Notka stanowi kontynuację poprzedniej.
Próbuję naszkicować, jaki PiS Kaczyńskiego miał pomysł na zagospodarowanie Kamińskiego i Wąsika, przy czym z góry uprzedzam, iż myślę, że tylko tego pierwszego bo drugi pęknie.
Tak więc panowie, a przynajmniej wyglądający na niezłomnego Kamiński, chyba dał się wydudkać na strychu, bo koniec jego głodówki może być nie taki jak mu powiedziano, a konkretnie - może być zaplanowany jako nowa zerowa miesięcznica.
Czy Dudzie - póki co, zauroczonemu swoimi przemowami o więźniach politycznych - nie ma kto powiedzieć, że to niebezpieczna zabawa życiem człowieka który, gdyby go nie przekonano iż będzie inaczej, pewnie odsiedziałby swoje, czyli sporo mniej niż w wyroku.
Kamiński nie jest tak dobrym kandydatem na bohatera jak brat prezesa, a w miarę ujawniania metod CBA będzie coraz gorszym. Jako nieboszczyk nie zmobilizuje takiego elektoratu.
Z drugiej strony trudno żeby starsi panowie z PiS - pamiętając, jakie korzyści przyniosła im śmierć brata prezesa - wypuścili z rąk choć marną, to ostatnią okazję - na bezrybiu i rak ryba.


Komentarze
Pokaż komentarze (13)