17 obserwujących
614 notek
211k odsłon
  269   0

Co na to Rosjanie?

jestem w Polsce od dwudziestu lat, przeżyłam Gruzję, przeżyłam Krym, umiem nie rozmawiać o wojnie i Putinie



Mam Rosjan pracy, mam Rosjan w domu, ostatecznie powinienem wiedzieć. Wołodia z pracy skomentował krótko: nie głosowałem na to, co widzisz w wiadomościach. Charakterystyczne, że nie użył słowa: wojna. Cóż, siedzi w Moskwie, gdyby użył, prawdopodobnie zastrzelili by mu klawiaturę.

W domu komentarz mam bardziej zniuansowany. Natasza jest udanym przykładem transformacji z komsomołki przez prawosławie do wierzeń wschodu.
Oczywiście „jest przeciwko wojnie”, ale „przeciwko wojnie” był również Związek Radziecki, gotów bronić pokoju do ostatniego żołnierza.
Jej zdaniem wejście w erę wodnika nieuchronnie wiąże się z reakcją starego porządku, który kona w konwulsjach takich jak wojna na Ukrainie. Ludzie jarając się takimi konfliktami tylko je podsycają, dlatego ona swoją energię woli skierować na pielęgnację ogródka.
Oczywiście spłycam, bo nie da się nie spłycić pięciu fakultetów Nataszy.
Oczywiście drążyłem, napotykając tylko drwiący uśmiech. Wojtek, jestem w Polsce od dwudziestu lat, przeżyłam Gruzję, przeżyłam Krym, umiem nie rozmawiać o wojnie i Putinie.
Tylko dlaczego nikt nie czepiał się Busha, jak bombardował Irak, a po nas wszyscy jeżdżą?!
Tym niemniej wakacyjny wyjazd do Babci na Syberię został skasowany, a to z powodu, że Anatol, jako już pełnoletni obywatel FR mógłby na koszt państwa zostać przekierowany do wujka w Kijowie.

Tak że tak.
Dla uspokojenia nastrojów przywołałem brawurową hipotezę, wg której Władymir Władymirowicz udaremnił spisek Reptylian i Wiadomo Kogo, którzy chcieli zasiedlić Ukrainę jako schronienie na czas przebiegunowania globu.

Pokój nie ma ceny.

Lubię to! Skomentuj5 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka