18 obserwujących
112 notek
114k odsłon
  387   1

psze Pana Redaktora, czyli cichutko nad tą trumną ma być...

psze Pana Redaktora
psze Pana Redaktora

Dziękuję, psze Pana Redaktora, rozumiem, psze Pana Redaktora, co mam nie rozumieć!

https://www.salon24.pl/u/jastrzebowski/1169704,lukaszenka-do-putina-gdzie-sa-dzieci

Ja jak Łukaszenka... A Pan jak Jahwe...

Ciszej nad tą trumną (a może balią z mydlinami?) ma być.

Cichutko zatem się odzywam, bo tu, u Pana Salona za piecem, jesteśmy w niszy, cieplutcy jesteśmy i bardzo rozsądni; bardzo patriotyczni, prawda, Panie Redaktorze?

Ani Putin, ani Łukaszenko, ani Merkel, ani Trump, ani uchachani blogerzy, ani blogerzy szydercy, ani blogerzy zdrajcy - nikt, absolutnie nikt z pożytecznych i niepożytecznych u mnie nie podsłuchuje, Panie Redaktorze...

I w nic łapą nie walimy, no - ja na pewno.

Bo, widzi Pan Redaktor, niemal pustą tę moją spracowaną łapę dziś mam.

Sporo w niej jeszcze niedawno trzymałam, ale albo wypadło, bo coraz mniej mogę utrzymać, albo coraz mniej do trzymania jest w moim zasięgu, mimo że zapewniają, że dbają, prezenciki dają...

Pan mi coś musi powiedzieć, bo Pan, właśnie Pan, wzorcowo o morale i rozsądku co chwila mi wykład robi... A ja wiem, że morale to ważna i mądra rzecz. I wiem, że owo ważne i mądre wzmacniają usta je wypowiadające, a jeśli usta są nie byle jakie, jeśli taki biogram, osiągi i projekty za nimi stoją, to, no właśnie, to...

Musi mi Pan odpowiedzieć, bo to Pan emocjami się żywi i emocjami nas karmi, więc wyrozumiałość powinien Pan emocjonalnym okazać, ba radochę powinien Pan mieć, bo tak pięknie rozgrzał się Pana piec.

https://polskatimes.pl/szef-super-expressu-slawomir-jastrzebowski-tabloidy-przestaly-byc-obciachem-wywiad/ar/9961864


Się proszę zawczasu nie martwić; dbam o mój profil obywatelski, nie zadam pytania o dzieci, ależ skąd; jakże bym mogła!

Poza tym: co się mam powtarzać?

Przecież pytanie zadano, choćby na radzie, w Michołowie, co więcej: odpowiedź padła od tych, co wiedzą, bo robią.

https://www.radio.bialystok.pl/wiadomosci/index/id/205108

Zatem - wiem; ci się nie kwalifikowali, tamci się kwalifikują. I już. Sprawa "odstawienia" (nie kojarzyć z nałogiem!) czysta, prosta, usankcjonowana (prawnie, politycznie), a co więcej - dekalogiem i nauką katolicką wsparta.

Zaspokojona w ciekawości jestem i dlatego, że tak szybko działają organa, tak jednoznacznie, tak transparentnie działają. Focie gromadzą. Reportaże i prezentacje szykują. Wiem, co powinnam wiedzieć, bo ustalono wysoko, co wiedzieć powinnam.

I wie Pan co, Panie Redaktorze?

Bardzo bezpiecznie się dziś poczułam, bo ja się zawsze bezpiecznie czuję po Pana etosowych notkach, z prawdą, godnością i sprawiedliwością w czubie.

Ale - teraz poczułam się jak nigdy, jak od dawna się nie czułam, bo wychodzi na to, że dopięło się dzieło. Już mnie nikt nie będzie straszył ani wirusem, ani bakteriami, ani zarzynaniem, ani aktami!

Ale może ja tak mam, naiwnie i życzeniowo... Więc proszę, po cichutku i na uboczu, psze Pana Redaktora, Pan mi powie - szydera odwalona, opozycja każdej maści obśmiana, więc - jest już OK?

Bezpieczni jesteśmy?

Fajni jesteśmy?

Jak to Pan w poprzednim wzmożeniu etosowym napisał, "ludzie nienawidzą prawdy. Wolą upomadowane kłamstewka"?

https://www.salon24.pl/u/jastrzebowski/1169509,publikowalbym-bismarck-kasa-po-smierci#comment-21476505

Zapytałam o prawdę. Nie odpowiedział mi Pan wczoraj na długi wpis, myślę że niegłupi, zaangażowany, ale trzymany w ryzach, by nie zagadać Pana - strażnika prawdy.

Może dziś Pan się skusi?

Fajny Pan jest, mądry, sprawiedliwy, prawdomówny - może da się Pan namówić na rozmowę np. o tym, że w ogóle tego pytania, co to je Pan tak zgrabnie zdialogował (broń humanistyczna), być nie powinno, być nie musiało. Wszystko zależy od decyzji. Jakie są, kogo dotyczą, jakie skutki niosą.


fotka: https://memy.pl/mem/259320/Dziekuje_psze_pana

Lubię to! Skomentuj64 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale