Od czasu zaistnienia Lex Kaczyński zastanawiam się, w jaki sposób miałoby być dowodzone kto zakaził. Wykonawszy tytaniczną pracę umysłową doszedłem do wniosku, iż prezes Jarosław Kaczyński musiał pomyśleć, że droga kropelkowa to droga płciowa.
Sympatyzujące duchowo z prezesem drogie koleżanki blogerki - wytłumaczcie Kaczyńskiemu, że WYDECH to nie WYTRYSK bo to naprawdę wstyd, żeby duchowy przywódca wielkiego narodu europejskiego zstąpił z piedestału nie poznawszy tej tajemnicy.



Komentarze
Pokaż komentarze (7)