Kaśka Lanckorońska Kaśka Lanckorońska
169
BLOG

Jak ostudzić wojenne zapędy Zachodu

Kaśka Lanckorońska Kaśka Lanckorońska Polityka Obserwuj notkę 12
Rosja dysponuje obecnie największym na świecie arsenałem nuklearnym, którego szacunkowa liczba głowic nieco przewyższa całkowitą liczbę głowic amerykańskich.

Co znacznie ważniejsze, Rosja dysponuje również potężnym zestawem niepowstrzymanych pocisków hipersonicznych, zarówno w formie konwencjonalnych, jak i nuklearnych systemów przenoszenia. Pomimo gigantycznego rocznego budżetu wojskowego USA, porównywalnego z budżetem reszty świata razem wziętym i wielokrotnie przekraczającego wydatki Rosji, wszystkie amerykańskie wysiłki na rzecz rozwoju tego typu zaawansowanych systemów rakietowych były naznaczone latami powtarzających się, żenujących porażek .

Kilka miesięcy temu Rosja z powodzeniem zaprezentowała również swój rewolucyjny hipersoniczny system rakietowy Oresznik , który nawet w wersji czysto konwencjonalnej zapewnia siłę uderzeniową porównywalną do głowicy nuklearnej, umożliwiając Rosji wyrządzenie niespotykanych dotąd zniszczeń bez przekraczania progu nuklearnego…

Każdy obiektywny obserwator dostrzega, że ​​obecny konflikt na Ukrainie jest równoznaczny z wojną zastępczą NATO z Rosją, w której NATO zapewnia ogromne wsparcie finansowe, zaawansowane uzbrojenie, szkolenia, wywiad namierzający cele, a nawet kluczowy personel, co pozwoliło Ukrainie sprawić Rosji tyle kłopotów. Przy tak pełnym wsparciu NATO, Ukraińcy często zadawali dotkliwe straty znacznie przeważającym siłom Rosji. W istocie, zgodnie ze standardami prawa międzynarodowego, NATO już dawno stało się stroną konfliktu, choć z przyczyn geopolitycznych bardzo ostrożni Rosjanie odmawiają publicznego ogłoszenia tego faktu i podjęcia działań odwetowych.

Taka ostrożność nie jest nieuzasadniona. Łącznie kraje sojuszu NATO mają łączną populację prawie miliarda, ich ostatnie roczne wydatki wojskowe stanowią 54% całkowitej światowej populacji, czyli około 1,3 biliona dolarów , a ich łączny PKB wynosi prawie 50 bilionów dolarów. Dla porównania, populacja Rosji wynosi tylko 138 milionów, jej wydatki wojskowe wynoszą 145 miliardów dolarów , a jej całkowity PKB wynosi 2 biliony dolarów . Rosja wydaje się więc być w mniejszości w stosunku około 7 do 1 pod względem liczby ludności, 9 do 1 pod względem wydatków wojskowych i 25 do 1 pod względem PKB. Wszystkie te dane finansowe podano w nominalnych dolarach, a użycie znacznie bardziej realistycznych dolarów PPP zmniejszyłoby te wskaźniki o współczynnik dwa lub więcej, ale nadal pozostałaby ogromna nierównowaga.

Podobnie, włączenie bliskiego sojusznika Rosji, Chin, z nawiązką wyrównałoby te liczby, jednak chińskie siły zbrojne są skierowane niemal wyłącznie na Cieśninę Tajwańską, Morze Południowochińskie i inne pobliskie obszary przybrzeżne, więc jej ogromna potęga nie może być łatwo wykorzystana na teatrze europejskim, gdzie Rosja konfrontuje się z NATO.

Biorąc pod uwagę, że całkowita liczba ludności i baza przemysłowa NATO są wielokrotnie większe niż Rosji, jeśli sojusz utrzyma się na powierzchni, Rosja może z czasem zostać zmiażdżona. To, co pierwotnie miało być bardzo ograniczonym atakiem odwetowym na Ukrainę, trwającym zaledwie kilka tygodni, trwa już ponad trzy lata, przynosząc ogromne straty po obu stronach i musi zostać przerwane. Tymczasem brak wystarczająco silnego odwetu ze strony Rosji wobec NATO jedynie ośmielił zachodnich przywódców do podejmowania coraz bardziej lekkomyślnych i prowokacyjnych działań, które w pewnym momencie mogą doprowadzić do katastrofy dla świata.

Jednym z dziwnych aspektów obecnego konfliktu jest to, że Rosja walczy z NATO, mając praktycznie związane ręce. Pociski NATO, wykorzystujące natowskie dane wywiadowcze i kluczowy personel NATO – legalnie wyprane przez listek figowy jej ukraińskiego pełnomocnika – regularnie uderzały w głąb Rosji, zadając wiele poważnych ciosów, w tym zatopienie okrętu flagowego i innych jednostek rosyjskiej Floty Czarnomorskiej, ale Rosja odmawiała odpowiedzi w ten sam sposób.

W efekcie kraje NATO zapewniły sobie bezpieczną przystań, umożliwiającą produkcję i montaż sprzętu wojskowego oraz systemów wykorzystywanych do wyposażenia sił zbrojnych Ukrainy, bez ryzyka odwetu ze strony Rosji. Rosyjskie miasta zostały zaatakowane pociskami NATO, ale miasta NATO i ich mieszkańcy nie stanęli w obliczu podobnego zagrożenia.

Pomysł jest prosty. Rosja powinna publicznie oświadczyć, że uważa NATO za stronę współwojującą w wojnie na Ukrainie i że w związku z tym podejmie działania odwetowe przeciwko sojuszowi zachodniemu. Jednak zamiast śmiercionośnego ataku na siły zbrojne NATO, odwet początkowo przybrałby formę demonstracji przewagi strategicznej Rosji.

Rosjanie mogą ogłosić plany ataku rakietą hipersoniczną na siedzibę NATO w Brukseli w Belgii. Atak ma się odbyć o godzinie 12:00 za trzy dni.

Tego rodzaju wcześniejsze ostrzeżenie przyciągnęłoby ogromną uwagę i rozgłos na arenie międzynarodowej, z pewnością stając się najważniejszym tematem w wiadomościach na świecie w ciągu kilku kolejnych dni i z łatwością przenikając do wszelkich zachodnich mediów, które mogłyby zaciemnić obraz sytuacji. Danie NATO wystarczająco dużo czasu na ewakuację budynku i osób znajdujących się w pobliżu udowodniłoby, że Rosja dążyła do absolutnego zminimalizowania strat w ludziach, obalając tym samym lata podżegającej zachodniej propagandy.

Biorąc pod uwagę cel operacji, Rosjanie mogli publicznie zasugerować NATO obronę swojej Kwatery Głównej, otaczając ją wszystkimi najlepszymi systemami obrony przeciwrakietowej, umożliwiając tym samym test w warunkach rzeczywistych dwóch konkurujących ze sobą technologii. Przywódcy NATO i wysoko opłacani kontrahenci wojskowi, którzy przez lata, a nawet dekady chwalili się ogromną skutecznością swoich niezwykle kosztownych systemów przeciwrakietowych, mogli udowodnić szczerość swoich przekonań, odważnie stawiając się w budynku Kwatery Głównej w momencie ataku.

Zakładając, że atak wieloma pociskami rakietowymi doprowadziłby do całkowitego zniszczenia Kwatery Głównej NATO, rezultatem byłoby niewiele, jeśli w ogóle, niepotrzebnych ofiar w ludziach, a jednocześnie udowodnienie, że rosyjska broń hipersoniczna jest rzeczywiście nie do zatrzymania przez jakąkolwiek obronę NATO, z oczywistymi konsekwencjami politycznymi dla obywateli zachodniego sojuszu. Bruksela zyskałaby nową, ogromną dziurę w ziemi, bardzo widoczny lokalny punkt orientacyjny, który z pewnością pojawiłby się na pierwszych stronach wszystkich gazet na świecie, a być może nawet ostatecznie przekształcony w trwały pomnik polityczny. Rosjanie mogliby wówczas ogłosić, że ich kolejne ataki odwetowe zatopią kilka amerykańskich lotniskowców – takie ostrzeżenie amerykańscy dowódcy wojskowi musieliby teraz potraktować bardzo poważnie.

W takich okolicznościach zarówno przywódcy polityczni, jak i wyborcy Zachodu mogliby wyciągnąć ważne wnioski z tej niezwykle głośnej demonstracji wojskowej. Gdyby pomimo tak poważnego ostrzeżenia NATO nadal okazało się całkowicie niezdolne do obrony własnej siedziby przed całkowitym zniszczeniem w wyniku ataku Rosji, postrzegana wartość tego sojuszu wojskowego uległaby załamaniu, być może doprowadzając do jego rozpadu, co powinno było nastąpić po zakończeniu zimnej wojny ponad trzydzieści lat temu.

Zachodnim mediom trudno byłoby również dalej demonizować rosyjski rząd, który dołożył tak wielkich starań, aby zminimalizować straty ludzkie, podczas gdy szczątki i kratery nagle pojawiające się w sercu Brukseli dowiodłyby niezwykłej skuteczności rosyjskiej broni hipersonicznej. Razem stanowiłoby to aksamitną rękawiczkę na żelaznej pięści.

Wielu Amerykanów może zadać sobie pytanie, dlaczego co roku wydają biliony dolarów na armię, skoro ich dostawcy sprzętu obronnego nie potrafią produkować broni hipersonicznej ani skutecznie bronić się przed bronią produkowaną przez Rosjan.

Amerykańscy przywódcy polityczni i wojskowi prawdopodobnie zdaliby sobie sprawę, że gdyby pomimo takiego ostrzeżenia nie byli w stanie obronić własnej siedziby NATO przed zniszczeniem, amerykańskie lotniskowce miałyby niewielkie szanse na przetrwanie rosyjskiego ataku. Globalna projekcja siły USA w ogromnym stopniu opiera się na tych lotniskowcach, których wiarygodność militarna wspiera zawyżony kurs dolara amerykańskiego. Gdyby kilka z tych lotniskowców zostało łatwo zatopionych, ta wiarygodność zostałaby utracona, co prawdopodobnie doprowadziłoby do załamania się dolara. Amerykański reżim polityczny mógłby upaść wraz z nim, podobnie jak japońskie zwycięstwo w 1905 roku wywołało rewolucję w carskiej Rosji.

Ponad trzy dekady temu potężny Związek Radziecki rozpadł się niemal bez rozlewu krwi. Myślę, że w odpowiednich okolicznościach zniszczenie przez Rosję siedziby NATO mogłoby doprowadzić do równie bezkrwawego i dawno oczekiwanego rozwiązania tego sojuszu wojskowego.

Kobieta słuchająca

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (12)

Inne tematy w dziale Polityka