modus in actu modus in actu
120
BLOG

Dialog operacyjny od symbolu religijnego do modelu kwantowego

modus in actu modus in actu Rozmaitości Obserwuj notkę 0
Od niewidzialnego sensu do formalnej organizacji obserwacji

image

Osoby dialogu

Obserwator — próbuje zrozumieć, jak człowiek uzyskuje dostęp do rzeczywistości.

Rzeczywistość — istnieje niezależnie od tego, jak jest interpretowana.

Symbol — znak odnoszący do czegoś, czego nie musi dać się bezpośrednio zobaczyć.

Religia — organizuje znaczenia przez symbol, narrację, rytuał i wspólnotę.

Rytuał — reprodukuje znaczenie.

Logos — społecznie stabilizuje znaki i sposoby ich interpretowania.

Nauka klasyczna — organizuje poznanie przez pomiar, eksperyment, prawo i matematykę.

Pomiar — przekształca różnicę w uporządkowany znak.

Prawo przyrody — stabilizuje klasę obserwowanych relacji.

Model — organizuje dane w strukturę przekraczającą bezpośrednie widzenie.

Instrument — rozszerza lub transformuje możliwości obserwacji.

Nauka współczesna — operuje coraz częściej na danych i modelach pośrednich.

Mechanika kwantowa — radykalizuje problem relacji między formalizmem, pomiarem i interpretacją.

Formalizm — umożliwia przewidywanie bez konieczności klasycznego obrazu.

Metaorganizacja — zmienia reguły organizowania znaczenia.

I. Zanim pojawiła się nauka

Obserwator:

Od czego zaczyna się poznanie?

Rzeczywistość:

Od tego, że coś istnieje i coś się wydarza.

Obserwator:

A potem?

Symbol:

Czasami człowiek widzi przedmiot bezpośrednio.

Czasami jednak próbuje mówić o czymś, czego nie może po prostu zobaczyć.

Obserwator:

Na przykład?

Symbol:

O świętości.

O zbawieniu.

O transcendencji.

O wieczności.

Obserwator:

I wtedy pojawiasz się Ty?

Symbol:

Tak.

Nie jestem fotografią niewidzialnej rzeczy.

Jestem sposobem odnoszenia się do niej.

II. Religia

Religia:

To właśnie moje środowisko.

Obserwator:

Czyli religia jest systemem symboli?

Religia:

Nie tylko.

Także:

narracji;

rytuałów;

tekstów;

gestów;

miejsc;

wspólnot;

norm.

Symbol:

Krzyż nie jest wyłącznie geometrycznym kształtem.

Religia:

W określonej organizacji znaczenia odnosi się do historii, ofiary, zbawienia i wspólnoty.

Obserwator:

Czyli znaczenie nie wynika z samego przedmiotu?

Logos:

Właśnie.

Znaczenie zostaje stabilizowane przez organizację znaków i praktyk.

III. Czy symbol pokazuje niewidzialne?

Obserwator:

Czy symbol pozwala „zobaczyć” to, czego nie można zobaczyć?

Symbol:

Nie w taki sposób jak obraz konia.

Nie jestem oknem.

Jestem relacją.

Obserwator:

Czyli nie pokazujesz Boga jak fotografia pokazuje człowieka?

Symbol:

Nie.

Organizuję możliwość odnoszenia się do rzeczywistości, której nie można sprowadzić do jednego obrazu zmysłowego.

IV. Rytuał

Rytuał:

A ja sprawiam, że znaczenie nie znika po jednym użyciu.

Obserwator:

Jak?

Rytuał:

Powtarzam.

Gest.

Słowa.

Narrację.

Kalendarz.

Logos:

Powtarzalność reprodukuje znaczenie społecznie.

Obserwator:

Czyli religia nie opiera się tylko na prywatnym doświadczeniu?

Religia:

Nie.

Jeżeli znaczenie ma trwać przez pokolenia, musi zostać utrwalone w znakach i praktykach.

V. Czy religia była dawną nauką?

Obserwator:

Czy można powiedzieć, że religia była po prostu prymitywną nauką?

Religia:

Nie.

To zbyt proste.

Nauka klasyczna:

Zgadzam się.

Nie pełnimy identycznej funkcji.

Religia:

Mogę organizować pytania o:

sens;

wartość;

sacrum;

transcendencję.

Nauka klasyczna:

Ja rozwijam inne procedury:

pomiar;

eksperyment;

matematyzację;

przewidywanie.

Logodygmat:

Nie chodzi więc o linię:

religia — błąd,

nauka — prawda.

Chodzi o odmienne organizacje relacji między znakiem, przedmiotem i kryterium uzasadnienia.

VI. Pojawia się pomiar

Pomiar:

Ja zmieniam bardzo wiele.

Obserwator:

Dlaczego?

Pomiar:

Bo przekształcam jakość w porównywalny znak.

Nie tylko:

„jest ciepło”.

Ale:

„jest określona temperatura”.

Nie tylko:

„przedmiot spada szybko”.

Ale:

możemy określić czas, drogę i prędkość.

Nauka klasyczna:

Dzięki temu różne obserwacje stają się porównywalne.

VII. Matematyzacja

Obserwator:

Czy nauka klasyczna po prostu odkryła liczby zapisane w naturze?

Nauka klasyczna:

Nie tak szybko.

Pomiar:

Liczba jest znakiem.

Jej znaczenie zależy od:

jednostki;

procedury;

instrumentu;

teorii pomiaru.

Logodygmat:

Matematyzacja jest więc również transformacją semiotyczną.

Świat doświadczenia zostaje przełożony na uporządkowaną organizację znaków.

VIII. Prawo przyrody

Prawo przyrody:

A ja jestem jeszcze bardziej abstrakcyjne.

Obserwator:

Nie jesteś jednym faktem?

Prawo przyrody:

Nie.

Organizuję wiele faktów naraz.

Nie opisuję jednego spadającego przedmiotu.

Tworzę relację, dzięki której cała klasa ruchów może zostać zrozumiana w jednym systemie.

Nauka klasyczna:

To ogromna zmiana.

Nie pytamy już tylko:

„co oznacza zdarzenie?”

ale:

„według jakiej regularności zachodzi?”

IX. Słońce i Ziemia

Obserwator:

Ale przecież w nauce nadal wystarczy dobrze patrzeć.

Model:

Nie zawsze.

Spójrz na Słońce.

Obserwator:

Przesuwa się po niebie.

Model:

Tak wygląda.

Obserwator:

Czyli Słońce krąży wokół mnie?

Model:

Tu właśnie pojawia się problem.

Model heliocentryczny zmienia znaczenie tej obserwacji.

Obserwator:

Nie zmienia tego, co widzę?

Model:

Nie bezpośrednio.

Zmienia to, co rozumiesz.

X. Widzialność modelowa

Obserwator:

Czyli model pozwala zobaczyć coś, czego oczy nie widzą?

Model:

Lepiej powiedzieć:

pozwala inaczej zorganizować znaczenie tego, co widzisz.

Logodygmat:

To właśnie widzialność modelowa.

Bez modelu:

„Słońce porusza się po niebie”.

Z modelem:

„pozorny ruch jest związany z ruchem obserwatora wraz z Ziemią”.

Obserwator:

Ten sam widok?

Model:

Prawie.

Inna organizacja interpretacji.

XI. Klasyczny logos nauki

Nauka klasyczna:

Mój świat był wyjątkowo uporządkowany.

Obserwator:

Jak?

Nauka klasyczna:

Przedmiot posiada stan.

Ma położenie.

Porusza się.

Działają siły.

Jeżeli znamy warunki, możemy przewidywać dalszy ruch.

Obserwator:

Czyli ideałem było poznanie dokładnego stanu rzeczy?

Nauka klasyczna:

W dużej mierze tak.

XII. Instrument

Instrument:

A ja miałem początkowo wyglądać jak przedłużenie zmysłów.

Obserwator:

Luneta?

Instrument:

Pozwala widzieć dalej.

Obserwator:

Mikroskop?

Instrument:

Pozwala widzieć mniejsze struktury.

Obserwator:

Czyli coraz lepiej widzimy ten sam świat.

Instrument:

Z czasem sprawa się komplikuje.

XIII. Nauka współczesna

Nauka współczesna:

Bo często nie pokazuję Ci przedmiotu wprost.

Obserwator:

Co więc pokazujesz?

Nauka współczesna:

Dane.

Spektra.

Ślady.

Mapy.

Wykresy.

Zrekonstruowane obrazy.

Instrument:

Rejestruję proces.

Przekształcam go w sygnał.

Model:

A ja nadaję sygnałowi strukturę interpretacyjną.

XIV. Czy widzimy elektron?

Obserwator:

Czy widzę elektron?

Nauka współczesna:

Nie tak jak konia.

Obserwator:

Czyli elektron jest tylko abstrakcją?

Nauka współczesna:

To zbyt szybki wniosek.

Model:

Możesz posiadać bardzo silne dowody dotyczące istnienia i zachowania czegoś, czego nie obserwujesz potocznie.

Logodygmat:

Trzeba odróżnić:

brak bezpośredniej widzialności

od

braku odniesienia do rzeczywistości.

XV. Model przestaje być obrazkiem

Model:

W nauce klasycznej łatwo było mnie narysować.

Planety.

Wahadło.

Tor pocisku.

Obserwator:

A później?

Model:

Coraz częściej nie jestem podobny do przedmiotu.

Jestem strukturą relacji.

Obserwator:

Czyli model atomu nie jest małym zdjęciem atomu?

Model:

Oczywiście, że nie.

Model wybiera relacje potrzebne do określonego problemu.

XVI. Wchodzi mechanika kwantowa

Mechanika kwantowa:

A ja powoduję, że dotychczasowe intuicje stają się szczególnie niebezpieczne.

Obserwator:

Dlaczego?

Mechanika kwantowa:

Bo klasyczne pojęcia:

cząstki;

trajektorii;

położenia;

pędu

nie dają się zawsze używać tak, jak przy opisie piłki albo planety.

XVII. Heisenberg

Formalizm:

W pewnym momencie fizyka zaczęła skutecznie działać bez klasycznego obrazu.

Obserwator:

Jak to możliwe?

Formalizm:

Heisenberg skonstruował mechanikę macierzową, rezygnując z prób klasycznego wizualizowania orbit elektronów.

Obserwator:

Czyli można mieć teorię, której nie potrafimy sobie normalnie wyobrazić?

Formalizm:

Tak.

Może być:

matematycznie spójna;

eksperymentalnie skuteczna;

predykcyjnie trafna,

a zarazem nie odpowiadać potocznemu obrazowi rzeczy.

XVIII. Co właściwie reprezentuje matematyka?

Obserwator:

Czyli matematyka staje się rzeczywistością?

Formalizm:

Nie.

Jest systemem znaków i relacji.

Model:

Może bardzo skutecznie reprezentować struktury rzeczywistości.

Logodygmat:

Ale formalna skuteczność nie rozstrzyga automatycznie jednej interpretacji ontologicznej.

Obserwator:

Czyli równanie może działać, a filozofowie nadal mogą się spierać, co ono właściwie mówi o świecie?

Mechanika kwantowa:

Dokładnie.

XIX. Nieoznaczoność

Obserwator:

Czy zasada nieoznaczoności oznacza po prostu, że mamy niedokładne przyrządy?

Mechanika kwantowa:

Nie.

To klasyczne uproszczenie.

Formalizm:

Problem jest głębszy.

W teorii istnieją fundamentalne ograniczenia jednoczesnego określania niektórych par wielkości z dowolną dokładnością.

Obserwator:

Czyli świat kwantowy jest rozmazany?

Mechanika kwantowa:

Takie obrazowe słowo może być mylące.

Lepiej nie przekształcać formalnej relacji od razu w potoczną metaforę.

XX. Bohr

Bohr:

Właśnie dlatego trzeba uważać na język.

Obserwator:

Co proponujesz?

Bohr:

Komplementarność.

Różne układy eksperymentalne mogą wymagać różnych sposobów opisu.

Obserwator:

Fala albo cząstka?

Bohr:

Popularnie tak się to przedstawia, ale problem jest subtelniejszy.

Znaczenie pojęcia zależy od organizacji warunków eksperymentalnych.

Logodygmat:

To bardzo interesujące dla mojej semiotyki:

pojęcie nie niesie całego znaczenia niezależnie od kontekstu jego operacyjnego użycia.

XXI. Pomiar kwantowy

Pomiar:

Teraz moja rola również się zmienia.

Obserwator:

W mechanice klasycznej po prostu odczytywałeś własność?

Pomiar:

Tak można było mnie intuicyjnie przedstawiać.

Mechanika kwantowa:

Tutaj problem pomiaru staje się znacznie bardziej skomplikowany.

Obserwator:

Czy to znaczy, że człowiek tworzy wynik swoją świadomością?

Mechanika kwantowa:

Nie należy tego wnioskować.

Logodygmat:

To szczególnie ważne.

Słowo „obserwator” nie oznacza automatycznie świadomej osoby patrzącej na cząstkę.

XXII. Obserwator wraca

Obserwator:

Czyli ja nie jestem konieczny?

Mechanika kwantowa:

Jako świadomy człowiek — nie wynika to z samego formalizmu.

Obserwator:

To kim jestem?

Logodygmat:

W tym kontekście przede wszystkim pozycją relacyjną w organizacji pomiaru i interpretacji.

Obserwator:

Czyli nie tajemniczym umysłem tworzącym rzeczywistość?

Logodygmat:

Nie ma podstaw, żeby wprowadzać taki wniosek automatycznie.

XXIII. Religia powraca do rozmowy

Religia:

Słyszę jednak często:

„Mechanika kwantowa potwierdza duchowość”.

Obserwator:

Czy potwierdza?

Mechanika kwantowa:

Nie.

Religia:

A nie przeczy?

Mechanika kwantowa:

To inne pytanie.

Moja teoria fizyczna nie rozstrzyga automatycznie wszystkich problemów metafizycznych i teologicznych.

Logodygmat:

Trzeba bardzo mocno rozdzielić poziomy.

XXIV. „Niewidzialne” nie znaczy „to samo”

Obserwator:

Ale zarówno religia, jak i fizyka mówią o czymś niewidzialnym.

Logodygmat:

To za mało, żeby je utożsamić.

Symbol:

Ja mogę odnosić do transcendencji.

Formalizm:

Ja mogę odnosić do struktury teorii fizycznej testowanej eksperymentalnie.

Obserwator:

Czyli Bóg i elektron nie należą do jednej kategorii tylko dlatego, że nie widzę ich bezpośrednio?

Logodygmat:

Dokładnie.

Nieobserwowalność nie tworzy jednej klasy epistemicznej.

XXV. Dwa logosy

Logos:

Można natomiast mówić o różnych sposobach społecznej stabilizacji znaczenia.

Religia:

Mój logos wykorzystuje między innymi:

tradycję;

symbol;

tekst;

rytuał;

wspólnotę.

Nauka współczesna:

Mój:

definicję;

eksperyment;

pomiar;

model;

matematykę;

krytykę;

reprodukowalność.

Obserwator:

Czyli oba stabilizują znaczenie społecznie.

Logos:

Tak.

Ale nie mają dlatego identycznego statusu epistemicznego.

XXVI. Nauka także potrzebuje wiary społecznej?

Obserwator:

Czy nauka jest więc tylko jeszcze jednym systemem społecznym?

Nauka współczesna:

Jest systemem społecznym, ale słowo „tylko” jest tutaj problemem.

Obserwator:

Dlaczego?

Nauka współczesna:

Bo moje twierdzenia są ograniczane przez:

eksperyment;

pomiar;

formalną spójność;

możliwość powtórzenia;

niezależną krytykę.

Rzeczywistość:

I przeze mnie.

XXVII. Opór rzeczywistości

Obserwator:

Ty w końcu zabierasz głos.

Rzeczywistość:

Bo można przez długi czas mówić o znakach i zapomnieć, że nie wszystko zależy od znaków.

Model:

Mogę czegoś oczekiwać.

Rzeczywistość:

A eksperyment może temu zaprzeczyć.

Nauka współczesna:

Wtedy muszę się zmienić.

