2 obserwujących
69 notek
46k odsłon
  367   0

TRÓJZĄB GOWINA

Lider Porozumienia, nie wiem, prawa czy lewa to ręka Zjednoczonej Prawicy zaapelował o referendum w sprawach aborcyjnych. Jak się w weekend wyraził eugeniczna decyzja Trybunału Konstytucyjnego wzruszyła bowiem jego poglądy w tej materii, stabilne dotąd dzięki kompromisowej ustawie sprzed pół wieku. Zatem teraz już wie my, dlaczego nie chciało mu się zejść z politycznej kanapy jesienią, gdy w reakcji na coraz bardziej otwarte ruchy LGBT w obronie wartości wydać się mogło Gowinowi najbliższych, manifestowali w Gdańsku młodzi ,,Wszechpolacy,, wspierani Konfederacją i inni zwani w grodzie nad Motławą przez władze nacjonalistami lub jeszcze gorzej. W tym czasie zaprzyjaźnione z Aleksandrą Dulkiewicz publikatory szeroko uwidaczniały ponure pochody faszyzujących niedobitków feudalnych zasad i zabobonu. Więc kilkakrotnie nawet, a z coraz większym niedowierzaniem odtwarzałem na tych portalach owe antywolnościowe przemarsze. ONR latami dzięki propagandzie zwycięzców Okrągłego Stołu kojarzył mi się z mało spontanicznym i raczej krwawym meetingiem brunatnych koszul. Teraz doszedłem, że dawno nie widziałem zgromadzenia tak karnego, schludnego i przyzwoitego w artykułowaniu swoich wartości. Porównując z Marszem Kobiet z transparentem na czele ,,wyruch...ie mnie,, to różnica jak między Kopernikiem z lunetą, a alkoholikiem z okiem w szyjce pustej flaszki. Prawicowe protesty były tak wtedy osamotnione, że Dulkiewicz bez problemu zaordynowała niewątpliwie spontaniczne i niczym niezwiązane z lokalną władzą środowiska, by zmobilizowane czarnym zagrożeniem odsunęły zarazę od krzyżackich murów obronnych i drewnianego Żurawia. Nie było też na manifach MW kogoś z ośrodka władzy ministra sprawiedliwości, czy młodzieżówki PIS-u. Ta rozumiem wypracowywała pod okiem swego patrona Jarosława Kaczyńskiego ,,Piątkę dla zwierząt,, , o której jedyni wspierający protesty ,,o prawo do życia,, - czyli posłowie Konfederacji – mówili dosadnie, że to marny zlepek głupoty bijący w polską wieś. Zbigniew Ziobro za to sprytnie dla siebie, jak próbował rozumować logicznie, zawłaszczył negację ,,korwinowców,, wokół budżetowych ustaleń Polski w Unii. Głosowaniem nad wyjściem ze ZP poszedł jednak o jeden most za daleko i już do końca swoich dni w polityce okazał się przekupną, świąteczną paczką swojej żony. Ziobro z Kurskim w telewizji publicznej od zawsze robią wszystko, żeby zmarginalizować Konfederację, która tylko ujawnia, jacy są miałcy i  krótcy. A ponieważ w parze nie idzie ich żaden pomysł, jak odebrać Bosakowi elektorat młodych, więc pozostaną jedynie bezowocnymi pieniaczami. Uprawiająca wiele lat w podobnym duchu politykę kanapową w wymiarze lokalnym pomorska opozycja nie może  obecnie tupać nogami, że rządząca Gdańskiem Aleksandra Dulkiewicz z Platformą Obywatelską i jej przystawkami wycofała z budżetu 16 mln złotych na ratowanie zabytkowej substancji mieszkaniowej. Dzięki tej zakłócanej więc tylko z pozoru inicjatywie kontynuatorki rządów Pawła Adamowicza, w samym sercu Gdańska pojawią się niebawem piękne działki budowlane dla zawsze wygłodniałych developerów. Ponadto będzie więcej pieniędzy na dalsze wsparcie ruchów prokobiecych stojących w czołówkach Strajku Kobiet i innych działań dających pola obyczajowej wolności ze wskazaniem na jednoczesne kopanie ciężkim butem każdej, która chce być w ciąży. Jestem tak ekumeniczny w swoich poglądach, że poza piłowaniem gałęzi, na której sam siedzi, nie dostrzegam od zawsze organoleptycznej, czyli organicznej pracy społecznikowskiej Jarosława Gowina. Jak również ojcowskiej, bo syn zdaje się spełnia w odmiennej ideologicznie treści. Co nie jest niczym nowym patrząc na Miodowiczów, Cimoszewiczów, Kuroniów, no i nie pomińmy braci Michników

Trójząb trzech partii rządzących kuty z miękkiej stali na oczach narodu wygina się bardziej od tancerki na rurach. Jeśli Zbigniew Ziobro krzyczy o oddaniu suwerenności przez premiera w Brukseli, to Jarosław Gowin właśnie chwilowo podpiął się swoimi działaniami pod żagiel sukcesu, w który nawet Macierewicz i europoseł PIS Legutko od początku mocno powątpiewają. Nie jest zatem niczym sensacyjnym, co przewidywałem w felietonie tydzień temu, że we wczorajszym wywiadzie dla ,,Rzeczpospolita,, zapowiedział Kaczyński głosowanie parlamentu, które zablokuje ustalenia premiera w Brukseli. Jeśli Solidarna Polska ujawniła się jako grupka karierowiczów bez kręgosłupa, to korzystający dziś z ich tąpnięcia Gowin taką samą moralność majową hucpą z terminem prezydenckich wyborów przypominał. Jeśli Jarosław Kaczyński koni w kibitce nie zmienia, to znaczy, że ma idealny zaprzęg na swoje wodze. W połowie tygodnia, w wywiadzie dla opozycyjnych mediów stwierdził, że układ 10 grudnia w Brukseli broni Polski suwerennej, ale przed federalizacją Europy już nie. Jawi się skojarzenie, że Kaczyński zamierzając rządzić całe lata dla dobrej zmiany, ostatecznie w ową federację nasz kraj wprowadzi. W naciskanej dziś przez neomarksistów i Niemcy formule straciłby wielki elektorat ,,moherowych beretów,, może Tuskowi odbierając  zwolenników. Ostatnie twierdzenia prezesa, że widzi odejście KO coraz bardziej na lewo jest klasycznym rozpychaniem się PIS na całej linii frontu prawicy. I budowaniem ścian, za którymi będą kawałki Hołowni, lewicy obłożone zielenią PSL-u. Pytanie o wdeptywaną w ziemię Konfederację, której program Kaczyński chce po prostu przeszczepić dla siebie. Jeśli będzie trzeba, to wyłamie z trójzębu kogoś z koalicji i dospawa ostrze partii Korwina-Mikkego. Bo referendum ws. aborcji dla filozofii Konfederacji, więc i Kościoła Katolickiego będzie zejściem Polski na poziom Irlandii, gdzie taki zabieg zlaicyzował konkretnie ten dotychczasowy bastion watykańskiej wiary. Znamy zatem kierunek natarcia baletmistrza salonów Jarosława Gowina, w co  pomoc dla nowej twarzy neoliberalizmu polskiego – prezydent Gdańska Aleksandry Dulkiewicz jest z klucza wpisana. Więc trójząb Neptuna na Długim Targu wisi nad fontanną pewnie w jego dłoni. Tu, jeśli nie dojdzie najpierw do realnego puczu we własnym łonie wsparciem duetu Kaczyński-Macierewicz i pogoda się przez kolejne dekady nie zmieni. km

Lubię to! Skomentuj4 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka