24 obserwujących
1130 notek
604k odsłony
  595   1

Hurkacz jak Radwańska!

Nie będę się mądrzył i walił tu jakichś analiz, bo nie widziałem ani jednego meczu Polaka. Nie mam w domu Polsatu Sport po prostu, a tylko oni chyba to nadają.
Pamiętam jak dobrych kilka lat temu wygrała w Miami Agnieszka Radwańska. To były jedne z jej najlepszych chwil w karierze. Wygrywała pewnie z wszystkimi, począwszy od bardzo dobrej wtedy jeszcze starszej Williams, a skończywszy, w finale, na Szarapowej.
Teraz Hubert Hurkacz powtórzył wyczyn naszej najlepszej tenisistki (jeszcze, bo mam nadzieję, że Iga ją przegoni). Z tego co się czyta, w równie mistrzowskim stylu. Po drodze nie pokonał nikogo z „Wielkiej Trójki”, ale taki Cicipas to jest jednak, na tyle na ile ja się znam na medycynie, wielkie nazwisko. Raonic czy Rublow też.
Wyrósł nam, tak po cichu trochę, ktoś jeszcze lepszy niż Janowicz. A pamiętamy jak potrafił grać nasz olbrzym i ile strachu, na przykład, w półfinale Wimbledonu’13 napędził Murrayowi. Ja pamiętam świetnie, bo oglądałem ich pierwszego seta, z otwartymi ustami, na środku ulicy w Peszcie, 100m od Bazyliki św. Stefana. Drugiego i następne zresztą też oglądałem, ale usta mi już jakby się z lekka przymknęły. I bliżej chodnika już stałem.
Jedno jest pewne. Radwańska karierę skończyła, Janowicz karierę albo skończył albo odcina tylko kupony (nie wiem, nie śledzę), a my przeżywamy jeszcze większe emocje niż za ich czasów. Jak nie Iga, to teraz Hurkacz.
Aż się boję pomyśleć, co to się będzie działo za chwilę na Roland Garros. Więc nie myślę, tylko czekam. I na singla pań, i na singla panów.

Lubię to! Skomentuj24 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Komentarze

Inne tematy w dziale Sport