
Abstrakt
Artykuł podejmuje problem polskiej tożsamości narodowej z perspektywy logodygmatu oraz rozwiniętej wcześniej kategorii tożsamości poprzez reorganizację. Polska stanowi szczególnie interesujący przypadek, ponieważ jej historyczna ciągłość nie może zostać sprowadzona ani do niezmienności terytorium, ani państwa, dynastii, ustroju, składu etnicznego, języka politycznego, religijności czy instytucji.
Od zachodniosłowiańskiego podłoża kulturowego i językowego, poprzez powstanie państwa Piastów i chrzest Mieszka I w 966 roku, monarchię średniowieczną, Rzeczpospolitą polsko-litewską, rozbiory, dziewiętnastowieczną transformację pojęcia narodu, odzyskanie państwowości w 1918 roku i kolejne reorganizacje XX wieku zmieniały się niemal wszystkie materialne i instytucjonalne komponenty polskości.
To prowadzi do pytania zasadniczego:
co właściwie pozostawało „tym samym”, skoro Polska wielokrotnie przestawała być „taka sama”?
Proponowana odpowiedź odrzuca zarówno primordializm, według którego współczesny naród polski miałby istnieć w gotowej postaci od czasów przedpaństwowych Słowian, jak i radykalny konstruktywizm, według którego tożsamość narodowa byłaby wyłącznie arbitralną klasyfikacją obserwatora.
Naród zostaje ujęty jako historycznie reprodukowana i relacyjnie kwalifikowana organizacja ciągłości, której nośnikami mogą być w różnych okresach państwo, język, religia, pamięć, kultura, instytucje, symbole, prawo, terytorium, praktyki społeczne i narracje historyczne. Ich znaczenie nie pozostaje stałe. W momentach reorganizacji jedne komponenty mogą tracić znaczenie, inne zaś przejmować funkcję stabilizowania tożsamości.
Szczególne znaczenie uzyskuje okres zaborów. Zanik państwa po trzecim rozbiorze w 1795 roku nie spowodował zaniku polskiej tożsamości; przeciwnie, w XIX wieku język, kultura, religia, pamięć historyczna i organizacje społeczne w coraz większym stopniu przejmowały funkcje reprodukowane wcześniej również przez instytucje państwowe. Jednocześnie zmieniało się samo pojęcie narodu: od wcześniejszego narodu politycznego zdominowanego przez szlachtę ku nowoczesnej, coraz bardziej masowej wspólnocie narodowej.
Przypadek Polski sugeruje więc, że narodowa tożsamość organizacyjna nie polega na zachowaniu niezmiennej formy, lecz na historycznej zdolności do przenoszenia ciągłości pomiędzy różnymi nośnikami organizacyjnymi.
1. Co właściwie znaczy „ta sama Polska”?
Pytanie wydaje się początkowo proste.
Mówimy:
Polska powstała.
Polska przyjęła chrzest.
Polska została podzielona.
Polska utraciła niepodległość.
Polska ją odzyskała.
Polska zmieniała granice.
Ale słowo „Polska” nie oznacza w każdym z tych zdań dokładnie tego samego.
Może oznaczać:
terytorium;
państwo;
społeczeństwo;
naród;
kulturę;
wspólnotę językową;
wspólnotę historycznej pamięci;
porządek prawny;
organizację polityczną;
symboliczny obiekt logosu.
Dlatego pytanie:
„czy to była ciągle ta sama Polska?”
nie ma sensu bez wskazania:
według jakiego kryterium?
To dokładnie problem ujawniony wcześniej przez statek Tezeusza.
2. Polska jako statek Tezeusza?
Analogia jest tylko częściowa.
Statek wymienia deski.
Polska wymieniała:
dynastie;
elity;
granice;
instytucje;
konstytucje;
systemy monetarne;
strukturę społeczną;
relacje religijne;
otoczenie międzynarodowe.
W pewnym okresie utraciła nawet własne państwo.
Jeżeli więc tożsamość zależałaby od niezmienności materialnego albo instytucjonalnego substratu, trudno byłoby mówić o historycznej ciągłości Polski.
A jednak mówimy.
To oznacza, że musimy szukać tożsamości wyższego rzędu.
3. Polska nie pozostawała taka sama
Możemy zastosować wcześniejsze rozróżnienie:
system nie musi pozostawać taki sam, żeby pozostawać tym samym.
Polska Piastów,
Rzeczpospolita Obojga Narodów,
polskie wspólnoty pod zaborami,
II Rzeczpospolita
nie są tą samą organizacją polityczną.
Nie posiadają:
identycznego terytorium;
identycznego ustroju;
identycznego społeczeństwa;
identycznej koncepcji narodu.
Jeżeli łączy je jakaś tożsamość, jest to właśnie tożsamość poprzez reorganizację.
4. Najpierw Słowianie — ale jeszcze nie Polacy
Pierwszego błędu należałoby uniknąć już na samym początku.
Nie można poprowadzić prostej genealogii:
Słowianie → Polacy → współczesna Polska
tak, jakby były to trzy fazy jednego już od początku określonego podmiotu narodowego.
Słowiańskość stanowi szerszy kontekst językowy, kulturowy i historyczny.
Polskość jest późniejszą organizacją części tego materiału historycznego.
Podobnie język polski należy do zachodniosłowiańskiej części świata słowiańskiego, ale samo podobieństwo językowe nie tworzy jeszcze narodu politycznego.
W tym sensie:
Słowiańskość stanowi jeden z substratów genealogicznych polskości, nie zaś gotową wcześniejszą formę narodu polskiego.
5. Tożsamość genealogiczna nie jest identycznością
Możemy powiedzieć:
współczesna kultura polska posiada słowiańskie genealogie językowe i kulturowe.
Nie powinniśmy mówić:
współcześni Polacy są po prostu niezmienioną kontynuacją jednego pierwotnego słowiańskiego systemu.
Historia obejmuje:
migracje;
asymilacje;
kontakty kulturowe;
chrystianizację;
przemiany języka;
przemiany instytucji.
Genealogia nie oznacza identyczności.
Oznacza ciągłość poprzez transformację.
