Gniazdo odkryto w połowie października na drzewie w miejscowości Wielka Wieś pod Krakowem. Pojedyncze owady widziano też na pasiece Akademii Górniczo-Hutniczej. Przed tygodniem gniazdo usunięto i przekazano badaczom z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu.
Jak przekazał PAP dr Paweł Migdał, jak na polskie warunki klimatyczne było ono spore: mieszkało w nim około tysiąca robotnic, kilkadziesiąt królowych i samców. W środku znaleziono jaja i larwy, co oznacza, że kolonia wciąż się rozwijała.
Największy niepokój budzą młode królowe, które zdążyły już opuścić gniazdo. Przezimują w ciepłych, suchych miejscach, na przykład pod ziemią lub w pomieszczeniach gospodarczych, a ich szanse na przetrwanie rosną wraz z długością i łagodnością jesieni. Przeciętne gniazdo wypuszcza około 150 młodych królowych, czasem nawet 500. Szerszeń europejski wypuszcza ich zaledwie około 50.
Zagrożenie dotyczy przede wszystkim pszczół. Szerszeń azjatycki nie jest groźniejszy dla ludzi niż osy czy szerszenie europejskie, ale poluje na pszczoły przy ulach. Co gorsza, pszczoły przestają wtedy pracować, bo dla nich to zupełnie nowy rodzaj zagrożenia.
Naukowców zaskoczyło też miejsce znaleziska. Najbliższe znane gniazdo znajdowało się w czeskiej Opawie, około 150 km dalej. Owady prawdopodobnie dotarły więc do Polski w pojeździe. Migdał nie wyklucza, że między oboma miejscami kryją się inne populacje.
– Spodziewam się kolejnych gniazd – podkreślił. Często budowane są w koronach drzew, więc stają się widoczne dopiero po jesiennym opadnięciu liści.
84
BLOG
Szerszeń azjatycki w Polsce. Gniazdo zlikwidowane, będą kolejne
W Małopolsce usunięto pierwsze w historii kraju gniazdo inwazyjnego szerszenia azjatyckiego, groźnego dla pszczół. Naukowcy nie mają jednak złudzeń: w przyszłym roku takich znalezisk będzie więcej.



Komentarze
Pokaż komentarze (1)