Liczne Oscary zdobył film "Jedna bitwa po drugiej" przypadkowo nawiązujący tytułem do sytuacji w Polsce i nie tylko. W filmie zło zostaje pokarane a jak będzie w realu - zobaczymy.
W naszym realu następna bitwą - bynajmniej nie znaczy, że ostatnią - jest wybór sędziów TK. Tu moim zdaniem sprawa jest tak prosta, iż niemożliwe, żeby rządzący na nią wpadli. Otóż należy zapowiedzieć, że w przypadku odmowy przyjęcia przez prezydenta, ślubowania zostaną złożone przed notariuszem a następnie wysłane POCZTĄ ZA POTWIERDZENIEM ODBIORU, zaś ewentualna obecność u notariusza marszałka miałaby jedynie podkreślić znaczenie osoby adresata.
Równocześnie jednak wszystko wskazuje na to, ze bitwa o SAFE nie tylko nie skończyła się, ale nawet się rozkręca. Z jednej strony mamy wywiad Sobonia z PiS wiec trudno podejrzewać, że w zmowie z Belką i Kołodką a z drugiej wyniki badań opinii publicznej. Nie wiem, jak Soboń zdobył się na powiedzenie z jednej strony oczywistej prawdy ale z drugiej odsyłającej do kolekcji największych idiotyzmów ekonomicznych wywody prezesa NBP .
W takiej sytuacji wypada omówić wszystkie argumenty po kolei:
Kaczyńskiemu udało się wmówić części ludzi, że SAFE to niemiecki wymysł. Tak nie jest, o czym wie nawet AI, wiec będą dowiadywali się wszyscy szukający informacji

Warunki kredytu zostały dobrze ocenione przez większość krajów znajdujących się w podobnej do Polski sytuacji To jest argument przemawiający do mnie najsilniej.

SAFE dobrze został oceniony przez generałów - przecież z pisowskiej nominacji.
Podobnej wielkości kredyty, ale o krótszym okresie spłaty, pisowski rząd brał na zakupy koreańskich i amerykańskich czołgów i samolotów. Kolejna różnica to, że SAFE jest bardziej ogólne, czyli mniej celowe, bowiem ogranicza kredyt do celu zakupu militarnego w kraju EU, a nie konkretnego sprzętu w konkretnym kraju.
W sytuacji strat NBP nie ma innego sposobu sfinansowania przez NBP zbrojeń jak zmniejszenie rezerw walutowych trzymanych bądź w złocie bądź w walutach obcych a nazwa jaką nada się tej operacji nie zmieni jej sensu.
To, co napisałem w zasadzie uzasadnia tezę, iż ustawa o SAFE była po to, aby Nawrocki miał co zawetować i Nawrocki wpadł w tę zasadzkę natomiast teraz rząd nie potrafi tego wykorzystać.


Komentarze
Pokaż komentarze (15)