Jedno zdanie a dwa brawurowe powroty do angielskiego baroku, a konkretnie jego nieistnienia.
Herbert wybitnym poetą był i za to wypada go cenić albo milczeć, kiedy poezji w ogóle się nie lubi.
Nade wszystko zaś - niezależnie od zaliczania siebie do całopolactwa albo półpolactwa - należy wiedzieć, iż oszustwo (lub fałszerstwo) intelektualne jest odróżniane w prawie, recenzjach itp. od fałszerstwa materialnego więc - jak widać - w polskim języku je nazwano. Określenia "fałszerstwo" zwykle używamy do węższej kategorii dotyczącej konkretnego zdarzenia - zwykle dokumentu.
Egzeplifikując - gdyby cytowana notka była świństwem podłożonym Balali byłoby to fałszerstwo materialne, ale skoro jest jego dziełem jest to mamy do czynienia z oszustwem intelektualnym bowiem termin "oszust intelektualny" w języku polskim istnieje i określa się nim osobę popełniającą fałszerstwa intelektualne , jakim jest stwierdzenie, iż przed Herbertem ten termin nie istniał.
Śmiem przypuszczać, że Herbert nawet nie był pierwszym spośród przyjaciół Michnika, który go tak nazwał, choć niewątpliwie najbardziej znanym.


Komentarze
Pokaż komentarze (24)