104 obserwujących
759 notek
1206k odsłon
  1836   3

Realna moc strategiczna Niemiec

W ostatnich jakże emocjonujących dniach usłyszeliśmy również dźwięk, jaki wydaje szyba wystawowa potraktowana cegłówką (oczywiście poza tymi, którzy mają zatkane uszy absolutną pewnością swoich racji). To rozlatywał się w drobny mak jeden z podstawowych paradygmatów Dobrej Zmiany nazwany Teorią o Dwóch Wrogach  w zderzeniu z twardym Realem. Z jej sednem w postaci narracji o mocarnej IV Rzeszy, która po podporządkowaniu sobie Unii Europejskiej i wyciśnięciu z Europy Anglosasów sprzymierzyła się z Rosją Putina w celu wspólnego panowania nad Eurazją od Lizbony do Władywostoku. W propagandowych mediach i sieciach socjalnych, jak Salon24 szeroko komentowano ten sukces niemieckich odwetowców, strasząc bogobojny PIS-owski Lud.

Trzeba przyznać, że również w Rzeczywistości ( a nie tylko rozpalonej wyobraźni Zjednoczonej Prawicy) w ostatnich latach Niemcy znacznie wzmocniły swoją potęgę polityczną, korzystając z rejterady Ameryki Trumpa. Dominowały w Unii z 1/4 wspólnego PKB i szeregiem decyzyjnych stanowisk, prowadziły absolutnie niezależną politykę energetyczną, szczególnie w kontaktach z Rosją, co tak jaskrawo wyszło przy okazji gazociągu NS II. Nic dziwnego, że spowodowało to swoisty zawrót głowy, co nigdy nie jest zdrowym objawem. Z "mrocznym teutońskim uporem" pod wodzą "Zielonych" Niemcy stopniowo przeprowadzili plan rezygnacji  z energetyki węglowej oraz atomowej, zastępując ją OZE, a brakujący wolumen energetyki oparli na imporcie gazu z Rosji, dla którego zbudowano dwa pomorskie gazociągi NS I I NS II.

Niemcy stały się największym importerem rosyjskiego gazu w Europie ( przed Włochami), który pokrywa obecnie 55 % całości importu, wpadając przy okazji w pułapkę zależności od Rosji oraz własnego gospodarczego lobby, pilnującego losu ogromnych inwestycji w system gazociągów. Z zadziwiającym uporem nie dostrzegali, a raczej nie chcieli dostrzec coraz bardziej oczywistej wojennej polityki Kremla, dążącego do odzyskania utraconych strategicznych wpływów w wyniku przegranej Zimnej Wojny  i rozpadu Sowieckiego Imperium. A w tej polityce rewanżu szantaż gazowy Europy był coraz bardziej otwarcie stosowany. Ta strusia polityka jak zawsze przyniosła bardzo bolesną nauczkę.

Słaba i niezdecydowana reakcja Zachodu na kolejne rosyjskie prowokacje zachęciła Czekistów na Kremlu do pełnego wykorzystania jego słabości. Decyzję o podjęciu szantażu Zachodu przy użyciu wszelkich środków, w tym broni gazowej podjęli po kompromitującym wycofaniu Amerykanów z Afganistanu, błędnie interpretując go jako objaw degradacji aktualnej Ekipy w Waszyngtonie na czele z "dziadkiem " Bidenem. Grożąc pełno skalową inwazją na Ukrainę zażądali praktycznie powtórzenia Monachium z 38 r. i odwrotu NATO na pozycje sprzed rozpadu Imperium.  Popełnili w ten sposób zasadniczą pomyłkę, nie doceniając skali determinacji Amerykanów i ogólnie Anglosasów, którzy natychmiast przeszli do kontrataku.

Jednym z zasadniczych celów Ekipy Bidena stała się  odbudowa dawnego Centrum Decyzyjnego Zachodu z czasów Ekipy Reagana  obejmującego oprócz Polityków również Kapitał i Media oraz  przywrócenie jedności Zachodu,  która umożliwiła wygranie Zimnej Wojny. Jednym z ważnych zadań stało sie postawienie Niemców na właściwym miejscu poprzez zimny prysznic. Praktycznie wszystkie ważne media, w tym Niemieckie rozpoczęły akcję wychowawczą, przypominając Real, w którym Niemcy nadal są okupowane przez wojska Anglosasów, które nie mają najmniejszego zamiaru wyjść, a ich własna konstytucja uznaje prawo Okupantów do podejmowania ostatecznych decyzji w razie potrzeby.

Dobrym przykładem skutecznej edukacji szokowej była wspólna Konferencja Bidena oraz Scholza, następcy wielkiej Merkel, na której Biden ogłosił o decyzji zamknięcia na stałe NS II w przypadku rosyjskiej agresji na Ukrainę , a stojący obok Kanclerz kiwał spuszczoną głową. Wyszła w ten sposób ciekawa sytuacja, iż politycy i propagandziści Dobrej Zmiany, tak nieznoszący Niemców popełnili identyczny z nimi błąd w ocenie sytuacji i możliwości samodzielnej niemieckiej polityki w warunkach odrodzonej rosyjskimi staraniami Zimnej Wojny 2.0. Wygląda też na to, że pierwszy po stronie Zjednoczonej Prawicy o kardynalnej zmianie okoliczności  zorientował się Prezydent Duda,  wchodząc we współpracę z Ekipą Bidena już kilka tygodni temu, gdy zablokował kretyński Lex TVN. Stał sie w ten sposób ewidentnym zwycięzcą cichej walki z Prezesem Kaczyńskim o pełną samodzielność. Otwiera to dla Niego zaskakujące możliwości w dalszej politycznej grze, ustawiając go w pozycji najważniejszego obecnie w Polsce Gracza dla Centrum Decyzyjnego, o co jeszcze niedawno nikt by "Adriana" nie posądził...





Lubię to! Skomentuj77 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka