Rzecz tyczy notki.
Ktoś musi prostować wierutne bzdury przedstawiane jako fizyka - przynajmniej te używane w polityce.
1. Symulacja NIAR kończy się w 1035 milisekundzie czyli w czasie, kiedy samolot uległ rozkawałkowaniu i nastąpiły główne uszkodzenia. NIAR wiedział, ze dalszym zachowaniem poszczególnych fragmentów będzie rządził drzewostan i przypadek.
2. O sekcji 1 czyli kokpicie NIAR w swoim raporcie napisał: "Należy zauważyć, że na potrzeby niniejszej analizy rekonstrukcji wypadku nie modelowano drzew w miejscu zderzenia, ponieważ nie były dostępne dane dotyczące ich lokalizacji, rozmiaru, typu itp. Kontakt z tymi drzewami i krzewami mógł spowodować inną ścieżkę kinematyczną i uszkodzenia konstrukcji (szczególnie w przypadku sekcji 1 i 2) po upływie pierwszych 385 ms rekonstrukcji wypadku (w okresie od 0 do 385 ms miejsce wypadku było wolne od dużych drzew)." (str.151 z 223)



Komentarze
Pokaż komentarze (19)