Logodygmat:

To ważne.

Społeczna organizacja znaczenia nie oznacza dowolnej konstrukcji rzeczywistości.

XXVIII. Anomalia

Anomalia:

Wtedy pojawiam się ja.

Obserwator:

Kim jesteś?

Anomalia:

Różnicą, która nie pasuje do stabilnego systemu znaczeń.

Model:

Najpierw mogę uznać ją za błąd.

Anomalia:

Jeżeli jednak wracam, zaczynam destabilizować model.

Logodygmat:

I rozpoczyna się możliwość reorganizacji logosu naukowego.

XXIX. Kuhn

Kuhn:

To przypomina mój problem rewolucji naukowej.

Obserwator:

Zmiany paradygmatu?

Kuhn:

Tak.

Czasem nie zmienia się wyłącznie odpowiedź.

Zmieniają się również:

pojęcia;

standardy;

wzorce rozwiązywania problemów.

Logodygmat:

Ja nazwałbym to metaorganizacją przestrzeni znaczenia.

XXX. Czy nowa teoria usuwa starą?

Obserwator:

Czy mechanika kwantowa usunęła Newtona?

Nauka klasyczna:

Nie.

Mechanika kwantowa:

W określonych zakresach mechanika klasyczna pozostaje niezwykle skuteczna.

Logodygmat:

Stara teoria może zachować lokalną przestrzeń adekwatności.

Obserwator:

Czyli rozwój wiedzy nie musi oznaczać:

stara teoria — śmieci,

nowa teoria — wszystko?

Logodygmat:

Właśnie.

XXXI. Tożsamość pojęć

Pojęcie „atom”:

Ja jestem dobrym przykładem.

Obserwator:

Przecież „atom” znaczył kiedyś coś niepodzielnego.

Pojęcie „atom”:

A dziś moja organizacja znaczenia jest zupełnie inna.

Obserwator:

Dlaczego nadal używamy tej samej nazwy?

Logos:

Bo tożsamość pojęcia może polegać na historycznej ciągłości transformacji, a nie na niezmienności jego treści.

XXXII. Od symbolu religijnego do modelu kwantowego

Obserwator:

Czy możemy już zobaczyć całą drogę?

Logodygmat:

Tak.

Ale nie jako prostą drabinę.

Symbol:

W religii widzialne może odnosić do niewidzialnego.

Pomiar:

W nauce klasycznej różnice stają się wielkościami.

Prawo przyrody:

Wielkości tworzą ogólne struktury regularności.

Model:

Model reorganizuje dane zmysłowe.

Instrument:

Nauka współczesna produkuje reprezentacje procesów niedostępnych bezpośredniej percepcji.

Formalizm:

Mechanika kwantowa pokazuje, że skuteczna reprezentacja nie musi mieć prostego klasycznego obrazu.

XXXIII. Czy wróciliśmy do symbolu?

Obserwator:

Czyli nauka po długiej drodze wróciła do symboli?

Formalizm:

Nigdy ich nie opuściła.

Obserwator:

Jak to?

Nauka klasyczna:

Liczba jest znakiem.

Prawo przyrody:

Równanie również.

Model:

Diagram także.

Logos:

Rozwój nauki nie prowadzi od znaków do braku znaków.

Prowadzi do coraz bardziej kontrolowanych organizacji znakowych.

XXXIV. Ale znaki naukowe są inne

Obserwator:

Czyli krzyż i równanie są tym samym?

Religia:

Nie.

Formalizm:

Oczywiście, że nie.

Logodygmat:

Są znakami, ale funkcjonują w różnych organizacjach uzasadnienia.

Symbol:

Moje znaczenie może być stabilizowane przez tradycję i rytuał.

Formalizm:

Moje przez definicję, matematykę, eksperyment i przewidywanie.

XXXV. Kontrola semiozy

Obserwator:

Czyli co właściwie jest szczególne w nauce?

Logodygmat:

Kontrola semiozy.

Obserwator:

Co to znaczy?

Logodygmat:

Interpretant naukowy nie powinien być dowolny.