6. Państwo Mieszka jako nowa organizacja
Szczególny moment pojawia się wraz z kształtowaniem władztwa Piastów.
Wtedy rozproszone wcześniejsze struktury zaczynają wchodzić w nową organizację polityczną.
Powstaje:
centrum władzy;
terytorium polityczne;
system zależności;
dynastia;
zdolność prowadzenia polityki zewnętrznej.
Współczesna historiografia wiąże wyłonienie się wczesnego państwa polskiego szczególnie z rządami Mieszka I.
Z punktu widzenia logodygmatu jest to moment organizacyjnej koncentracji wcześniejszego pola możliwości.
7. Chrzest 966 roku jako metaorganizacja
Chrzest Mieszka I w 966 roku jest szczególnie interesujący.
Nie jest jedynie zmianą prywatnego przekonania religijnego władcy.
W długiej perspektywie oznaczał głęboką reorganizację:
relacji międzynarodowych;
legitymizacji władzy;
instytucji;
kultury pisma;
symboliki;
edukacji;
norm;
przestrzeni sakralnej.
Źródła historyczne traktują decyzję Mieszka jako wydarzenie wyznaczające polityczny i kulturowy kierunek rozwoju jego państwa.
W języku logodygmatu można powiedzieć:
chrzest był operatorem metaorganizacyjnym zmieniającym reguły, według których państwo mogło reprodukować własną organizację i znaczenie.
8. Chrzest nie stworzył Polaków z niczego
Równie ważne jest zastrzeżenie odwrotne.
Nie można napisać:
przed 966 rokiem nie istniało nic, po czym chrzest stworzył Polaków.
Istniały:
społeczności;
języki;
lokalne kultury;
struktury polityczne;
genealogie.
Chrzest dokonał reorganizacji istniejącego substratu.
Jest więc dobrym przykładem naszej kategorii:
zmiana tożsamości nie musi oznaczać stworzenia systemu ex nihilo.
Może oznaczać zmianę zasad jego dalszej reprodukcji.
9. Religia jako nośnik ciągłości
Chrześcijaństwo, a następnie szczególnie katolicyzm, stało się jednym z najważniejszych długookresowych komponentów polskiego logosu.
Ale należy bardzo uważać.
Nie można powiedzieć:
polskość = katolicyzm.
Historyczna Rzeczpospolita była religijnie i etnicznie zróżnicowana.
Istnieli w niej:
katolicy;
prawosławni;
protestanci;
Żydzi;
inne wspólnoty.
Religia nie jest więc koniecznym i wystarczającym kryterium bycia Polakiem.
10. Dlaczego więc religia stała się tak silnym markerem?
Między innymi dlatego, że w określonych warunkach historycznych uzyskała dodatkową funkcję organizacyjną.
Szczególnie w epoce rozbiorowej Kościół katolicki mógł pełnić funkcję repozytorium symboli, pamięci i kultury polskości, choć sytuacja różniła się pomiędzy poszczególnymi zaborami. Badania historyczne wskazują właśnie na wzrost znaczenia powiązania katolicyzmu z polską identyfikacją narodową w okresie zaborów.
Czyli:
religia nie musi być pierwotną istotą tożsamości narodowej; może historycznie uzyskać funkcję jej stabilizatora.
11. Naród polityczny dawnej Rzeczypospolitej
Kolejne ważne zastrzeżenie dotyczy słowa „naród”.
Nie możemy automatycznie przenosić współczesnego znaczenia tego pojęcia do XVI czy XVII wieku.
W Rzeczypospolitej pojęcie narodu politycznego było związane przede wszystkim ze stanem szlacheckim i uczestnictwem politycznym, a samo państwo miało charakter wieloetniczny i wielowyznaniowy. Badania nad dziejami polskiej idei narodu wyraźnie odróżniają wcześniejszą koncepcję narodu politycznego od późniejszego, nowoczesnego narodu masowego.
To bardzo ważne dla logodygmatu.
12. „Polak” zmienia znaczenie
Słowo:
Polak
nie musi oznaczać w roku 1600 dokładnie tego samego, co w roku 1900 czy 2026.
Zmienia się jego:
zakres;
odniesienie;
kontekst polityczny;
relacja do religii;
relacja do języka;
relacja do obywatelstwa.
A jednak zachowujemy historyczną ciągłość pojęcia.
To jest dokładnie przypadek:
tożsamości znaczenia poprzez reorganizację.
13. Logos narodowy
Możemy teraz wprowadzić pojęcie:
logosu narodowego.
Nie oznacza ono „ducha narodu” jako metafizycznej substancji.
Oznacza:
społecznie reprodukowaną organizację znaków, narracji, symboli, pojęć, pamięci i praktyk, dzięki którym wspólnota może stabilizować i przekazywać znaczenie własnej tożsamości.
W polskim przypadku należą do niego między innymi:
język;
literatura;
pamięć historyczna;
religia;
symbole państwowe i narodowe;
pieśni;
rytuały;
święta;
miejsca pamięci;
opowieści o przeszłości.
14. Język jako bardzo silny nośnik
Język polski jest jednym z najbardziej trwałych elementów polskiego logosu.
Umożliwia:
transmisję pamięci;
literaturę;
edukację;
komunikację międzypokoleniową;
identyfikację grupową.
Ale również język nie jest wystarczającym kryterium narodowości.
Historycznie istniały społeczności polskojęzyczne o niejednoznacznej albo odmiennej identyfikacji narodowej. Badania dotyczące okresu po I wojnie światowej zwracają uwagę choćby na polskojęzycznych Mazurów, których identyfikacja narodowa pozostawała niejednoznaczna.
Czyli:
język organizuje przestrzeń możliwej tożsamości, ale jej automatycznie nie determinuje.
15. To samo dotyczy pochodzenia
Nie wystarcza powiedzieć:
ma słowiańskich przodków, więc jest Polakiem.
Ani:
mówi po polsku, więc jest Polakiem.
Ani:
jest katolikiem, więc jest Polakiem.
Ani nawet:
mieszka na terytorium Polski, więc posiada określoną tożsamość narodową.
Każde takie kryterium uchwytuje jeden wymiar.
Tożsamość narodowa jest wielokryterialna i historycznie zmienna.
16. Rzeczpospolita jako wielowarstwowy system
Polsko-litewska Rzeczpospolita jeszcze bardziej komplikuje problem.
Co jest wtedy „systemem”?
Korona?
Litwa?
Rzeczpospolita?
Naród szlachecki?
Poszczególne grupy językowe?
Wspólnota polityczna?
Nie ma jednej odpowiedzi bez określenia rozdzielczości.
I właśnie dlatego pojęcie:
ontologicznej rozdzielczości
jest tutaj szczególnie użyteczne.
17. Rozbiory jako eksperyment ontologiczny
Najbardziej fascynujący przypadek rozpoczyna się jednak pod koniec XVIII wieku.
Po kolejnych rozbiorach i ostatecznym podziale w 1795 roku przestaje istnieć samodzielne państwo Rzeczypospolitej.
Jeżeli:
Polska = państwo,
należałoby powiedzieć:
Polska przestała istnieć.
Ale jeżeli:
Polska = naród,
odpowiedź jest inna.
Jeżeli:
Polska = kultura i logos,
jeszcze inna.
Rozbiory są więc wręcz naturalnym eksperymentem dla ontologii tożsamości.
18. Znika jedno esse, pozostają inne
Możemy powiedzieć:
zanika:
esse państwowe.
Nie zanika automatycznie:
esse kulturowe,
esse językowe,
esse pamięciowe,
esse religijne,
esse społeczne.
To niezwykle ważne.
Narodowa organizacja okazuje się redundantna.
Nie posiada jednego nośnika.
19. Redundancja tożsamości
W teorii systemów redundancja zwiększa odporność.
Jeżeli informacja istnieje tylko w jednym miejscu, zniszczenie tego miejsca ją usuwa.
Jeżeli jest reprodukowana przez wiele nośników, może przetrwać.
Polska tożsamość w okresie zaborów była reprodukowana przez:
rodzinę;
język;
literaturę;
Kościół;
edukację;
organizacje społeczne;
pamięć;
symbole;
działalność polityczną.
Państwo zostało usunięte, lecz sieć reprodukcji znaczenia pozostała rozproszona.
20. Zabory jako reorganizacja nośników tożsamości
To prowadzi do jednej z najważniejszych tez tekstu:
utrata jednego nośnika tożsamości może prowadzić do przejęcia jego funkcji przez inne nośniki.
W czasie istnienia państwa część reprodukcji polskości realizowały:
instytucje polityczne;
prawo;
aparat państwowy.
Po rozbiorach ciężar przesuwa się w stronę:
kultury;
języka;
religii;
pamięci;
organizacji społecznej.
To jest właśnie reorganizacja.
21. Polska trwa, ale nie w tym samym medium
W języku logodygmatu można powiedzieć:
tożsamość nie znika, lecz zmienia medium organizacyjnej reprodukcji.
To chyba jeden z najbardziej interesujących wniosków.
Przed 1795 rokiem państwo jest jednym z podstawowych nośników.
Po 1795 roku brak własnego państwa zmusza system narodowy do reorganizacji.
22. Literatura jako quasi-instytucja
Właśnie dlatego literatura dziewiętnastowieczna uzyskuje znaczenie wykraczające poza funkcję estetyczną.
Tekst literacki może:
utrwalać język;
organizować historię;
tworzyć symbole;
przekazywać narracje;
definiować wspólnotę.
Mickiewicz nie jest w tym sensie tylko poetą.
Jego teksty uczestniczą w reprodukcji polskiego logosu.
Nie oznacza to, że literatura „tworzy naród z niczego”.
Ale może być jego semiotyczną infrastrukturą ciągłości.
23. Pamięć historyczna
Podobną funkcję pełni pamięć.
Naród nie pamięta tak jak pojedynczy mózg.
Pamięć narodowa jest rozproszona w:
tekstach;
obrazach;
pomnikach;
rytuałach;
rodzinnych opowieściach;
edukacji;
muzeach;
kalendarzu świąt.
Jest więc organizacją semiotyczną.
Jej reprodukcja pozwala kolejnym pokoleniom włączyć własną teraźniejszość do wcześniejszej historii.
24. Historia jest operatorem ciągłości
To prowadzi do silniejszej tezy:
historia nie jest wyłącznie opisem wcześniejszej tożsamości; może być operatorem jej reprodukcji.
Opowieść:
„my byliśmy wcześniej”
łączy:
przeszłość,
teraźniejszość
i przyszłość
w jeden ciąg.
Właśnie tutaj pojawia się element obserwatora i logosu.
Społeczność wybiera:
wydarzenia;
bohaterów;
porażki;
zwycięstwa;
momenty założycielskie.
25. Nie oznacza to, że historia jest dowolną narracją
Logodygmat nie powinien jednak przejść do stanowiska:
skoro historia stabilizuje tożsamość, można wymyślić dowolną historię.
Nie.
Narracje są ograniczane przez:
źródła;
materialne ślady;
dokumenty;
archeologię;
konkurencyjne interpretacje.
Czyli znów:
obserwator organizuje znaczenie rzeczywistości, ale nie jest jej dowolnym stwórcą.
26. Naród nowoczesny powstaje również podczas zaborów
Paradoks polega na tym, że utrata państwa nie tylko nie kończy procesu narodowego.
Może część tego procesu przyspieszać.
W XIX wieku dokonuje się stopniowe rozszerzanie narodowej identyfikacji na grupy społeczne, które wcześniej nie były w takim samym stopniu uczestnikami dawnego narodu politycznego.
Badania nad Józefem Chałasińskim zwracają uwagę właśnie na długotrwały proces „unarodowienia” warstw chłopskich i przekształcania wcześniejszej kultury narodowej w bardziej masową wspólnotę społeczną.
Czyli:
zanik dawnej organizacji państwowej współwystępuje z reorganizacją społeczną samego narodu.
27. Naród szlachecki → naród masowy
Mamy więc przypadek analogiczny do:
gąsienica → poczwarka → motyl.
Oczywiście jest to jedynie analogia strukturalna.
Ale zasada jest podobna.
Zmienia się:
skład systemu;
zakres członkostwa;
kryterium identyfikacji;
polityczna funkcja narodu.
A jednak późniejszy naród rekonstruuje historię wcześniejszej wspólnoty jako część własnej historii.
To jest tożsamość transformatywna.
28. Religia podczas zaborów
Właśnie w tym okresie katolicyzm nabiera dodatkowego znaczenia jako kryterium polskości.
Nie dlatego, że od początku stanowił pełną definicję narodu.
Lecz dlatego, że w określonym otoczeniu politycznym organizacja religijna mogła przejąć część funkcji:
instytucjonalnych;
edukacyjnych;
symbolicznych;
pamięciowych.
To przykład:
zmiany funkcji elementu bez konieczności zmiany jego nazwy.
Religia pozostaje religią.
Ale jej funkcja w systemie narodowej tożsamości może się zmienić.
29. Zaborcy jako zewnętrzni obserwatorzy i operatorzy
Problem obserwatora ma jeszcze inny wymiar.
Tożsamość jest klasyfikowana nie tylko od wewnątrz.
Władze zaborcze również:
klasyfikują ludność;
prowadzą spisy;
określają języki;
ustanawiają kategorie administracyjne;
regulują szkolnictwo.
Czy zewnętrzna klasyfikacja tworzy naród?
Nie automatycznie.
Może jednak wpływać na warunki jego reprodukcji.
Klasyfikacja może więc stać się operatorem politycznym.
30. Obserwator wewnętrzny
Istnieje również:
samoobserwacja narodu.
Wspólnota pyta:
kim jesteśmy?
Pytanie pojawia się szczególnie silnie wtedy, gdy dawne instytucje przestają udzielać oczywistej odpowiedzi.
Zabory intensyfikują właśnie ten problem.
Naród zaczyna obserwować:
własną historię;
język;
kulturę;
granice;
religię.
To metaobserwacja tożsamości.
31. 1918 rok: powrót państwa
Odzyskanie niepodległości w 1918 roku nie oznacza prostego odtworzenia Rzeczypospolitej sprzed 1795 roku.
Zmieniły się:
granice;
społeczeństwo;
koncepcja państwa;
prawo;
administracja;
system gospodarczy;
polityczne znaczenie narodu.
Powstaje nowa organizacja.
Jednocześnie przedstawia się ona jako kontynuacja Polski.
To niemal modelowy przypadek tożsamości poprzez reorganizację.
32. Logos powraca do instytucji
Pod zaborami narodowy logos reprodukowany jest w znacznym stopniu poza własnym państwem.
Po 1918 roku może ponownie materializować się w:
administracji;
szkole;
wojsku;
prawie;
symbolach państwowych;
systemie pieniężnym.
Znaczenie ponownie staje się instytucją.
To dokładnie pętla:
logos → organizacja → instytucja → nowy sposób istnienia społecznego.
33. Własna waluta
Waluta jest tu szczególnie ciekawa.
Współczesny złoty został ustanowiony po odzyskaniu niepodległości; decyzję o ustanowieniu złotego jako polskiej jednostki monetarnej podjęto w 1919 roku, a późniejsze reformy doprowadziły do jego faktycznego wprowadzenia do obiegu. Sam termin i jednostka „złoty” mają jednak znacznie starszą historię w polskiej tradycji pieniężnej.
Waluta może więc pełnić kilka funkcji:
ekonomiczną;
państwową;
symboliczną;
tożsamościową.
34. Ale waluta nie jest koniecznym warunkiem narodu
Okres zaborów pokazuje coś fundamentalnego:
Polacy mogli zachować narodową tożsamość bez własnej państwowej waluty.
Dlatego:
złoty ≠ istota polskości.
Jest natomiast silnym znakiem:
państwowości;
suwerenności monetarnej;
instytucjonalnej ciągłości.
To bardzo ważne metodologicznie.
Element może być:
silnym symbolem tożsamości, nie będąc jej koniecznym warunkiem.
35. To samo dotyczy symboli
Orzeł,
barwy,
hymn
nie tworzą biologicznej czy językowej wspólnoty.
Ale kondensują znaczenie.
Symbol może w jednym znaku przywoływać:
historię;
państwo;
ofiarę;
pamięć;
wspólnotę.
W terminologii semiotycznej jest więc operatorem wysokiej kompresji znaczenia.
36. Dlaczego symbole potrafią przetrwać system polityczny?
Ponieważ ich nośnik semiotyczny może być reprodukowany niezależnie od konkretnej instytucji.
Państwo może zniknąć.
Symbol pozostaje:
w domu;
pieśni;
literaturze;
obrazie;
pamięci.
To kolejny przykład redundancji narodowego logosu.
37. Terytorium
Czy Polska jest swoim terytorium?
Również nie w prostym sensie.
Granice zmieniały się wielokrotnie.
Historyczne centra polskiej kultury mogą znajdować się dziś poza granicami współczesnego państwa.
Jednocześnie regiony obecnego państwa posiadają odmienne historie polityczne.
Dlatego:
terytorium jest bardzo ważnym wymiarem tożsamości państwowej i narodowej, ale nie jest jej niezmiennym substratem.
38. Naród a państwo
Musimy więc rozdzielić:
naród
i
państwo.
Mogą się nakładać.
Ale nie są tym samym.
Przypadek Polski po 1795 roku wręcz empirycznie pokazuje możliwość:
narodu bez własnego państwa.
Podobnie państwo może obejmować więcej niż jedną identyfikację narodową.
39. Obywatelstwo a narodowość
Tu powraca rozróżnienie:
klasyfikacji opisowej
i
klasyfikacji konstytutywnej.
Państwo może konstytutywnie ustanowić:
obywatelstwo.
Paszport lub akt prawny może zmienić status prawny człowieka.
Znacznie trudniej tym samym aktem „ustanowić” jego kulturową tożsamość narodową.
Narodowość jest bardziej rozproszoną organizacją:
samoidentyfikacji;
historii;
języka;
uczestnictwa;
społecznego uznania.
40. Kto jest Polakiem?
Logodygmat nie powinien ustalać jednej metafizycznej listy cech:
Polak = język + religia + pochodzenie + terytorium.
Historia przeczy takiej prostocie.
Możemy znaleźć:
Polaków niewierzących;
Polaków niekatolików;
Polaków mieszkających poza Polską;
Polaków posługujących się na co dzień innym językiem;
osoby posiadające wielowarstwową tożsamość.
Dlatego pytanie:
„kto jest Polakiem?”
musi ujawniać kryterium.
41. Ale nie oznacza to, że „Polak” znaczy cokolwiek
Nie jest to radykalny relatywizm.
Kategoria posiada:
historię;
utrwalone użycia;
prawne konteksty;
kulturowe odniesienia;
społeczne praktyki.
Nie możemy więc dowolnie przypisać jej każdemu możliwemu obiektowi.
Logos ogranicza przestrzeń interpretacji.
Historia również.
42. Narodowa essentia po korekcie
Czy możemy jeszcze mówić o:
essentia polskości?
Tak, ale nie jako o nieruchomym katalogu cech.
Nie:
Polak zawsze musi być X, Y i Z.
Lepiej:
organizacyjna essentia narodowej tożsamości jest historycznie zmieniającą się przestrzenią kryteriów i transformacji, dzięki którym kolejne formy wspólnoty mogą zostać powiązane jako fazy historii „tej samej” wspólnoty.
To esencja transformatywna, nie substancjalna.
43. Polskość jako meta-tożsamość
Właśnie dlatego przypadek Polski sugeruje pojęcie:
meta-tożsamości narodowej.
Nie trwa jedna organizacja.
Trwa zdolność do przenoszenia ciągłości:
ze wspólnoty językowo-kulturowej
do
organizacji państwowej
do
chrześcijańskiej organizacji symbolicznej
do
Rzeczypospolitej politycznej
do
narodu pozbawionego państwa
do
nowoczesnego narodu masowego
do
ponownie ustanowionego państwa.
Nie ma jednego niezmiennego nośnika.
44. Tożsamość wędrująca pomiędzy nośnikami
Można zaproponować kategorię:
translokacji tożsamości organizacyjnej.
Oznacza ona sytuację, w której funkcja reprodukcji tożsamości przesuwa się pomiędzy różnymi nośnikami.
W przypadku Polski:
państwo
→ podczas zaborów →
język + kultura + religia + pamięć
→ po 1918 →
ponownie państwo + instytucje + prawo + waluta
bez całkowitego zaniku wcześniejszych nośników.
To bardzo interesujący mechanizm.
45. Tożsamość narodowa jako system rozproszony
Naród nie posiada jednego centrum sterującego.
Nie istnieje pojedynczy organ, który „produkuje Polaków”.
Tożsamość jest reprodukowana rozproszenie poprzez:
rodziny;
szkoły;
państwo;
religię;
media;
kulturę;
język;
instytucje;
wspomnienia;
codzienne praktyki.
Naród przypomina więc bardziej rozproszony system reprodukcji znaczenia niż organizację hierarchiczną.
46. Narodu nie należy antropomorfizować
Trzeba jednak zachować wcześniejszą zasadę metodologiczną.
Nie należy pisać:
„naród chciał”,
jeżeli naprawdę działali:
politycy;
grupy społeczne;
instytucje;
organizacje;
jednostki.
Naród nie jest wielkim człowiekiem.
Może posiadać organizacyjną ciągłość bez jednego centralnego podmiotu.
47. Narodowa sprawczość
Możemy natomiast mówić o działaniach podejmowanych:
w imieniu narodu
przez systemy zdolne do sprawczości.
Na przykład:
rząd;
parlament;
organizację polityczną;
ruch społeczny.
To pozwala odróżnić:
tożsamość narodową
od
narodowej sprawczości politycznej.
48. Zabory jako dowód rozdzielenia tożsamości i sprawczości
W okresie zaborów polska wspólnota może reprodukować tożsamość.
Nie posiada natomiast pełnej suwerennej sprawczości państwowej.
To znakomity przykład:
tożsamość może przetrwać utratę określonego poziomu sprawczości.
System zachowuje:
pamięć,
znaczenie,
język,
organizację społeczną,
ale traci część politycznych operatorów.
49. 1918 rok jako odzyskanie operatorów
Odzyskanie państwowości oznacza więc nie tylko „powrót Polski”.
Można je opisać precyzyjniej:
narodowa tożsamość uzyskuje ponownie własne państwowe operatory działania.
Powstają:
administracja;
prawo;
wojsko;
system fiskalny;
waluta;
polityka zagraniczna.
Tożsamość zostaje ponownie sprzężona ze sprawczością.
50. Dlaczego tożsamość nie wymaga niezmiennego centrum?
Bo historia Polski pokazuje, że centrum może się przemieszczać.
W jednej epoce najważniejsza jest:
dynastia.
W innej:
Rzeczpospolita polityczna.
W kolejnej:
kultura i pamięć.
Później:
państwo narodowe.
Tożsamość organizacyjna nie wymaga więc jednego elementu, który pozostaje zawsze centralny.
Może zachowywać ciągłość przez rekonfigurację własnej architektury.
51. Narodowa tożsamość stabilizacyjna
Możemy zastosować wcześniejszy podział.
Tożsamość stabilizacyjna
Dotyczy okresów, w których podstawowa organizacja narodowo-państwowa trwa, mimo zmian lokalnych.
Zmienia się:
rząd;
prawo;
gospodarka;
ale zasadnicza organizacja pozostaje rozpoznawalna.
52. Narodowa tożsamość transformatywna
Tożsamość transformatywna
Dotyczy momentów takich jak:
chrystianizacja;
unie polityczne;
rozbiory;
powstanie nowoczesnego narodu;
odbudowa państwa.
Tutaj zmienia się sama architektura reprodukcji tożsamości.
A mimo to późniejsza wspólnota rekonstruuje te fazy jako własną historię.
53. Rozbiory jako „poczwarka”?
Analogii biologicznej nie należy traktować dosłownie.
Ale strukturalnie jest ciekawa.
Przedrozbiorowa organizacja polityczna zanika.
Przez ponad stulecie wspólnota narodowa funkcjonuje w innych warunkach.
Następnie powstaje państwo, które nie jest prostą kopią wcześniejszego.
Schemat przypomina:
organizacja A
→ dezintegracja
→ rozproszona reprodukcja
→ reorganizacja
→ organizacja B.
To jest logodygmatyczna transformacja.
54. Naród jako ciągłość genealogiczna i semiotyczna
Polska tożsamość posiada więc co najmniej dwa splecione wymiary.
Genealogiczny
kolejne społeczeństwa powstają historycznie z wcześniejszych.
Semiotyczny
kolejne pokolenia przejmują:
nazwę;
język;
symbole;
narracje;
pamięć.
Dopiero ich połączenie daje mocny mechanizm ciągłości.
55. Obserwator i pytanie „czy to ta sama Polska?”
Powracamy więc do obserwatora.
Historyk może zastosować kryterium:
państwowo-prawne.
Kulturoznawca:
semiotyczne.
Językoznawca:
językowe.
Socjolog:
samoidentyfikacyjne.
Każdy może uzyskać inną periodyzację.
Nie oznacza to automatycznie, że któryś się myli.
56. Ale trzeba ujawniać kryterium
Nie wolno natomiast powiedzieć:
„Polska istnieje nieprzerwanie od 966 roku”
bez określenia:
w jakim sensie?
Jeżeli chodzi o nieprzerwaną suwerenną państwowość — zdanie jest fałszywe z uwagi m.in. na okres rozbiorów.
Jeżeli chodzi o długookresową ciągłość historyczno-kulturowej identyfikacji polskiej — możemy bronić innego rodzaju ciągłości.
To właśnie znaczenie ontologicznej rozdzielczości.
57. Czy 966 jest początkiem Polski?
Odpowiedź brzmi:
zależy od pytania.
Jako symboliczna data chrystianizacji władztwa Mieszka i jego wejścia w łaciński porządek chrześcijański ma ogromne znaczenie.
Nie oznacza jednak, że dokładnie jednego dnia powstały równocześnie:
naród;
język;
kultura;
państwo w nowoczesnym sensie.
Daty założycielskie są często operatorami kompresji historii.
58. Chrzest jako znak założycielski
966 rok pełni więc podwójną funkcję.
Był rzeczywistym wydarzeniem historycznym.
Ale stał się również:
znakiem organizującym retrospektywnie opowieść o początku Polski.
To bardzo dobry przykład działania logosu.
Historia zostaje skondensowana w symbolicznej dacie.
59. To samo dotyczy 1918 roku
11 listopada również nie jest jedną sekundą, w której z niebytu pojawia się całe państwo.
Odbudowa państwowości była procesem.
Ale data pełni funkcję symboliczną.
Pozwala logosowi:
skondensować skomplikowany proces w komunikacyjnie reprodukowalny znak.
To nie czyni daty fałszywą.
Pokazuje jej semiotyczną funkcję.
60. Waluta jako materializacja logosu
Złoty jest szczególnie ciekawym znakiem.
To nie tylko słowo i symbol.
Jest narzędziem operacyjnym.
Za pomocą waluty państwo organizuje:
rozliczenia;
podatki;
zobowiązania;
ceny.
Jednocześnie pieniądz posiada:
nazwę;
godło;
historię;
symbole.
Łączy więc:
materialną praktykę gospodarczą
z
symboliczną organizacją państwowości.
61. Suwerenność monetarna a tożsamość narodowa
Nie należy jednak utożsamiać tych pojęć.
Suwerenność monetarna jest:
jednym z możliwych operatorów państwowej sprawczości.
Tożsamość narodowa jest:
znacznie szerszym systemem ciągłości.
Zabory są najlepszym dowodem różnicy.
Naród może trwać bez własnej waluty.
62. Polska jako przykład systemu odporniejszego niż jego państwo
To chyba jedna z najmocniejszych tez.
W pewnym sensie:
polska tożsamość narodowa okazała się historycznie bardziej trwała niż konkretna organizacja polskiego państwa.
Państwo mogło zostać rozebrane.
Narodowy logos nadal się reprodukował.
Nie oznacza to metafizycznej nieśmiertelności narodu.
Pokazuje jedynie, że system posiadał wiele nośników ciągłości.
63. Narodowa śmierć organizacyjna
Możemy odwrócić pytanie.
Kiedy naród przestałby istnieć?
Nie wystarcza:
utrata jednego symbolu;
zmiana waluty;
zmiana rządu;
przesunięcie granicy.
Śmierć organizacyjna wymagałaby znacznie głębszego zaniku zdolności do reprodukcji:
samoidentyfikacji;
znaczeń;
pamięci;
relacji społecznych;
historii.
Naród może więc przetrwać głębokie zmiany.
Ale nie jest ontologicznie niezniszczalny.
64. Naród nie posiada jednej essentia
Po całej analizie trudno utrzymać klasyczny katalog:
język + krew + religia + terytorium = naród.
Każdy z elementów może ulegać zmianie.
Dlatego narodowa essentia musi być rozumiana modalnie.
Nie jako:
niezmienny zestaw własności,
lecz jako:
przestrzeń historycznie dopuszczalnych transformacji, w której zachowywana jest społecznie kwalifikowana ciągłość wspólnoty.
65. Narodowe esse
Analogicznie narodowe esse nie jest abstrakcyjnym „duchem narodu”.
Jest aktualną realizacją wspólnoty poprzez:
ludzi;
język;
instytucje;
praktyki;
symbole;
pamięć;
komunikację.
Naród istnieje dlatego, że jego organizacja jest aktualnie reprodukowana.
Nie dlatego, że istnieje gdzieś ponad ludźmi.
66. Definicja organizacyjnej tożsamości narodowej
Możemy więc zaproponować:
Organizacyjna tożsamość narodowa jest historycznie i społecznie reprodukowaną, relacyjnie kwalifikowaną ciągłością wspólnoty, która może przetrwać zmianę jej substratu, granic, instytucji, systemu politycznego oraz części kryteriów samoidentyfikacji dzięki przenoszeniu funkcji reprodukcji pomiędzy językiem, pamięcią, kulturą, symbolami, instytucjami i praktykami społecznymi.
To definicja dynamiczna.
67. Definicja polskiego logosu narodowego
Polski logos narodowy jest historycznie reprodukowaną organizacją języka, symboli, narracji, pamięci, kategorii politycznych, religijnych i kulturowych, poprzez którą kolejne pokolenia mogą interpretować siebie jako uczestników ciągłości określanej mianem Polski i polskości.
Nie jest substancją.
Nie jest jednym tekstem.
Nie posiada jednego właściciela.
68. Definicja translokacji tożsamości
Translokacja tożsamości organizacyjnej zachodzi wtedy, gdy wskutek zaniku albo osłabienia jednego nośnika ciągłości funkcję reprodukowania tożsamości przejmują inne elementy systemu.
Przypadek modelowy:
utrata państwa
→
wzrost funkcji języka, kultury, religii i pamięci.
69. Dwanaście tez
Teza pierwsza
Nie istnieje prosta identyczność pomiędzy Słowianami, historycznymi mieszkańcami ziem polskich, Polakami i współczesnym narodem polskim.
Teza druga
Polska tożsamość narodowa powstawała w długim procesie reorganizacji wcześniejszych struktur językowych, kulturowych, politycznych i społecznych.
Teza trzecia
Chrzest Mieszka I był istotną metaorganizacją politycznego i symbolicznego środowiska wczesnego państwa, lecz nie stworzył polskiej wspólnoty ex nihilo.
Teza czwarta
Religia stanowi ważny historyczny nośnik polskiej tożsamości, ale nie jest jej koniecznym i wystarczającym kryterium.
Teza piąta
Język jest jednym z najważniejszych mechanizmów reprodukcji polskiego logosu, lecz sam nie determinuje narodowej identyfikacji.
Teza szósta
Historyczne znaczenie pojęcia „naród” ulegało reorganizacji — od dawnego narodu politycznego ku nowoczesnej wspólnocie masowej.
Teza siódma
Zabory pokazują możliwość zachowania narodowej tożsamości mimo utraty własnej państwowości.
Teza ósma
W okresie zaborów nastąpiła translokacja części funkcji reprodukcji tożsamości z państwa na język, kulturę, pamięć, religię i organizację społeczną.
Teza dziewiąta
Odzyskanie państwowości nie było prostym przywróceniem dawnej organizacji, lecz kolejną reorganizacją tożsamości.
Teza dziesiąta
Symbole i waluta są silnymi operatorami stabilizacji państwowo-narodowego znaczenia, ale nie stanowią koniecznych warunków istnienia narodu.
Teza jedenasta
Tożsamość narodowa wymaga kryteriów obserwacyjnych i społecznego uzgadniania znaczeń, lecz nie jest przez to arbitralną konstrukcją niezależną od rzeczywistych procesów historycznych.
Teza dwunasta
Polska stanowi przykład tożsamości poprzez reorganizację, w której ciągłość jest zachowywana nie przez niezmienność formy, lecz przez historyczne przenoszenie organizacji znaczenia pomiędzy różnymi nośnikami.
70. Schemat logodygmatyczny przypadku polskiego
Całość można przedstawić jako proces:
SŁOWIAŃSKIE PODŁOŻE JĘZYKOWO-KULTUROWE
↓
LOKALNE STRUKTURY SPOŁECZNE I POLITYCZNE
↓
PAŃSTWO PIASTOWSKIE
↓
CHRYSTIANIZACJA I WŁĄCZENIE DO ŁACIŃSKIEGO LOGOSU EUROPY
↓
MONARCHIA I ROZWÓJ INSTYTUCJI
↓
RZECZPOSPOLITA WIELOETNICZNA I NARÓD POLITYCZNY
↓
ROZBIORY — UTRATA PAŃSTWOWEGO NOŚNIKA
↓
TRANSLOKACJA TOŻSAMOŚCI
↓
JĘZYK + KULTURA + RELIGIA + PAMIĘĆ + ORGANIZACJA SPOŁECZNA
↓
NOWOCZESNY NARÓD MASOWY
↓
1918 — REINSTYTUCJONALIZACJA
↓
PAŃSTWO + PRAWO + SYMBOLE + WALUTA + EDUKACJA
↓
KOLEJNE REORGANIZACJE HISTORYCZNE
↓
WSPÓŁCZESNA POLSKA.
Nie jest to prosta linia ewolucyjna.
Na każdym etapie istnieją:
konflikty;
alternatywne identyfikacje;
regresy;
zerwania;
wielowarstwowe tożsamości.
71. Najważniejszy paradoks Polski
Możemy teraz postawić pytanie:
Co przetrwało zabory?
Nie państwo.
Nie granice.
Nie waluta.
Nie jednolita administracja.
Nie jedna organizacja polityczna.
A jednak:
„Polska” pozostała kategorią zdolną organizować działania, pamięć i przyszłe projekty polityczne.
To oznacza, że tożsamość narodowa musiała być zakodowana głębiej i bardziej redundantnie niż w samym aparacie państwa.
72. Państwo jako aktualizacja narodowej przestrzeni możliwości
Z tego punktu widzenia odbudowa państwa nie tworzy całkowicie nowej tożsamości.
Aktualizuje jedną z możliwości podtrzymywanego wcześniej logosu:
możliwość ponownego zorganizowania własnej państwowości.
To bardzo logodygmatyczna sytuacja.
Przestrzeń możliwości istniejąca w narodowym logosie zostaje przekształcona w rzeczywistą organizację instytucjonalną.
73. Naród może istnieć modalnie
Podczas zaborów państwo polskie nie istnieje aktualnie jako suwerenna organizacja.
Ale istnieje:
pamięć państwa;
idea państwa;
projekt jego odbudowy;
możliwość polityczna.
Czyli państwowość posiada również modalny sposób obecności w logosie narodowym.
Nie należy tego utożsamiać z faktycznym istnieniem państwa.
Ale również nie jest to „nic”.
74. Od pamięci do działania
Kiedy zmieniają się warunki geopolityczne, wcześniejszy projekt może stać się operatorem działania.
