104 obserwujących
762 notki
1209k odsłon
  1955   6

Przed decydującą ofensywą

W oczekiwaniu na rozpoczęcie przez Rosjan decydującej ofensywy w Donbasie chciałbym zająć się paroma pobocznymi, niemniej ważnymi sprawami związanymi z Wojną na Ukrainie.

Od wielu lat tłumaczę Putinowi i jego szajce, że jest całkowicie niemożliwa odbudowa Imperium z jednoczesnym totalnym złodziejstwem, bardakiem i wszechobecną korupcją. Po prostu wedle mądrego staropolskiego przysłowia z piasku bicza nie ukręcisz... ale kto by to mnie słuchał :-).  Tymczasem nie stworzono dotąd żadnego Imperium bez koniecznej wśród budowniczych kompetencji, dyscypliny i osobistego zaangażowania.  Wszelki sybarytyzm i porubstwo pojawiało się, dopiero gdy potęga została osiągnięta. Kolejnym pięknym potwierdzeniem tej tezy są losy  krążownika rakietowego "Moskwa".

Aktualnie, po skutecznym samo wykończeniu się tzw. lotniskowca "Kuzniecow," "Moskwa" wraz z dwoma innymi siostrzanymi krążownikami była największym rosyjskim okrętem wojennym. Ale dopiero po jej zatopieniu wyszła na jaw bardzo ciekawa okoliczność - otóż co najmniej  trzy superjachty rosyjskich Oligarchów mają nie tylko większą wyporność,  ale też ich budowa kosztowała więcej, niż flagowego okrętu rosyjskiej marynarki ! Takiej perwersji nie oglądaliśmy nawet   w przeddzień I wojny światowej, gdy zgnilizna Imperium Romanowów dosięgła szczytów...

Szczur Bunkrowy i tak żyjący w stanie stałej paranoi nakazuje masowe śledztwa i aresztowania wśród swoich generałów i admirałów na podstawie oskarżeń o zdradę i złodziejstwo, tymczasem sam wraz z Elitą Kremlowską dawał przykład grabienia państwa i wywożenia łupów na Zachód, czyli do przewidywanego wojennego przeciwnika. A Nam, zaangażowanym w kolejną rundę wielowiekowej Wielkiej Gry z Moskwą o hegemonię w Europie Centralnej pozostaje przyglądać sie z uciechą, jak Rosjanie z upojeniem uczestniczą w fascynującej dyscyplinie sportowej zwanej biegiem terenowym po grabiach.

Niezależnie od bieżącej sytuacji frontowej szereg ludzi czy wręcz organizacji  planuje już kampanię odbudowy Ukrainy po zniszczeniach wojennych, chcąc powtórzyć tak ważny i pożyteczny dla Europy Plan Marshalla,  tylko natychmiast po wygraniu wojny z Rosją, a nie czekając 3 lata, jak w oryginale. Najlepsi ekonomiści i prawnicy pracują nad zapewnieniem finansowania tak potężnej operacji, bo jest oczywiste, że potrzebne będzie wiele setek mld $ dla rekonstrukcji zburzonych miast i infrastruktury. Kilka rządów już wydzieliło zespoły zajmujące się tymi problemami na zapas. W tym w Kongresie USA podobno opracowano już legalny sposób przejęcia i wykorzystania co najmniej 300 mld $ zablokowanych rezerw rosyjskiego BC. Padła propozycja, aby konkretne europejskie kraje zajęły się odbudową poszczególnych miast czy całych jednostek administracyjnych. Np. żeby Holandia wzięła się za Mikołajów z jego portem i stocznią zniszczonymi w ciągłym bombardowaniu.

Oczywiście równie ważna powinna być  radykalna przebudowa funkcjonowania samego państwa ukraińskiego,  bez czego droga Ukrainy do Europejskiej Cywilizacji będzie o wiele dłuższa. Ta straszliwa wojna ma przynajmniej jedną zaletę polegająca na szansie pozbycia się wreszcie straszliwej gangreny Oligarchów trzęsących państwem w imię własnych egoistycznych interesów. Bardzo wielu z nich uciekło z Ukrainy jeszcze przed rosyjską agresją, porzucając tchórzliwie kraj w obliczu wroga. Dlatego ich potęga jest zachwiana jak jeszcze nigdy i należy to koniecznie wykorzystać. Na początek Parlament powinien przeprowadzić radykalne uproszczenie przepisów dotyczących służb podatkowych i celnych, polepszyć przezroczystość stanowionego prawa i wyrzucić masę złogów prawnych uchwalonych pod osobiste interesy Oligarchów. Równie ważne będzie maksymalnie możliwe dopasowanie prawa i przepisów do Unijnych standardów, w tym i gospodarczych, bez czego nie ma mowy o wejściu do Unii w sensownym czasie.

Polska identycznie jak w przypadku wojny ma kluczową rolę do spełnienia,  zarówno z racji geograficznych jak i historycznych. Jesteśmy naturalnym ambasadorem Ukrainy w Europie jak i Zachodu na Ukrainie. Co więcej, dzięki wprost nieprawdopodobnej postawie naszego społeczeństwa ratującego miliony uciekinierów przez Bandytami uzyskaliśmy poziom zaufania praktycznie nieznany dotąd we wzajemnych stosunkach. Teraz kolej na nasze władze, menedżerów, pośredników, którzy powinni przekuć tak pozytywny potencjał na poważną rolę Polski w odbudowie Ukrainy, uzyskując przy okazji szereg zysków jednocześnie. I nie chodzi tutaj tylko o ogromne szanse dla naszych firm na dalszy rozwój oraz ekspansję na Wschód, ale również ostateczne wypchnięcie Moskwy za Dniepr, aby tam kisiła się w bezsilnej złości i zgniliźnie.

Polska wywalczyła sobie przez dwadzieścia lat trudnej i odpowiedzialnej Polityki Wschodniej szansę na wręcz decydujący  sukces w Wielkiej Grze z Moskwą o Europę Centralną i tylko od mądrej dalszej strategii zależy, jak bardzo potrafimy ją wykorzystać. No ale to już osobny, bardzo skomplikowany temat, pewnie na wiele lat.




Lubię to! Skomentuj52 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka