27 obserwujących
1285 notek
741k odsłon
  133   0

Raporty z pucharowych skoczni – Zakopane (10)

Żadnych wstępów nie będzie. Sytuacja jest za poważna, żeby się na nie silić. Skaczemy na swojej skoczni, w Mekce polskich skoków i żaden Polak nie mieści się na koniec nawet w 15-tce. W drużynówce zajmujemy szóste miejsce, a to tylko dlatego, że nie startowali Szwajcarzy. Zresztą. Niewiele brakowało, żeby dołożyli nam też Rosjanie. Dzisiaj będzie trochę inaczej. Podzieliłem te wszystkie wydarzenia na działy. I tak:


Klasyfikacja punktowa zwykła:
1.    Severin Freund zrównał się punktami z Andreasem Koflerem, ale go wyprzedził. Obaj maja ich już po 7713, tyle że Niemiec wygrał 22 konkursy w karierze, a Tyrolczyk o 10 mniej.
2. Piotr Żyła skacze w tym sezonie przeciętnie, ale wystarczająco dobrze, żeby po zawodach w Zakopanem znaleźć się przed Daikim Ito, którego zmienił na poz.29. Wyprzedza Japończyka tylko o dwa punkty, ale w kontekście kilku ostatnich rezultatów Samuraja można się spodziewać, że mimo koronyi absencji w Neustadt Polak to miejsce raczej utrzyma.
3. Markus Eisenbichler został 39-tym zawodnikiem, który przekroczył granicę 5000 pucharowych punktów. Wszedł do tego grona bez szału, ale z lekkim przytupem, bo jest już 38-my i wyprzedza Koudelkę.
4. Od niedzieli Jukia Sato może się pochwalić tym, że jest w najlepszej 120-tce punkciarzy wszech czasów. Nie ma w niej już natomiast mistrza świata z Val di Fiemme z roku 1991-go, Franci Petka. Żeby być w tej 120-tce Mały Samuraj musiał wywalczyć 1760 oczek. Ale wywalczył ich, łącznie z niedzielą, 1773.


Klasyfikacja punktowa klasyczna:
1.    Anze Lanisek jest po Zakopanem w top-90 klasycznej klasyfikacji punktowej wszech czasów. Przez niego nie ma już w tym gronie czterokrotnego pucharowego zwycięzcy i 12-krotnego podiumowicza, Szwajcara Zuenda. Pamietam gościa. Ktoś jeszcze też?
2.    Skończył się T4S, więc Killian Peier odżywa. W Zakopanem wskoczył do top-160 omawianej klasyfikacji. Kosztem Piusa Paschke, którego widoczna w ostatnim czasie obniżka formy może kosztować bilet do Pekinu. Nie tyle może, co będzie, bym nawet powiedział. No chyba, że w Neustadt ktoś wsadzi mu w zupę śmigło.
3.    Przyszalał klasycznie dotychczasowy drugi (Tschofenig), a nawet trzeci (Aigner) austriacki garnitur. Do tego stopnia, że obaj mogą być w samolocie do Chin. Już teraz są to ich zdecydowanie najlepsze pucharowe sezony. A dodajmy, ze taki Aigner startuje w tegorocznej edycji Pucharu dopiero od Innsbrucka. W każdym razie młodszy z nich zebrał już w karierze równe 30 (tej zimy 23) klasycznych oczek, a starszy równe 25 (14). I pewnie w Neustadt i Willingen też gruszek w popiele zasypiać nie będą. Te 25 pkt pozwala Aignerowi zajmować 389, ostatnie wśród tych z takim dorobkiem, miejsce w klasycznym punktowym rankingu. Jest bezpośrednio przed naszym Skupniem. Tschofenig jest 362-gi, przy czym wśród 7-miu skoczków z taką samą liczbą punktów jest piąty.


Klasyfikacje zwycięzców i pudli:
1.    Karl Geiger jest już w czołowej 30-tce najlepszych pudli wszech czasów. Wypchnął z niej Martina Hoellwartha. Przy równej liczbie podiów (po 29) Niemiec ma o 3 pucharowe wygrane więcej.
2.    Zwycięstwo Lindvika to 455-te podium Norwegów w historii ich startów w PŚ.