Jest ograniczany przez:

dane;

procedurę;

eksperyment;

formalizm;

krytykę;

porównanie alternatywnych modeli.

Rzeczywistość:

I przeze mnie.

XXXVI. Nauka może się mylić

Obserwator:

Ale skoro nauka posiada taką kontrolę, czy jej aktualny logos jest prawdziwy?

Nauka współczesna:

Może być bardzo dobrze uzasadniony.

Nie oznacza to nieomylności.

Logos:

Społeczna stabilność nigdy sama nie gwarantuje prawdy.

Metaorganizacja:

Dlatego dojrzały system poznawczy potrzebuje zdolności do zmiany własnych reguł.

XXXVII. Metaorganizacja nauki

Metaorganizacja:

Nie jestem zwykłą poprawką.

Obserwator:

Co zmieniasz?

Metaorganizacja:

pojęcia;

modele;

instrumenty;

kryteria dowodu;

standardy obserwacji;

rozdzielczość.

Obserwator:

Mechanika kwantowa była takim przypadkiem?

Metaorganizacja:

W znacznym stopniu tak.

Nie tylko dodała nowe fakty.

Zmieniła język, w którym część pytań fizycznych musi być stawiana.

XXXVIII. Religia też posiada metaorganizację?

Obserwator:

A religia?

Religia:

Oczywiście zmieniam własne interpretacje.

Powstają:

teologie;

szkoły;

hermeneutyki;

reformy;

spory doktrynalne.

Logodygmat:

To również może być metaorganizacja znaczenia.

Ale nie należy dlatego utożsamiać sposobu jej kontroli z nauką.

XXXIX. Meta-logos

Obserwator:

Co dzieje się, gdy system zaczyna pytać o własne sposoby poznawania?

Metaorganizacja:

Powstaje poziom meta.

Religia:

Filozofia religii może pytać, jak działa mój język.

Nauka współczesna:

Filozofia nauki może pytać, jak działają moje modele.

Logodygmat:

A ja pytam:

jak organizacja znaków wpływa na przestrzeń tego, co może zostać poznane i pomyślane?

XL. Czy logodygmat jest kolejną teorią fizyczną?

Mechanika kwantowa:

Mam jedno pytanie.

Czy Logodygmat chce mnie zastąpić?

Logodygmat:

Nie.

Nie jestem teorią fizyki.

Mechanika kwantowa:

Czy chcesz rozstrzygnąć moją interpretację?

Logodygmat:

Nie.

Pytam na innym poziomie:

jak formalizm organizuje znaczenie;

jak pomiar wiąże się z interpretacją;

jak zmiana teorii reorganizuje logos naukowy.

Formalizm:

Czyli metapoziom.

Logodygmat:

Dokładnie.

XLI. Największy błąd

Obserwator:

Jaki jest więc największy błąd tej całej dyskusji?

Logodygmat:

Pomylenie poziomów.

Obserwator:

Na przykład?

Logodygmat:

Z tego, że model jest abstrakcyjny,

nie wynika, że przedmiot jest wymyślony.

Z tego, że obserwacja jest pośrednia,

nie wynika, że rzeczywistość nie istnieje.

Z tego, że mechanika kwantowa jest nieintuicyjna,

nie wynika, że potwierdza dowolną metafizykę.

Z tego, że religia używa symboli,

nie wynika, że jest po prostu niedoskonałą fizyką.

XLII. Cztery reżimy znaczenia

Obserwator:

Czy można bardzo krótko uporządkować wszystkie etapy?

Logodygmat:

Tak.

Religia

Symbol → rytuał → wspólnota → stabilizacja znaczenia.

Nauka klasyczna

Obserwacja → pomiar → prawo → przewidywanie.

Nauka współczesna

Proces → instrument → dane → model → interpretacja.

Mechanika kwantowa

układ eksperymentalny → pomiar → formalizm → przestrzeń możliwych rezultatów → interpretacja.

Obserwator:

Czy jeden system zastępuje drugi?

Logodygmat:

Nie tak prosto.

To odmienne organizacje poznawcze.

XLIII. Co zmienia się naprawdę?

Obserwator:

Czyli historia poznania jest historią coraz większej wiedzy?

