
Osoby:
Etna
Wezuwiusz
Huragan
Komórka
Reakcja chemiczna
Supernowa
Społeczeństwo
Logodygmat
Etna:
Mówią o mnie „niebezpieczna”.
A przecież od tysięcy lat robię tylko jedno.
Regularnie oddaję Ziemi to, czego sama nie może zatrzymać.
Wezuwiusz:
Ja milczę.
Dlatego ludzie sądzą, że jestem spokojniejszy.
Nie wiedzą, że cisza również może być sposobem organizacji energii.
Huragan:
Ja także uchodzę za katastrofę.
Tymczasem przenoszę energię z jednych obszarów planety na drugie.
Nie jestem błędem atmosfery.
Jestem jednym z jej operatorów.
Komórka:
Ja umieram każdego dnia.
Mój koniec nie jest porażką.
Jest warunkiem życia organizmu.
Reakcja chemiczna:
A ja nigdy naprawdę się nie zatrzymuję.
Nawet w równowadze.
Zmieniają się cząsteczki.
Trwa organizacja.
Supernowa:
Ludzie mówią:
„śmierć gwiazdy”.
Ja odpowiadam:
„narodziny pierwiastków”.
Bez mojego końca nie byłoby planet.
Bez planet nie byłoby życia.
Społeczeństwo:
Ludzie również boją się konfliktów.
Nie rozumieją, że nie każdy konflikt niszczy wspólnotę.
Niektóre ją odnawiają.
Groźniejsze od konfliktu bywa jego wieloletnie tłumienie.
Wezuwiusz:
Czy więc katastrofa nie istnieje?
Logodygmat:
Istnieje.
Ale nie jest kategorią absolutną.
Jest relacją pomiędzy poziomami organizacji.
Etna:
Moja erupcja niszczy dom.
Ziemia:
Ale pomaga utrzymać moją geologiczną dynamikę.
Komórka:
Ja ginę.
Organizm:
Dzięki temu mogę żyć.
Supernowa:
Ja eksploduję.
Galaktyka:
Dzięki temu mogę tworzyć nowe gwiazdy.
Huragan:
Ja zalewam wybrzeże.
Atmosfera:
Dzięki temu transportuję energię.
Reakcja chemiczna:
Ja nieustannie burzę równowagę.
Materia:
A właśnie dlatego zachowuję równowagę dynamiczną.
Społeczeństwo:
Ja przeżywam kryzys.
Historia:
A dzięki temu mogę uniknąć znacznie większego załamania.
Wezuwiusz:
Czyli bezpieczeństwo nie polega na braku zmian?
Logodygmat:
Nie.
Bezpieczeństwo jest zdolnością organizacji zmian.
Etna:
Czyli jestem bezpieczna?
Logodygmat:
Nie.
Jesteś operatorem bezpieczeństwa planety.
To nie to samo.
Huragan:
A ja?
Logodygmat:
Ty również.
Dla mieszkańca wybrzeża jesteś zagrożeniem.
Dla atmosfery jesteś mechanizmem organizacji energii.
Komórka:
A ja?
Logodygmat:
Dla siebie umierasz.
Dla organizmu reprodukujesz życie.
Supernowa:
Czyli wszystko zależy od poziomu obserwacji?
Logodygmat:
Nie.
Wszystko zależy od poziomu organizacji.
Obserwacja jedynie odsłania jego fragment.
Społeczeństwo:
A więc największym błędem jest ocenianie procesu wyłącznie z jednego poziomu?
Logodygmat:
Właśnie dlatego powstała metaontologia hierarchiczna.
Nie pyta ona przede wszystkim:
„Co jest dobre?”
ani:
„Co jest złe?”
Pyta:
„Dla jakiego poziomu organizacji dany proces reprodukuje stabilność, a dla jakiego ją ogranicza?”
Wszyscy razem:
Byt nie trwa pomimo zmiany.
Byt trwa dzięki odpowiednio zorganizowanej zmianie.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)