Prowadziła program na żywo, nagle rozległ się huk. Mogło dojść do tragedii

Agata Adamek z TVN24 przeżyła pod Sejmem mało przyjemną sytuację. Fot. Twitter/Szkło Kontaktowe
Agata Adamek z TVN24 przeżyła pod Sejmem mało przyjemną sytuację. Fot. Twitter/Szkło Kontaktowe
Agata Adamek z TVN24 pod Sejmem musiała zmierzyć się z nieoczekiwaną przeszkodą. To się naprawdę mogło skończyć źle.

Adamek spod Sejmu o rejestrze ciąż

Agata Adamek spod gmachu Sejmu opowiadała widzom TVN24 o kontrowersyjnym rozporządzeniu dotyczącym rejestru ciąż. W miniony piątek podpisał je szef resortu zdrowia Adam Niedzielski. W Systemie Informacji Medycznej znajdą się dodatkowe informacje o tym, czy pacjentka jest w ciąży.

Polecamy:

Ojciec niepełnosprawnej dziewczynki z poruszającym apelem. Nie chodzi o pieniądze

Rosjanie zdecydowali o tytule dla Miss Krymu. Zwyciężczyni budzi sporo kontrowersji

Podczas kręcenia materiału dziennikarka została uderzona przez specjalną ramę, która chroni przed nadmiernym oświetleniem. Dziennikarka zachowała spokój mimo nagłego zdarzenia.


Przeżyłam, proszę państwa, ale muszę pokazać to, co przed chwilą uderzyło mnie w głowę. To jest taka rama przysłaniająca słońce. Żyję. Wszystko jest chyba w porządku, chyba że później okaże się, że nie, ale jeszcze na razie opowiem państwu o tej sprawie


— błyskawicznie relacjonowała.


"Mogło być gorzej"

Jej redakcyjna koleżanka Anna Jędrzejowska, która ze studia prowadziła „15 na żywo”, z miejsca zareagowała. Spuentowała, że Agata Adamek wie, skąd wieje wiatr, bo jest kitesurferką. Komentarz reporterki TVN24 w mediach społecznościowych również nawiązywał do pasji dziennikarki: „Kiedy w poniedziałek wszystko mówi człowiekowi, że kiedy wieje, trzeba być na Helu”.


Niektórzy już gratulują mi zimnej krwi, ale pokażę państwu, że jeszcze mogło być gorzej. Mógł na mnie polecieć ten statyw, który jest ledwo do udźwignięcia


— zakończyła relację Adamek.


KW

Czytaj dalej:

Koniec kultowego serialu Polsatu. Żegnamy „Świat według Kiepskich”

Rewolucja w niemieckim zbiorkomie. Bilety tanie jak nigdy

Tort, kawa i żrący kwas - wszystkie ataki na Monę Lisę

Młody ksiądz ma dość nazywania go "pedofilem". Napisał list do hejterów

Gwiazda muzyki uświetniła finał Ligi Mistrzów. A potem żaliła się na zachowanie kibiców

Lubię to! Skomentuj19 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura