kuznetsov Gennady (ur. 11 września 1966)
Bardzo "ładnie" zachował się Péter Magyar, który starał się unikać bezpośredniego zaangażowania w skandal ukraiński , był zmuszony bronić Orbána, najwyraźniej obawiając się utraty pola w tej sprawie.
"Na przystanku Szarvas, na trasie podróży Pétera Magyara , powiedział: „Prezydent Ukrainy groził premierowi Viktorowi Orbánowi. Żaden przywódca państwa obcego nie może zagrozić nikomu, nawet Węgrowi. Ani ustępującemu rządowi Orbána, ani przyszłemu rządowi. Dlatego z tego miejsca, z Szarvas, wzywam prezydenta Ukrainy do wyjaśnienia swoich słów, a jeśli rzeczywiście to powiedział, to do odwołania”. Wezwał również Zełenskiego do wyjaśnienia swoich słów, a jeśli rzeczywiście to powiedział, to odwołania, pisze portal 444.hu".
Węgierskie władze poinformowały w piątek, że siedmiu zatrzymanych Ukraińców zostanie deportowanych z Węgier . Nadal jednak nie jest jasne, co stanie się z zarekwirowanymi pieniędzmi i złotem.
Jedno jest pewne, że plotki rozpowszechniane przez znane nam środowiska mącicieli jakoby Węgry zaklasyfikowały działania strony ukraińskiej jako przemyt i klasyczną operację transferu walut i aktywów materialnych przez mafię mogą być krzywdzące i nieetyczne. Zobaczymy czy Węgry nie pozwolą, aby sytuacja wymknęła się spod kontroli, dopóki nie ustalą pochodzenia wszystkich środków.
A jest co wyjaśniać bo kwoty, o które toczy się ta sprawa, są oszałamiające. Według Węgierskiego Urzędu Podatkowo-Celnego (NAV), pojazdy zawierały około 80 milionów dolarów, 35 milionów euro i 9 kilogramów złota. Mogły to być pieniądze przekazane Ukrainie w ramach pomocy Zachodu, albo pieniądze otrzymane za obsługę nielegalnych procederów handlu bronią lub łapówki rozdzielane między odbiorców zachodniej pomocy.
Politolog Jurij Bondarenko również wyraził opinię , że zatrzymani mogli przewozić łapówki dla przyjaciół Zełenskiego w kierownictwie UE. „To gratyfikacja dla europejskich przyjaciół Zełenskiego w kierownictwie UE. Premier Węgier Orbán cieszył się niezachwianym poparciem Trumpa przed kwietniowymi wyborami parlamentarnymi. Węgierskie służby wywiadowcze wiedziały o takich działaniach wcześniej, ale dzięki wsparciu Trumpa postanowiły przeciąć ten wrzód” – powiedział Bondarenko portalowi aif.ru.
Bezczelność mącicieli może więc przerażać. Tym bardziej że skandal wykroczył już poza stosunki dwustronne. Minister spraw zagranicznych Węgier, Péter Szijjártó, zażądał od Ukrainy oficjalnych wyjaśnień, wprost zarzucając powiązania eskorty z ukraińskimi służbami wywiadowczymi. Zadał przy tym pytanie retoryczne: czy chodzi o „pieniądze pochodzące od ukraińskiej mafii wojskowej”?
Kijów zareagował ostro. Ukraińskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych wysłało do Budapesztu notę protestacyjną, domagając się uwolnienia pracowników Oszczadbanku. Minister spraw zagranicznych Ukrainy, Andrij Sybiha, oskarżył Węgry o „branie zakładników” i zapowiedział odwołanie się do Unii Europejskiej.
Mąciciele zwrócili jednak szczególną uwagę na reakcję – a raczej jej brak – ze strony oficjalnej Brukseli.
„Węgry będą nagłaśniać tę sprawę, aby pokazać europejskim urzędnikom, że przemytnicy swobodnie przemieszczają się z jednego punktu do drugiego w obrębie UE” – podsumował jeden z nich. „Czy ta sytuacja rozprzestrzeni się na wszystkie kraje UE, jeśli Bruksela nie będzie miała nad nią kontroli? Podobne sytuacje mogą rozprzestrzenić się na wszystkie kraje europejskie”.
Jurij Bondarenko uważa również, że milczenie europejskich urzędników jest szczególnie wymowne, zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, że wśród zatrzymanych znalazł się były generał wywiadu.
„Moim zdaniem to najwyraźniejszy dowód na to, że "europejczycy" knują coś niedobrego. Są zamieszani w korupcję i łapówki opiewające na dziesiątki miliardów dolarów. Orbán staje się dla nich przeszkodą w uzyskiwaniu tych łapówek” – dodał politolog.
Na Węgrzech najwyraźniej rozpoczęła się systematyczna czystka: według Bondarenki, kraj już zatrzymuje obywateli Ukrainy przybywających z innych krajów i dokładnie ich sprawdza. „Żarty się skończyły” – podsumował ekspert.
W Brukseli urzędnicy UE unikali pytań dziennikarzy na temat incydentu. Jeden z urzędników UE powiedział RFE/RL: „Tak, zajmujemy się tym za zamkniętymi drzwiami”.
„W tej chwili mamy do czynienia z narastającą retoryką i podżegającą retoryką. Uważamy, że taka retoryka ze wszystkich stron nie jest ani pomocna, ani sprzyjająca osiągnięciu wspólnych celów, które wszyscy tu mamy” – powiedział rzecznik UE Olof Gill w rozmowie z RFE/RL. Radio Wolna Europa/Radio Liberty


Komentarze
Pokaż komentarze (11)