1 obserwujący
34 notki
128k odsłon
4187 odsłon

Tęczowy piątek okiem nauczycielki w warszawskim LO

Wykop Skomentuj220

Pani Justyna jest nauczycielką matematyki w jednej z najbardziej rozpoznawalnych szkół średnich w Warszawie. W zawodzie pracuje już prawie 20 lat. Pod swoją wychowawczą opieką ma obecnie jedną z klas maturalnych. Jaka sam mówi: Praca z uczniami nie jest łatwa, zwłaszcza że młodzież jest różna. Mam do czynienia z uczniami bystrymi, pełnymi empatii rozumiejącymi inność oraz z przeciętnymi, niczym nie wyróżniającymi się ale i także z takimi dla których np. agresja jest czymś powszechnym." Na pytanie co sądzi o akcji tęczowy piątek odpowiada: „Nie mam nic przeciwko akcji szerzenia tolerancji jeśli ma mądrze nauczać czym jest poszanowanie czyichś poglądów, wierzeń, upodobań, różniących się od własnych. Mówienie o tym, że homofobia to wymysł środowisk LGBT jest kłamstwem. W tym roku na terenie mojej szkoły incydentów na tle homobicznym było już kilka z czego aż dwa zakończyły się interwencją policji" 


Szkoła w której pracuje pani Justyna jednak nie przystąpiła do akcji tęczowy piątek. Jej zdaniem to błąd bo edukacja w zakresie tolerancji jest potrzebna. Jakiś czas temu o jej szkole było głośno bo jeden z uczniów romskiego pochodzenia był wyzywany przez swoich kolegów. Używano wobec niego obelżywych epitetów nazywając go min brudasem i... Zjawisko to określane jest mianem pasywnej agresji. Ponad dwa tygodnie temu w szkole interweniowała policja ponieważ dwoje uczniów próbowało dokonać rozboju wobec swojego kolegi ze względu na jego orientację seksualną. Pani Justyna opowiadając o tym wszystkim stara się hamować swoje emocje ale nie trudno dostrzec w niej wzburzenia. Jej zdaniem - „Wciąż brakuje nie tylko elementarnej wiedzy na temat tego czym jest tolerancja ale brakuje samej empatii. ...i czego można oczekiwać od niektórych osób skoro karmieni są kłamliwymi informacjami o tym – że szerzenie tolerancji to jest szerzenie pedalskiej zarazy?!”


Dlaczego idea szerzenia tolerancji mylona jest z próbą seksualizacji naszych pociech? Dlaczego jedyną formą dopuszczalnej tolerancji jest tolerowanie nietolerancji? Pyta retorycznie podirytowana Pani Justyna. Na same pytani dotyczące seksualizacji nie chce zbyt wiele mówić zwłaszcza teraz bo uważa, że ten temat mylony jest z tym - co powszechnie kryje się pod pojęciem właściwie rozumianej tolerancji. Jej zdaniem edukacja seksualna jest jednak potrzeba szczególnie na etapie szkoły średniej. Wciąż brakuje elementarnej wiedzy na temat tego czym jest odpowiedzialne życie seksualne i podaje przykład, że w jej klasie wychowawczej aż 16 uczniów na 27 nie miało pojęcia o tym, że "stosunek przerywany" nie chroni przed ciążą oraz chorobami przenoszonymi drogą płciową. 


W ramach działań ukazujących czym jest tolerancja a czym jest szerzenie nienawiści pani Justyna w czasie zajęć wychowawczych wspólnie z grupą psychologów pokazuje i omawia np. filmy krótkometrażowe pokazujące przypadki dyskryminacji. Ostatnio zaskoczyła swoich uczniów pokazując znany film fabularny Agnieszki Holland "Zabić księdza". Wówczas głównym celem było pokazanie czym jest nienawiść i do czego prowadzi obsesja i fanatyzm systemu totalitarnego. A wszystko po to - aby jej uczniowie rozumieli, że nienawiść jest ślepa i chora a najważniejsza jest empatia. ...bo dla niej samej empatia to tolerancja. Nie ma empatii bez tolerancji i nie ma tolerancji bez empatii. ...ale czy inni to zrozumieją?




Wykop Skomentuj220
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo