Zagrała w kultowym filmie. Teraz wyznaje, że jako dziewczynka została zgwałcona

Youtube/TrailersPlaygroundHD/American Beauty - Official® Trailer [HD]
Youtube/TrailersPlaygroundHD/American Beauty - Official® Trailer [HD]
Zauroczyła na pewno niejednego mężczyznę i niejedną kobietę. Kadr z "American Beauty", w którym jako nastolatka leży naga w płatkach róż na trwałe zapisał się w kulturze popularnej. Okazuje się jednak, że życie Meny Suvari nie było usłane różami - los nie szczędził młodej dziewczyny, która zdradza mroczne sekrety swojego życia w biografii.

Amerykańska piękność szczerze o swoim życiu

Mena Suvari, którą znamy przede wszystkim z filmu "American Beauty", w którym zagrała u boku Kevina Spaceyego na długo zawładnęła wyobraźnią mężczyzn (i kobiet) na całym świecie. Plakat z filmu, na którym jako nastolatka pozuje w płatkach róż znajdował się nad niejednym łóżkiem.

Jak to niestety jednak bywa, życie Meny nie było wcale usłane różami. Cielesność młodej aktorki i modelki ukazana w filmie była, jak się okazuje, również jej przekleństwem.

W swojej książce autobiograficznej - "The Great Peace" aktorka przerywa milczenie i opowiada o swojej mrocznej przeszłości, o której bardzo długo bała się mówić ze względu na poczucie winy i wstyd.

Zobacz także:

W wieku 16 lat chciała popełnić samobójstwo

W swojej biografii aktorka wyjawiła, że przez lata była uzależniona od narkotyków i przez 8 lat była ofiarą przemocy fizycznej i seksualnej. I tak naprawdę nigdy nie marzyła o karierze aktorki czy modelki. Chciała zostać lekarką albo archeologiem.

Pasmo nieszczęśliwych zdarzeń rozpoczęło się kiedy Mena miała 12 lat. Jej 16-letni wówczas chłopak zgwałcił ją wtedy, co bardzo mocno wpłynęło na dziewczynkę.

Niedługo po tym wydarzeniu Suvari zaczęła pracować jako modelka, niedługo potem otrzymywała już pierwsze role aktorskie. Jej kariera, która z każdym dniem nabierała rozpędu, zaczęła wymagać zatrudnienia profesjonalnego menadżera. Zatrudniony mężczyzna okazał się jednak, mówiąc delikatnie, całkowicie nieprofesjonalny. Dopuszczał się wobec młodej dziewczynki napaści seksualnych. W swojej książce aktorka wyznaje po latach, że wtedy, kiedy miała zaledwie 16 lat, była bliska samobójstwa. W końcu odkryła jednak narkotyki, dzięki którym zyskała ukojenie, ale również nałóg, z którym walczyła później wiele lat.

Praca przy "American Beauty" była dla niej odskocznią

Aktorka wspomina, że praca nad filmiem "Amercian Beauty" nie zdołała wypełnić jej pustki, jednak była to dla młodej aktorki miła odskocznia od niezbyt przyjemnego życia prywatnego, ponieważ wszyscy traktowali ją z szacunkiem i byli mili.

"Przez cały czas, gdy pracowałam nad "American Beauty", ocierałam się o pustkę. Na planie pracowałam nad udoskonaleniem swojej roli, a w domu spełniałam żądania mojego chłopaka Tylera, który życzył sobie perwersyjnych trójkątów co najmniej trzy lub cztery razy w tygodniu. Tu i tu udawałam, że wszystko jest w porządku. Ale nie było" - pisze w książce.

Aktorka chciała rozprawić się z demonami przeszłości

Pisanie książki miało dla aktorki charakter terapeutyczny. Miało pomóc jej rozprawić się z demonami przeszłości.

"Prawie całe życie trwałam w poczuciu wstydu, obrzydzenia, zaprzeczenia temu, co mi się przydarzyło, na co pozwoliłam i czego byłam częścią. Aż pewnego dnia przestałam. Przestałam uciekać i spojrzałam na siebie. Spojrzałam na ból i zobaczyłam, że jestem gotowa zostawić to wszystko za sobą" - czytamy w biografii.

WP

Czytaj dalej:

Lubię to! Skomentuj35 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura