'Oł-maj-gad! raszian pianist!' - takie słowa wykrzyknęła w sali FM siedząca obok skośnooka, elegancka kobieta. No rychło w czas - kończyła się właśnie przerwa między częściami recitalu. Widać dopiero podczas niej, dzięki internetowi dowiedziała się kogo słucha do godziny. Najwyraźniej personalia Aleksiej Liubimow (na plakacie: Alexei Lubimov) nie wzbudziły u niej podejrzeń o pochodzeniu; choć to przecież nie musi przesądzać sprawy. Ale sam okrzyk można by zrozumieć - było lato '23 r.
Ww. to jeden z moich ulubionych pianistów i cieszę się, że nagrywa i wydaje z Manfredem. Mam też kilka jego albumów z innych wydawnictw (np. wyjątkowy The Seven Last Words Of Christ na tnaget piano); wszak istnieje jakieś życie poza eceemem.
Wydawnictwa New Series lubię głównie za interesujące zestawienia utworów - i ta płyta jest właśnie tego przykładem. Czekałem na nią kilka ładnych lat, aż się trafiła; w nieocenionym Muzancie na Kubusia Puchatka - za śmieszne 35 zł.
Zarówno część kompozytorów, jak i wykonawcy mogą wydawać się niestosowni na dzień dzisiejszy dla większości rodaków... Niemniej polecam ją każdemu - ta skośnooka pani jednak nie wyszła z koncertu i II części wysłuchała; z zachwytem.
A na bis zagrana była wówczas Kołysanka Silvestrova.
Awers:

Rewers:





Komentarze
Pokaż komentarze (4)