Logodygmat:

Tak, ale to nie wszystko.

Jest również historią zmian tego, co uznawaliśmy za możliwość poznania.

Model:

Zmieniały się przedmioty.

Instrument:

Zmieniały się sposoby dostępu.

Formalizm:

Zmieniały się języki reprezentacji.

Logos:

Zmieniały się kryteria stabilizacji znaczenia.

XLIV. Spirala poznania

Obserwator:

Czyli znowu pojawia się spirala?

Logodygmat:

Tak.

Człowiek wielokrotnie wraca do tych samych pytań:

Czym jest materia?

Czym jest ruch?

Czym jest światło?

Czym jest obserwacja?

Ale za każdym razem przy innej organizacji znaczenia.

Metaorganizacja:

To nie jest koło.

Powrót zmienia punkt wyjścia.

XLV. Koń i elektron

Koń:

Słyszę, że już dawno o mnie zapomnieliście.

Obserwator:

Ty jesteś łatwiejszy.

Koń:

Bo można mnie zobaczyć.

Elektron:

A mnie?

Obserwator:

Nie tak samo.

Elektron:

Czyli jestem mniej realny?

Logodygmat:

Nie taki wniosek.

Różne przedmioty mogą posiadać różne sposoby poznawczej dostępności.

Koń:

Mnie organizuje głównie percepcja.

Elektron:

A mnie eksperyment, instrument i model.

XLVI. Ostateczne pytanie Symbolu

Symbol:

Czy wobec tego moja rola zniknęła wraz z nauką?

Nauka współczesna:

Nie.

Ja również jestem pełna znaków.

Formalizm:

Bez znaków nie byłoby mojej matematyki.

Model:

Bez reprezentacji nie byłoby modelowania.

Logos:

Problemem nigdy nie było samo posiadanie znaków.

Problem brzmi:

według jakich reguł znak zostaje powiązany z rzeczywistością i jak kontrolujemy jego interpretację?

XLVII. Zakończenie

Obserwator:

Czy można więc całą drogę od symbolu religijnego do modelu kwantowego zamknąć w jednym obrazie?

Religia:

Człowiek używa symbolu, aby odnosić się do tego, czego nie może bezpośrednio zobaczyć.

Nauka klasyczna:

Następnie tworzy pomiar i prawo, aby organizować regularności obserwowanych zjawisk.

Model:

Później odkrywa, że model może zmienić znaczenie samej obserwacji.

Instrument:

Coraz częściej przedmiot staje się dostępny poprzez technicznie wytwarzane dane.

Formalizm:

A w fizyce kwantowej skuteczny język teorii może przekroczyć granice klasycznej wyobraźni.

Mechanika kwantowa:

Nie oznacza to jednak końca rzeczywistości.

Rzeczywistość:

Ani mojego zastąpienia przez znaki.

Logos:

Znaki są sposobami organizowania dostępu.

Metaorganizacja:

A rozwój poznania następuje również wtedy, gdy zmieniamy reguły tego dostępu.

Obserwator:

Jaka jest więc teza końcowa?

Logodygmat:

Historia poznania nie prowadzi od symbolu do bezpośredniego oglądu rzeczywistości. Prowadzi od jednych organizacji znaków do innych — od symbolu i rytuału, przez pomiar i prawo, po instrument, model i formalizm — przy coraz bardziej rozwiniętych sposobach kontroli relacji między znakiem, interpretacją i rzeczywistością.

XLVIII. Teza syntetyczna

Religia, nauka klasyczna i fizyka kwantowa nie są kolejnymi stopniami jednej drabiny poznania. Są odmiennymi organizacjami znaków, praktyk i kryteriów interpretacji. Ich porównanie staje się uprawnione dopiero na poziomie metaepistemologicznym: jako analiza sposobów, w jakie człowiek stabilizuje znaczenia dotyczące rzeczywistości dostępnej bezpośrednio, pośrednio albo wyłącznie poprzez model. Rozwój poznania nie usuwa znaków — reorganizuje reguły ich użycia i kontroli.

To co jest, jest in actu, natomiast to, co jest inaczej niż w akcie - naprawdę nie jest.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości