las birnamski las birnamski
73
BLOG

Komentarz poetycki. Człowiek z wystawy: VII. Człowiek z wystawy spotyka Pana Cogito...

las birnamski las birnamski Kultura Obserwuj notkę 0
... który wręcza mu kamień filozoficzny

kiedy człowiek z wystawy siedział na ławce w parku

i odczytywał najnowsze wiadomości na swoim smartfonie

z tego i nie z tego świata

ni stąd, ni zowąd pojawił się Pan Cogito


skąd wiadomo, że to był Pan Cogito?

a kto inny to mógłby być?

zresztą, za chwilę sami się przekonacie


no więc pojawił się nagle

i usiadł ni z tego, ni z owego na ławce

tuż obok człowieka z wystawy


nic nie mówiąc

wyciągnął

ogromną gazetę

i rozłożył ją sobie na kolanach


wyjął z kieszeni jakiś zawiniątek

ułożył go sobie na gazecie

i zaczął z namaszczeniem rozwijać


okazało się

że to była kanapka


zauważywszy to

człowiek z wystawy poczuł nagle głód

i już miał wstać, żeby udać się

do najbliższej budki z hot dogami

kiedy towarzysz

zagadnął go w ten sposób:

- co tam, panie, w polityce?


zaskoczony tym nagłym zagadnięciem człowiek z wystawy nie wiedział co odpowiedzieć

widząc jego zakłopotanie, nieznajomy dodał

- żartowałem - i ugryzł spory kęs kanapki - może jest pan głodny?

- a co? ma pan więcej? - odpowiedział pytaniem człowiek z wystawy


towarzysz wyciągnął niemal natychmiast z drugiej kieszeni jeszcze jedną kanapkę

i podstawił mu niemal pod nos

ten zaś po chwili wahania odebrał ją od niego, zaczął się jej przyglądać i obwąchiwać

- z kiełbasą i kiszonym ogórkiem - dodał towarzysz - pasuje?

- może być

- no więc? co tam pan ciekawego zobaczył na tym małym, śmiesznym urządzeniu? może to i szkoda, że nie było takich za moich czasów, zaoszczędziłbym połowę życia, którą spędziłem na wysiadywaniu w bibliotekach - zaczął się mu zwierzać nieproszony gość

- nic... ciekawego... to, co zwykle

- aha

- a pan?

- co ja?

- co pan wyczytał w tej gazecie?

- ja? nic, to tylko na podkładkę, lepiej nie czytać żadnych gazet, piszą w nich tylko same kłamstwa, a nawet jak nie to i tak nie będziesz wiedział co było prawdą a co kłamstwem… tylko mnie proszę nie pytać co to jest prawda, one już wam to powiedzą

- jakie one? - zdziwił się człowiek z wystawy

- maszyny, to one teraz będą za was myśleć i odpowiadać na wszystkie pytania, wy je tylko będziecie obsługiwać, chociaż jeszcze przez jakiś czas będziecie łudzić się, że to one obsługują was

towarzysz skończył swoją kanapkę, strząsnął gazetę, złożył ją, schował do kieszeni i wstał

- już pan idzie?

- chciałby pan, żebym został?

człowiek z wystawy nie wiedział co powiedzieć i tylko wzruszył ramionami

- w takim razie żegnam - odparował towarzysz i tak jak niespodziewanie się pojawił, tak się niespodziewanie oddalił


człowiek z wystawy jeszcze przez chwilę patrzył za nim nie wiedząc co o tym wszystkim myśleć

i kiedy już zamierzał ugryźć w końcu swoją kanapkę

odkrył, że zamiast niej trzyma w dłoni... kamień


ale numer, pomyślał

już miał go wyrzucić, jednak się zawahał

schował dziwny podarunek od dziwnego nieznajomego do kieszeni

po czym wstał i odszedł w przeciwnym kierunku

a że była już jesień i spadło sporo liści

przeszedł po nich jak po zaczarowanym dywanie

który zaniósł go prosto do jego pokoju


tam wyjął kamień z kieszeni

i postawił na półce

a kiedy zrobiło się już późno

położył się do łóżka i zasnął ze wzrokiem

utkwionym w dar od dziwnego nieznajomego


śni mu się, że stoi za jakąś szybą

a z drugiej strony w tę i we w tę

chodzą jakieś dziwne istoty

czasami któraś przystaje i się mu przygląda

a im dłużej to robi

tym bardziej staje się niewidoczny


a kiedy już niemal znika

po drugiej stronie pojawia się nieznajomy z parku

z kamieniem w ręku

i rzuca nim w szybę


wtedy się budzi

okazuje się, że tylko przysnął na ławce

w dłoni trzyma kanapkę

z kiełbasą i ogórkiem

*

maszyny już liczą

ale jeszcze nie wiedzą co to jest nieskończoność

kiedy się dowiedzą i zrozumieją

że wszystkiego nie da się policzyć

wtedy się zatrzymają

i zaczną myśleć naprawdę


wtedy biada nam

...

pamięci Zbigniewa Herberta, autora Pana Cogito

...

Koniec cyklu pt. Człowiek z wystawy. Pozostałe części:

Komentarz poetycki. Człowiek z wystawy: I. Mają wszystko w kieszeni

Komentarz poetycki. Człowiek z wystawy: II. Socjalmedia

Komentarz poetycki. Człowiek z wystawy: III. Przesłanie

Komentarz poetycki. Człowiek z wystawy: IV. O dzieciach nie-narodzonych

Komentarz poetycki. Człowiek z wystawy: V. Lekcja ekonomii

Komentarz poetycki. Człowiek z wystawy: VI. O wyborach

komentarz poetycki i nie tylko; do potencjalnego komentatora: w swoich komentarzach zostawiasz świadectwo głównie o sobie, jeśli więc nie masz nic wartościowego do dodania - lepiej milcz, zrobisz tym przysługę sobie i innym;  nie masz szacunku do mojego wysiłku - nie oczekuj ode mnie szacunku do swojego

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Kultura