Joanna Przetakiewicz: KOCHAM PIENIĄDZE Z WZAJEMNOŚCIĄ

Instagram/joannaprzetakiewicz
Instagram/joannaprzetakiewicz
Joanna Przetakiewicz w ostatnim wpisie na Instagramie stwierdziła wszem i wobec, że pieniądze dają szczęście. Projektantka chciała dobrze, ale wyszło... No cóż...

Ostatni wpis Joanny Przetakiewicz jest idealnym przykładem na to, że choć czasem mając do przekazania coś naprawdę istotnego sens zatraca się w zbyt mocnym położeniu akcentów na niektóre kwestie.

Joanna Przetakiewicz na Instagramie o tym jak liczą się pieniądze

Ostatni wpis Joanny Przetakiewicz na Instagramie naprawdę mógłby być niezwykle wartościowy. Projektantka mody porusza w nim szalenie istotne kwestie finansowe, które dla wielu wciąż są tematem tabu i spotykają się z brakiem zrozumienia czy nawet strachem.

Przetakiewicz pisze w nim, że pieniędzy nie wolno się bać - trzeba wierzyć, że można je zdobyć. Przekonuje, że kobiety powinny pozbyć się stereotypów i dążyć do niezależności finansowej, co jest przecież w pełni zrozumiałe. Do tej pory wiele kobiet (ale również mężczyzn) nie zabezpiecza się finansowo, co zresztą pokazała pandemia. Oszczędności, podobnie jak poczucie niezależności finansowej są niezwykle ważne.

Kobiety w związkach z mężczyznami często zapominają właśnie o swoim własnym zabezpieczeniu pieniężnym - zgadzają się na układ, w którym to mężczyzna jest głową rodziny i to on przynosi do domu pieniądze. Nie zawsze jest to rozwiązanie złe, jednak często bywa, że w związku z uzależnieniem kobiety od pieniędzy męża, nie jest ona traktowana jako równorzędny partner w związku - całkowicie zdana na mężczyznę i zmuszona, by prosić go o każdy grosz, co przecież daje niesprawiedliwą przewagę. 

Taki scenariusz często nie pozwala zakończyć toksycznego związku - kobieta wie, że jeśli odejdzie od męża zostanie całkowicie z niczym i na to Przetakiewicz chciała chyba zwrócić uwagę. Niestety, jej wpis można odczytać jako pochwałę konsumpcjonizmu i umiłowanie pieniądza jako nadrzędnego celu, a nie środka.

"Pieniądze to szczęście"

Słyszałyście kiedyś brednie, że pieniądze szczęścia nie dają? Jest dokładnie odwrotnie. Wszyscy o nich myślą i najwyższy czas, żebyśmy zaczęły o nie dbać, zamiast się martwić! - zaczyna swój wpis Przetakiewicz od samego początku generalizując i gloryfikując pieniądze.

Wiecie, dlaczego 2% ludzi ma to, co pozostałe 98%? Bo oni chcą pieniędzy. Nie boją się ich. Nie krępują. Przeciwnie. Wiedzą, ile możliwości i szans tworzą - pisze dalej.

KOCHAM PIENIĄDZE Z WZAJEMNOŚCIĄ. To moje BEZPIECZEŃSTWO I WOLNOŚĆ - wyznaje personifikując pieniądz.

To jest prawo przyciągania. Coś logicznego i nie do zaprzeczenia. Jeśli coś kochasz, szanujesz i o to dbasz, to przychodzi do Ciebie łatwiej. Nikt nie rozumie, czym jest afirmacja. To CHĘĆ i WIARA! Wiara, że się uda. Szczęścia można się nauczyć. Zarabiania pieniędzy też można się nauczyć  - pisze dalej, i choć w stwierdzeniu tym mieści się poniekąd prawda (niektórzy nie wierzą w siebie, co przeszkadza im spełniać się zawodowo, wspinając się po kolejnych szczeblach kariery zawodowej), znowu generalizuje. Sama wiara nie zawsze wystarczy, by stać się bogaczem (chyba, że ma się do tego odpowiednie środki, czy jest się w jakiś sposób uprzywilejowanym).

Poczujmy tę siłę! Wierzycie w energię, dzięki której tworzycie magnes do szczęścia?

KROK 1.

???? Zacznijmy mówić o pieniądzach bez strachu, ascezy i hipochondrii.

???? Czy masz swoje konto w banku?

???? Czy masz oszczędności na przyszłość?

Największy kryzys współczesnego świata - pandemia - uświadomiła nam, jak bardzo potrzebujemy siebie nawzajem i że trzeba zadbać o swoje podstawowe potrzeby.

Podniosła niepewność jutra, która i tak była na przerażająco wysokim poziomie. Dlatego to jest idealny moment na rewolucję finansową. PIENIĄDZE DAJĄ SZCZĘŚCIE - pisze Przetakiewicz. I tak jak trudno się nie zgodzić, co do tego, że nie powinno się mówić o pieniądzach ze strachem, należy mieć konto w banku i oszczędzać, tak stwierdzenie, że "pieniądze dają szczęście" jest znów generalizacją i źródłem, paradoksalnie, nieszczęścia. Uzależnianie swojego szczęścia od czegokolwiek (zwłaszcza od rzeczy materialnych) prowadzi często właśnie do rozczarowań. 

Nie wierz Fortunie, co siedzisz wysoko;

Miej na poślednie koła pilne oko:

Bo to niestała pani z przyrodzenia,

Często więc rada sprawy swe odmienia

- pisał już Kochanowski. Pogoń za bogactwem doprowadziła do tego, że w tej chwili musimy zmagać się z problemami takimi jak zanieczyszczenie środowiska, ubóstwo, choroby cywilizacyjne, itd. Wymieniać można w nieskończoność.

Największym problemem kobiet (niezmiennie od lat) jest brak niezależność finansowej, brak wolności decyzji, paraliżująca niepewność przyszłości.Wiem po wszystkich spotkaniach z klubem Era Nowych Kobiet, a było ich setki, że kobietom potrzebna jest reanimacja, wsparcie i dodanie odwagi. A przede wszystkim znokautowanie głupich, starych stereotypów, które hamują nasz rozwój - kończy swój wpis Przetakiewicz. I gdyby jedynie do tego ograniczyła się wypowiedź Przetakiewicz, być może można byłoby ją w jakikolwiek sposób zrozumieć (pomijając oczywiście to, że brak niezależności finansowej kobiet jest istotnym problemem, ale czy można nazwać go najważniejszym?). 


Znowu wypowiedź osoby ze świata mediów zdaje się nijak przystawać do realiów życia statystycznego Polaka. I tak jak powinno się edukować wszystkich w zakresie finansów, tak dobre rady celebrytów jak zwykle możemy włożyć między bajki.

So don't tell me about your success

Nor your recipes for my happiness

Smoke in bed

I never could digest

Those illusions you claim to have going

Śpiewał Rodriguez i osoby pokroju pani Przetakiewicz powinny sobie wziąć ten refren do serca.

WP

Czytaj dalej:

Lubię to! Skomentuj19 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura