"Mam odwagę powiedzieć, mam odwagę zadać elitom politycznym w Europie pytanie: dokąd zmierzacie, dokąd zmierzasz Europo? Powstań z kolan i obudź się z letargu, bo w przeciwnym razie codziennie będziesz opłakiwała swoje dzieci" rzekła premier w debacie o ministrach, z których jednemu do Ameryki odleciał drogi Wacek, co mogłoby być śmieszne, ale drugiemu jego podwładni bestialsko rozprawili się z przypadkową osobą, co jest tragiczne.
Dwa miesiące temu z takim samym taktem Szydło powiązała zamach w Londynie z Brexitem, na co usłyszała, że za antyunijne nastroje w Anglii bardziej odpowiedzialni są przybysze z Polski. Na skomentowanie nowego wystąpienia pewnie zagranicznym politykom zabraknie słów, bo to co powiedziała Szydło nie licuje nawet z poziomem wójta. Nie ma w tym współczucia dla rodzin ofiar, w tym Polaków i nie ma sensu - jest za to cyniczne odwołanie się do prymitywnych emocji części Polaków. Mówiąc Mrożkiem - to jest zutylizowanie trupów dla własnych korzyści politycznych.
Moralnym obowiązkiem przyzwoitego człowieka jest wstydzić się, że ktoś taki mógł zajść tak wysoko. Tym bardziej Polaka, bo to nasi rodacy od czasów powstania kościuszkowskiego opuszczali Polskę uciekając przed prześladowaniami albo szukając za granicą lepszego bytu.
Uznając, że każdy muzułmanin jest w cząstce potencjalnym zamachowcem, to Polacy przebywający za granicą mają dużo większe szanse stanąć twarz w twarz z zamachowcem niż tu w kraju po przyjęciu owych siedmiu tysięcy uchodźców. PiS wywołuje w swoim elektoracie bezsensowne obawy.
To jeszcze nie połowa rządów PiS a już widać, że nie ma możliwości dialogu. To jest przepaść cywilizacyjna, przepaść w rozumieniu człowieczeństwa. Słowa Kaczyńskiego stają się ciałem - PiS idzie z ziemi polskiej do wolski.



Komentarze
Pokaż komentarze (33)