Zakopiańskie negatywy:
1.    Tragiczny w formie i treści jest w tym sezonie Kevin Bickner. Nie inaczej było w Zakopanem. Po raz 40-ty w karierze nie przeszedł kwalifikacji. 20% z tego to efekt jego skakania tej zimy.
2.    Turek Muhammet Cintimar ma, jak do tej pory, stuprocentową skuteczność. Podchodził do Pucharu, jak dotąd, 13 razy (wszystko w tym sezonie) i 13-krotnie oblał kwalifikacje. Na dziś wydaje się dobrym kandydatem na następcę Czoja.
3.    Michaił Nazarow już po raz 35-ty nie wszedł do finałowej serii pucharowego konkursu. Miejsce w czwartej 10-tce zawodów zajął po raz 15-ty.
4.    Jakub Wolny nie potrafi skakać na polskich skoczniach. W tym roku jest bez formy, więc wychodzi mu to jeszcze gorzej. W Zakopanem może nie wygląda to aż tak źle jak z reguły wygląda w Wiśle, ale trudno się było spodziewać, że Kuba tym występem zyska miejsce w samolocie do Chin. No i wypadł z obiegu na ostatniej prostej. Moim zdaniem zasłużenie zresztą. I jeszcze ta okrągłość. 40-ty raz nie wszedł w konkursie do finału.
5.    I pomyśleć, że w trzech pierwszych swoich konkursach w Zakopanem Olek Zniszczoł za każdym razem zdobywał punkty. Co tam punkty. Zaczął od lokaty 9-tej, a dzień później był 14-ty! Teraz ma tych konkursów na koncie 4 razy więcej, ale wszystkie 9 ostatnich kończył z zerowym kontem punktowym. Z tego tylko dwukrotnie była to 10-tka czwarta. Zupełnie zmarnowany talent. Drugi Murańka.
6.    Zadziwił, in minus, Halvor Granerud. Zdobył punkty, ale znacznie mniej niż można się było spodziewać. To był najsłabszy z jego 6-ciu występów w polskiej stolicy Tatr. Nawet w zeszłym roku, kiedy mu tu w pierwszym konkursie ponoć zupełnie nie wyszło, zajął wyższe miejsce. To było 115-te podejście w karierze Graneruda i jego 80-ty I-ligowy konkurs.
7.    Setny pucharowy konkurs w karierze Piusa Paschke okazał się jednym wielkim niewypałem. To, że nie zdobył w nim punktów to jeszcze pikuś. The point is, że tylko dwukrotnie zajął w zawodach głównych gorsze miejsce.
8.    Dla Constantina Schmida zakopiańskie zawody były najsłabszymi w sezonie. Było to też jego 95-te pucharowe podejście. 30-te, w którym nie wszedł do serii finałowej konkursu.
9.    Stefan Leyhe w tym sezonie nie punktował dwukrotnie. Obydwa razy miało to miejsce na zawodach w Polsce. W Zakopanem, podobnie jak w Wiśle, skończyło się na 31-szym miejscu.
10.    Dwóch (Kazachów) w jednym (punkcie) Otóż Danił Wasiliew po raz 15-ty, a Sabidżan Muminow po raz 10-ty w sezonie oblali eliminacje. Ten pierwszy idzie na sezonowy rekord kraju w tym względzie. Jak go pobije dam znać.
11.    Już po raz 105-ty nie zdobył żadnych punktów w konkursie bułgarski rodzynek Władimir Zograwski. Na 44-tym miejscu ukończył konkurs po raz 10-ty. Żadnego miejsca w zawodach głównych nie zajmował częściej. A w Zakopanem na tej pozycji lądował przez ostatnie 3 razy.
12.    Niedzielna dyskwalifikacja Kevina Maltseva była 10-tym konkursem, w którym nie wszedł do serii finałowej. Ma skuteczność niewchodzenia równą 100%.
13.    Po raz pierwszy w historii swoich startów w PŚ Michael Hayboeck nie zdobył I-ligowych punktów w Zakopanem. A był to jego, chwalić Boga, 14-ty konkurs na Wielkiej Krokwi. Tym samym podpisał na siebie wyrok w sprawie wyjazdu do Chin. I to wszystko podczas okrągłego, 235-go konkursu w karierze.

Lubię to! Skomentuj12 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Sport