2 obserwujących
69 notek
46k odsłon
  224   0

KANIA KNEBLUJE WOLNE MEDIA ?

Liberalne tytuły krzyczą dziś na swych czołówkach o zdjęciu przez szefową PolskaPresse – Doroty Kani w należącym do koncernu ,,Dzienniku Polskim,, wywiadu z legendarnym policjantem, który rozgryzał gangsterów pod przykrywką od środka. Kania jednocześnie publicznie ujawnia związki owej legendy z zabójstwem księdza Popiełuszki. Świat mediów poczuł się urażony, tak jak szejków naftowych zakupem Obajtka.

Tak jak słuchać się Kani nie da w wiernopoddańczych wywiadach na antenie PR24, co tylko potwierdza odwieczną teorię o niższości dziennikarzy gazetowych nad radiowymi, to tu zrobiła dokładnie to, co każdy naczelny zrobić powinien. A oczywiście w imię wolnych mediów obecny naczelny ,,DP,, nie zrobił – weryfikacja źródła informacji. To fundament wolnych mediów. Wiarygodność. A glina z taką przeszłością musi być podwójnie przez dziennikarzy sprawdzany. Albo siedzą u niego w kieszeni. Żeby zachować przysłowiową obiektywność dziennikarską trzeba by posiadać solidną wiedzę co do funkcjonowania policjantów w godzinach pozasłużbowych, struktury i realiów obowiązujących po 1989 w tzw. półświatku. Masowa produkcja, także w branży filmowej, karykaturalnych opowieści na ten temat ma dla prawdy taki sam wydźwięk jak przezabawne dla dziennikarstwa śledczego materiały w TVP Kurskiego o sopockiej ,,Zatoce Sztuki,, pana Latkowskiego, czy podobnych gości z legitymacją prasową w mediach obcojęzycznych. Ostatni ruch prokuratury ws. zaginięcia Iwony Wieczorek wiele lat temu, czyli żądanie przez organa ściagania złożenia oświadczeń przez 6 tysięcy policjantów nt. utrudniania śledztwa w tej sprawie już daje sygnał, dlaczego i jaką wiedzę może posiadać Dorota Kania dla ręcznego sterowania tytułem prasowym w takim temacie. Dlaczego sprawy Wieczorek nie prowadzi miejscowa, gdańska prokuratura i dlaczego syn Ryszarda Krauze miał tak lekko na wokandzie, gdy zaserwował kopa i bombe na twarz dziennikarza telewizyjnego.

Żeby dojść głęboko zakopanej przez prawdziwych profesjonalistów prawdy w powyższych i wielu innych sprawach, łącznie z Tomasza Komendy, zachowujący się przez 6 lat jak zaszantażowany urzędnik Minister Sprawiedliwości i Prokurator Generalny musiałby ruszyć materię znacznie bardziej niebezpieczną od reformy wymiaru sprawiedliwości, czyli ostatniej instancji sankcjonującej oczyszczanie winnego. Ziobro oczywiście tego nie zrobi, ale być może ruch Kani jest próbą odsłony realiów, w których policjant bojący się służbowej broni jest świadomą munduru profanacją. Kto rządzi rzeczywiście tą formacją, kto światem przestępczym i kto w więziennej celi jest dla brata bratem? Jedno jest pewne. Dorota Kania stoi po dokładnie drugiej stronie barykady, niż konstrukcja państwa, w której stary ład obowiązuje.

Lubię to! Skomentuj1 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura