28 obserwujących
1220 notek
687k odsłon
  898   0

Inauguracja Pucharu Świata. Zamiast spodziewanych przewag - baty

Tak bym ten występ biało-czerwonych w pierwszy weekend skokowego Pucharu Świata najlapidarniej określił. I nie ma w tym, jak mi się wydaje, ani grama przesady.
Zdecydowanie za wcześnie wysnuwać jakieś daleko idące wnioski, ale dobrze to to na pewno nie wygląda. Polacy wydają się albo nieprzygotowani do sezonu, albo idziemy zupełnie innym cyklem przygotowań niż rywale. To znaczy z góry szykujemy formę na T4S i potem na imprezy mistrzowskie. Pamiętajmy bowiem, że tej zimy nie tylko igrzyska, ale również mistrzostwa w lotach.
Więc jeśli tak, to ok. Żeby się tylko nie okazało, że odpuścimy nie tylko początek, ale także środek i koniec sezonu.
Już dawno nie wyglądaliśmy na starcie zimy tak marnie jak wczoraj i dzisiaj. Za Kruczka chyba ostatnio. Ja już nawet, żeby nie zaogniać, nie będę pisał o tym, z kim Hula przegrał w kwalifikacjach. Nie będę się znęcał również nad Wolnym. Powiedzmy, że Murańka skakał fatalnie z powodu covidu, a Stękała z powodu pleców. Ale dla naszych trzech liderów usprawiedliwienie znaleźć trudno. Stoch, który w piątek sprawiał wrażenie będącego w wysokiej formie, z każdym dniem gasł niczym dogorywający wulkan. Tak jakby to był jego ostatni, po niezwykle wyczerpującej zimie, a nie pierwszy weekend sezonu. Żyła wygląda w tej chwili jakby pierwszy raz narty na nogi tej zimy założył. Kubackiemu, choć dziś znów miał pecha, również trudno zarzucić, że jest w dyspozycji pozwalającej na walkę o dobre lokaty.
Nie chcę być złym prorokiem, ale na teraz jesteśmy ledwie szóstą siłą peletonu. Optymistycznie rzecz ujmując, bo Rosjanie i Szwajcarzy też za chwilę będą przed nami, a plecy skoczków pięciu najlepszych teamów trudno nam w tej chwili w ogóle dostrzec. Tak są daleko z przodu.
Jedyna nadzieja w tym, że te zawody były zupełnie loteryjne i w ogóle nie oddają układu sił. Przy czym jest to, jak się wydaje, założenie nie do końca prawdziwe. To znaczy może i te zawody były bardzo loteryjne, ale było też wyraźnie widać, że nie to jest zasadniczy powód osiągniętych przez polskich skoczków zaskakująco słabych rezultatów.
Bardzo źle zaczynać sezon tak jak my go zaczęliśmy w Rosji. Pytanie czy sztab szkoleniowy znajdzie szybko antidotum na tę totalną niemoc, którą obserwowaliśmy u Polaków w kończący się weekend. Jak nie, to możemy mieć, i skoczkowie i kibice, sezon z głowy. A może nawet nie tylko ten sezon. A to byłoby, przynajmniej ja tak sądzę, końcem prosperity tej pięknej dyscypliny w Polsce. O ile to się już, z powodu przejęcia praw do transmisji  z PŚ przez TVN, nie dokonało.

Lubię to! Skomentuj32 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Sport