Rosja cara Putina PRZEGRYWA wojnę z Ukrainą, co w końcu musieli przyjąć do wiadomości co bardziej ogarnięci członkowie Elity Władzy na Kremlu. Co więcej, zorientowali się, że na szalę jest rzucony nie tylko wynik wojny, ale również dalsze istnienie samej Rosji, jako państwa a przy okazji ich osobiste interesy, kariera, a nawet życie. Dlatego powstała Grupa (Junta), która postanowiła wziąć sprawy we własne ręce. Uwaga - przedstawiona poniżej rekonstrukcja zdarzeń opiera się głównie na analizach ekspertów z rosyjskiego internetu, szczególnie prof. ekonomii Lipszyca.
Rosja napadając na Ukrainę i narzucając reszcie Europy proxy-wojnę obudziła dotąd smacznie śpiącego olbrzyma (przy wydatnej pomocy Prezydenta USA Trumpa). Europa była dotąd trzecim światowym Centrum potęgi gospodarczej, obecnie po nagłej pobudce postanowiła stać się również Centrum politycznym i militarnym, niezależnym od pozostałych potęg. W tym celu musi pokonać Rosję, która rzuciła jej wyzwanie i coraz skuteczniej to robi. W piątym roku wojny na wyniszczenie Rosja wyczerpała ogromne zapasy sprzętu i amunicji, zgromadzone jeszcze przez Imperium, a także przepaliła całość zasobów finansowych,uzbieranych przez tłuste lata pokoju i wysokich cen na eksportowane paliwa. Obecnie stanęła w obliczu odrodzonej potęgi Zjednoczonej Europy (razem z Ukrainą), mającej 10 razy większą gospodarkę, coraz bardziej przestawianą na produkcję wojenną. Równocześnie jej własna gospodarka wycieńczona tyloma latami wojny weszła w stan korkociągu, co grozi pełną katastrofą państwa, jeśli nic się nie zmieni w polityce i gospodarce.
Grupa bardzo wpływowych ludzi na czele z Ministrem Obrony Biełousowym postanowiła powstrzymać ten zjazd w przepaść i wprowadzić radykalne reformy polityczne i gospodarcze. Co bardzo ważne, uzyskała poparcie innej potężnej Grupy, czyli Czekistów, którym bardzo spodobał się plan zmian, dlatego Siłownicy, jak ich nazywają w Rosji, dysponują wystarczającą siłą, aby narzucić reszcie swoją wolę. Plan jest kilkustopniowy i obejmuje szereg działań- po pierwsze znacznie ograniczyć władzę Putina, stawiając go w roli bardziej honorowego Cara Wszechrusi, mającego faktycznie mało do powiedzenia. Następnie zgodzić się na czasowy Rozejm z granicą wpływów opartą na bieżącej lini frontu, co pozwoli przedstawić Narodowi Operację Specjalną jako PIERWSZY ETAP wielkiego planu odzyskania utraconych przez zdrajców ruskich ziem. Ten czasowy rozejm można będzie potem przedłużać na wzór choćby Rozejmu z Japonią, z którą nadal nie zawarto Układu pokojowego. W ten sposób NIE będzie trzeba przyznawać się do przegranej wojny, a jednocześnie uzyskać cofnięcie choćby części sankcji.
Zawieszenie walk rujnujących gospodarkę pozwoli na przeprowadzenie bardzo głębokich i radykalnych reform, które w skrócie będą polegać na zmianie obecnej gospodarki rynkowej, mocno zresztą zdegenerowanej, co trzeba przyznać, na klasyczną nakazową rodem wprost z ZSRR, gdy państwo było wszechmocne, nie zawracając sobie głowy jakimiś prawami i wolnościami, choćby do prywatnej własności. Nic dziwnego, że to się tak spodobało Czekistom :-)! Zresztą pierwsze rewolucyjne kroki już poczyniono, przyjmując w błyskawicznym tempie ustawę o Budżecie Państwa, która wprost mówi, że Ministerstwo Finansów w obecnej nadzwyczajnej sytuacji nie musi przejmować się ustalonym Budżetem, mogąc dowolnie zadłużać państwo w miarę potrzeb. Jest to również wstęp do rozprawy z Nabiulliną, Prezesem Banku Centralnego, która złośliwie blokuje rozwój gospodarki, zwalczając inflację (przynajmniej według rządu oraz właścicieli bankrutujących firm) i zastąpienia jej przez "swojego" człowieka, który pomoże w rewolucji. Oczywiście swobodne zadłużanie i drukowanie dowolnych ilości pieniędzy prowadzi wprost do superinflacji, morderczej dla każdego państwa, dlatego w gospodarce rynkowej zwalcza się ją poprzez podwyższanie stopy procentowej kredytów i ściąganie nadwyżek pieniędzy ze społeczeństwa (patrz niezapomniany Balcerowicz). Oczywiście jest to bardzo trudny i bolesny sposób, stąd Grupa Biełousowa postanowiła go ominąć, wprowadzając gospodarkę nakazową (faktycznie socjalistyczną) z regulowanymi cenami.
Taki powrót do pięknych i powszechnie utęsknionych czasów "socjalizmu w rozkwicie" z czasów ZSRR w oczywisty sposób uderzy w podstawowe interesy Oligarchów, czyli innej potężnej grupy wpływów, co może doprowadzić do ciekawych i "rozrywkowych" reperkusji. Zresztą i tak los upadłego Imperium Bolszewickiego kiepsko rokuje na przyszłość, jednak rosyjscy ekonomiści twierdzą, że Socjalizm i planowa gospodarka były prawidłowe, tylko technologia wtedy jeszcze nie dorosła. Teraz gdy prawdziwi fachowcy dysponują możnością operowania wielkimi zbiorami danych, lepszą łącznością, a nawet SI, sytuacja jest oczywiście inna i wszystko będzie grało. Wreszcie państwo dostało narzędzia do kierowania i kontroli każdego aspektu gospodarki i na pewno nie powtórzą się dawne "błędy i wypaczenia". A co najważniejsze, "raz zdobytej władzy nigdy nie oddamy".
Biełousow, choć obecnie jest Ministrem Obrony, ma wykształcenie ekonomiczne i całe życie spędził, piastując ważne i odpowiedzialne stanowiska w państwowym aparacie, stąd doskonale zna podziemne prądy, w nim panujące, dlatego trzeba poważnie traktować jego i samą Grupę. Niemniej próbą generalną będzie los Nabiulliny, która dotąd miała pełne poparcie i zaufanie Putina, dlatego jej ewentualny upadek stanie się ważnym wskaźnikiem rozkładu sił na Kremlu. Obecnie Szefowa BC przebywa na nagłym zwolnieniu chorobowym i od paru tygoni zniknęła z oficjalnego życia. Jeśli będzie zmuszona podać się do dymisji, oczywiście wyłącznie ze zdrowotnych powodów, udowodni to siłę Grupy Biełousowa, jeśli pozostanie, będzie to oznaczać, że Putin nadal ma władzę i Rosja będzie raźno zmierzać ku katastrofie nie robiąc nic, aby ją uniknąć.
Ps. podobno rozważany jest inny plan, w którym Putin zostanie obalony, a porażkę w wojnie zwali się na niego i może innych "kozłów ofiarnych". Jednak ten wariant jest uznany za znacznie bardziej ryzykowny. No nic, pożyjemy, zobaczymy....




Komentarze
Pokaż komentarze (7)