Barbara Kurdej-Szatan straci mnóstwo pieniędzy za swoje wpisy na Instagramie

Barbara Kurdej-Szatan, fot. Instagram
Barbara Kurdej-Szatan, fot. Instagram
Na Barbarę Kurdej-Szatan spadł ogrom krytyki z powodu wpisu instagramowego z 4 listopada, w którym wulgarnie obraziła funkcjonariuszy Straży Granicznej. Aktorka może również za to poważnie oberwać po kieszeni.

Choć sieć Play, w której reklamach Kurdej-Szatan występuje, nie zamierza rozwiązywać z nią umowy, to aktorka straciła kontrakt w TVP  i nie zobaczymy już aktorki ani w serialu "M jak miłość", ani w programach rozrywkowych publicznego nadawcy. Do tego doszedł kryzys wizerunkowy, który zdaniem medioznawcy dr Wojciecha Szalkiewicza poważnie odbije się na jej zarobkach.

Aktorka była aktywna na Instagramie i reklamowała tam wiele produktów. W rozmowie z "Na żywo" Szalkiewicz oszacował, ile pieniędzy Kurdej-Szatan dostawała za sponsorowany wpis w mediach społecznościowych. - Za jeden post w internecie zarabiała do tej pory od 15 do 20 tys. zł. Teraz będzie miała mniej ofert i stawki spadną - mówi ekspert.  Jego zdaniem skandal wokół aktorki obniżył jej wartość dla reklamodawców.

- Nowych kontraktów raczej szybko nie podpisze. Nieprzemyślanym wpisem zaszkodziła samej sobie - wyjaśnia dr Szalkiewicz.

Kurdej-Szatan miała też w planach wydanie autobiograficznej książki, która jest zapisem jej rozmowy z Magdaleną Bober. Książka zatytułowana "Jak to się stało?" miała trafić do sprzedaży jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia, ale nie wiadomo, czy tak się stanie, bo popularna celebrytka nie jest już lubiana tak jak jeszcze miesiąc temu, a jej obrona wychodzi słabo. 


ja

Czytaj także:

Lubię to! Skomentuj68 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości