Co innego nie wzbudza już w niej żadnej refleksji: https://www.salon24.pl/u/lasbirnamski/1528752,mon-kosiniak-kamysz-poparl-limity-kadencji-dla-poslow-o-ktorych-pisze-od-dawna
A potem wielkie zdziwienie i pretensje, że ich rzekomi reprezentanci mają ich gdzieś i myślą tylko o sobie, i o napychaniu swoich kieszeni publicznymi pieniędzmi. Jak ci posłowie itp. mają mieć jakikolwiek szacunek do swoich wyborców i wypełniać swoje konstytucyjne role, skoro z taką łatwością wodzą ich za nos gdziekolwiek chcą? Burda pod Trybunałem w obronie swoich wpływów, bezkarności i interesów? Już lecą barany. Kampania szczucia na wykonującą swoją pracę policjantkę zaatakowaną przez partyjnego bandziora? Już internet pełen ich nienawistnych komentarzy. Dla nich wyborca to w dużej mierze niezdolny do żadnej refleksji pies Pawłowa, który tylko ma reagować na prymitywne bodźce, którym można szczuć i napuszczać na innych.
Demokracja to nie wybory: demokracja to stan świadomości. Wybrać w powszechnych wyborach można równie dobrze Hitlera. Nie wybór sam w sobie, ale wybór dokonany na podstawie faktów, nie kłamstw, racji, a nie tego, kto zdobędzie więcej polubień na Facebooku. W przeciwnym razie to nie demokracja, ale anarchia. I to właśnie widzimy m.in. pod Trybunałem Konstytucyjnym. I to nas czeka jeśli nie zmienimy jako wyborcy swojego myślenia i podejścia do nich.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)