Życie duże i małe
Polak jest olbrzym, a człowiek w Polaku jest karzeł. - Norwid # Polacy są sobie wrogami nieubłaganymi. – Piłsudski # Piekło to ledwie niemożność miłości. - Norwid # Bądź przekonany, jeżeli o kimś mówisz źle, zawsze ci rodacy uwierzą. - Kaden Bandrowski
47 obserwujących
255 notek
1088k odsłon
5619 odsłon

Humor żydowski, czyli filozofia wątpiącej pewności

Wykop Skomentuj113

Dla współczesnych pokoleń Polaków humor żydowski osiąga coraz większy stopień abstrakcji, przyjmuje się go trochę tak, jak by to był humor szkocki lub francuski, jak gdyby sceneria opowiadanych dowcipów miała miejsce gdzieś daleko, za górami i lasami… A przecież nie tak dawno żydowski żart, humor, anegdota, były czymś zwykłym, codziennym, jednym z elementów barwnego, wielonarodowego polskiego krajobrazu i naszej wspólnej Kultury. Notka ta bynajmniej nie wpisuje się w żaden nurt czy kontekst dyskusji i sporów polsko-żydowskich w myśl refleksji zawartej w dowcipie [wielki skrót myślowy]:

Do Goldberga czytającego na ulicy "Der Sturmer" podchodzi Silberstein i mówi z niesmakiem:
       - Izaak! Dziwię się, że czytasz tę szmatę!?!
Na co Golberg:
      - Bo jak czytam nasze czasopisma, to tylko: tu pogrom, tam antysemityzm, tu zbezcześcili synagogę... A jak czytam to - to od razu: Żydzi opanowali banki! Żydzi rządzą na rynku budowlanym! Żydzi rządzą światem! Aż przyjemnie się to czyta...! ;)

Tradycja żydowskiego humoru jest tak stara jak naród. Już w księgach Starego Testamentu można spotkać żarty i dowcipy, które towarzyszyły Żydom od zarania dziejów, a w najcięższych latach były rodzajem samoobrony, pozwalały przetrzymać ciężkie czasy. Saul Bellow, który próbował uchwycić specyfikę żydowskiego humoru, tłumaczył, że "ludzie uciskani zazwyczaj są dowcipni". W Związku Sowieckim za komunizmu powstawało bardzo wiele żartów, można więc uznać, że Żydzi także rozwinęli humor jako metodę radzenia sobie z ciężką dolą. Nie chodzi tu jednak wyłącznie o opresję; jest to archetypowy żydowski dowcip, ponieważ nawiązuje do etnicznych stereotypów, dla przykładu tylko - obcesowości Żydów i wyśmiewa się z niej. "Czemu żydowskie rozwody są takie drogie? Bo są tego warte".

Podpytywałem o charakterystykę żydowskiego poczucia humoru wybitnego profesora Artura Sandauera, który wykładał był na Polonistyce UW. On pierwszy zwrócił moją uwagę na rolę 'lepiszcza kulturowego' Żydów, którzy nade wszystko cenią zdobywanie wiedzy, a ta wielowiekowa tradycja kwestionowania i podważania autorytetów religijnych przełożyła się na humor, który pozwala  autoironicznie, szyderczo i niejako terapeutycznie  - przekłuć nadmuchany balon. Owa nieustanna dociekliwość i charakterystyczne mnożenie wątpliwości -  przenika strukturę ich codziennych konwersacji. Żydowskie żarty rzadko atakują obcych, skupiając się głównie na własnych dziwactwach i w tym tkwi ich oryginalność i siła. Żydzi mają tendencję do odpowiadania pytaniem na pytanie, a specyficzna intonacja końcówek zdań sama w sobie jest podstawą sporej części żydowskiego humoru. Ton ich głosu bardzo często bywa żartobliwy: śmiejemy się ze słów i języka, a nie ze slapsticku.

Warto w tym kontekście zacytować Stephena Pollarda redaktora - "The Jewish Chronicle": "Żydowski humor uwypukla cechy charakteru, które z łatwością rozpoznajemy u innych Żydów, oraz bawi się stereotypami, które tworzymy na własny użytek. (...)  Zasięg żydowskiego humoru rozszerzył się, gdy masowa rozrywka zaczęła święcić triumfy w USA w latach 50. Komicy i scenarzyści z branży filmowej i radiowej ukształtowali styl humoru uznawanego obecnie za amerykański, charakteryzujący się modulowaniem głosu, kpinami z własnej osoby i zręczną grą słów. Dzięki ludziom takim jak Jack Benny, Sid Caesar, George Burns, Milton Berle, Mel Brooks i Woody Allen humor żydowski wszedł do głównego nurtu komizmu amerykańskiego. "Kroniki Seinfelda", odnoszący największe sukcesy sitcom w historii amerykańskiej telewizji, to jeden wielki żydowski wic - jak nazywali go sami twórcy, serial o niczym; jego komiczność była zasługą karykaturalnych postaci, neurotycznych, narcystycznych, spiętych, ogarniętych przez obsesje, dziwactwa i bez wyjątku ekscentrycznych."

Humor żydowski rozwinął się na przełomie XIX i XX wieku szczególnie w krajach środkowej Europy, gdzie były największe skupiska Żydów. Dzisiaj już tego nie ma. Zapadły się w przeszłość małe, galicyjskie miasteczka z ich wypełnionymi różnojęzycznym tłumem rynkami, pogasły szabasowe świece, ale humor pozostał – ów bardzo swoisty, często abstrakcyjny dowcip zawierający w sobie znakomitą obserwację życia codziennego, obyczajów, spraw rodzinnych, jednak przede wszystkim 'słynnych' interesów handlowych. Ów humor, który towarzyszył żydowskiemu narodowi w jego wędrówce przez kraje i wieki zawiera, jak napisał był kiedyś Szymon Kobyliński, swoistą filozofię  w ą t p i ą c e j   pewności.
 
Szmonces (z jid. - „bzdury, androny, głupstwa, błahostki, dyrdymały”) - to dowcip lub większa forma kabaretowa oparta właśnie na humorze żydowskim. Tworzone zwykle w tym środowisku. Skecze w tym nurcie pisali m.in. Julian Tuwim, Marian Hemar, Konrad Tom właściwie Konrad Runowiecki (m. in. słynny "Sęk"), także Stanisław Tym ("Duży sęk").  Szmoncesy obracają się zwykle wokół spraw biznesowo-religijnych, wyśmiewając znacznie przesadzone, arcypraktyczne - dzisiaj powiedzielibyśmy: 'biznesowe' a także rodzime, jakże bardzo 'nowobogackie' - podejście do życia. Bywają też szmoncesy oparte na grze słów. Część z nas zapewne jeszcze pamięta najsłynniejsze szmoncesy w genialnym wykonaniu zespołu aktorskiego skupionego wokół Kabaretu DUDEK - Mistrza Edwarda Dziewońskiego.

      Każdy ze zbieraczy dowcipów ma ten swój ulubiony, do którego najchętniej wraca. Niech więc i mnie będzie wolno przytoczyć następującą dykteryjkę: 

      Do rabina przychodzi Rosenduft:

Wykop Skomentuj113
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Rozmaitości