Wtedy:
pamięć
→ projekt
→ organizacja polityczna
→ sprawczość
→ państwo.
Znaczenie wraca do rzeczywistości jako organizacja.
To dokładnie pętla ontologiczno-semiotyczna.
75. Obserwator współczesny i pokusa projekcji
Pozostaje jeszcze jedno metodologiczne ostrzeżenie.
Współczesny obserwator łatwo projektuje aktualne pojęcia wstecz.
Widząc średniowieczne państwo Piastów, może automatycznie dostrzegać:
współczesny naród polski.
Widząc Rzeczpospolitą, może projektować:
współczesne państwo narodowe.
Logodygmat wymaga kontrolowania tej projekcji.
Każda epoka posiadała własny:
logos;
język polityczny;
kryteria przynależności;
przestrzeń możliwych identyfikacji.
76. Nie jedna Polska, lecz jedna historia reorganizacji?
Można więc postawić prowokacyjne pytanie:
czy przez tysiąc lat istniała „jedna Polska”?
Jeżeli przez „jedna” rozumiemy:
niezmienną organizację,
odpowiedź brzmi:
nie.
Jeżeli natomiast rozumiemy:
historycznie rekonstruowaną ciągłość kolejnych organizacji odnoszących się do wcześniejszych jako do własnej genealogii,
wtedy odpowiedź może brzmieć:
tak — przy określonym kryterium tożsamości.
To dokładnie nasza nowa metodologia.
77. Narodowa tożsamość jako relacyjnie kwalifikowana historia
Najbardziej syntetyczne ujęcie mogłoby więc brzmieć:
Polska tożsamość narodowa nie jest niezmienną rzeczą przenoszoną przez historię. Jest sposobem organizowania historii jako ciągłości wspólnoty mimo zmian jej materialnych, politycznych i symbolicznych realizacji.
To nie znaczy:
„Polska jest tylko narracją”.
Rzeczywiste były:
państwa;
wojny;
instytucje;
ludzie;
język;
represje;
migracje.
Narracja organizuje ich znaczenie w relacji do tożsamości.
78. Pomiędzy realizmem a konstruktywizmem
Przypadek Polski pozwala więc ponownie zająć stanowisko pośrednie.
Nie:
naród jest wieczną substancją istniejącą przed historią.
I nie:
naród jest arbitralnym wymysłem, który można dowolnie skonstruować.
Lepiej:
naród jest realną, historycznie reprodukowaną organizacją relacji społecznych i znaczeń, której granice oraz kryteria tożsamości podlegają ciągłej interpretacji i reorganizacji.
79. Zakończenie
Polska jest wyjątkowo dobrym przypadkiem dla teorii tożsamości poprzez reorganizację.
Gdyby tożsamość zależała od materiału, nie mogłaby przetrwać zmiany pokoleń.
Gdyby zależała od granic, wielokrotnie zostałaby utracona.
Gdyby zależała wyłącznie od państwa, skończyłaby się w 1795 roku.
Gdyby zależała od waluty, okres zaborów oznaczałby jej zanik.
Gdyby zależała wyłącznie od religii, nie obejmowałaby całej historycznej różnorodności polskiej wspólnoty.
Gdyby zależała wyłącznie od języka, nie potrafilibyśmy wyjaśnić złożonych historycznych identyfikacji pogranicza.
A jednak istnieje historyczna ciągłość, którą kolejne pokolenia określały mianem:
Polski
i
polskości.
Nie jest to ciągłość jednej niezmiennej formy.
Jest ciągłością:
genealogii;
pamięci;
znaczenia;
organizacji;
reorganizacji.
Władztwo Piastów nie jest II Rzecząpospolitą.
Rzeczpospolita Obojga Narodów nie jest współczesną Rzecząpospolitą Polską.
Naród polityczny szlachty nie jest identyczny z nowoczesnym narodem masowym.
A mimo to historyczny logos pozwala łączyć te organizacje w jedną genealogiczną strukturę znaczenia.
Dlatego główna teza może brzmieć:
Polska nie zachowała tożsamości dlatego, że przez tysiąc lat pozostawała taka sama. Zachowała ją — w określonych historycznie i społecznie stabilizowanych kryteriach — dlatego, że potrafiła reorganizować sposoby reprodukcji własnej ciągłości.
Zabory są tutaj przypadkiem najważniejszym.
Pokazują, że tożsamość może przetrwać utratę własnego państwowego nośnika, jeżeli posiada wystarczająco rozproszoną infrastrukturę:
języka, kultury, religii, pamięci i symboli.
A rok 1918 pokazuje ruch zwrotny:
to, co wcześniej istniało przede wszystkim jako społecznie reprodukowana organizacja znaczenia i projekt polityczny, może ponownie uzyskać:
instytucje, prawo, terytorium, walutę i państwową sprawczość.
Pełny schemat nie brzmi więc:
naród → państwo → trwanie.
Bardziej adekwatny jest:
substrat historyczny
→ organizacja polityczna
→ logos
→ reorganizacja
→ utrata części nośników
→ translokacja tożsamości
→ społeczna reprodukcja
→ ponowna instytucjonalizacja
→ kolejna reorganizacja.
W tym sensie Polska może być potraktowana jako historyczne studium czegoś znacznie szerszego:
tożsamości, która nie trwa pod zmianą, lecz trwa poprzez zmianę.
Uwaga metodologiczna
Określenia „system narodowy”, „organizacyjna tożsamość narodowa”, „translokacja tożsamości” i „logos narodowy” są w niniejszym tekście kategoriami analitycznymi logodygmatu.
Nie oznaczają traktowania narodu jak biologicznego organizmu ani przypisywania mu jednej świadomości lub woli.
Analiza dotyczy mechanizmów reprodukcji:
identyfikacji;
znaczeń;
instytucji;
pamięci;
symboli;
relacji społecznych.
Równie ważne jest rozróżnienie pomiędzy:
historyczną genealogią polskości
a
projekcją współczesnego pojęcia narodu na wcześniejsze epoki.
Słowiańskie podłoże, państwo Piastów, Rzeczpospolita szlachecka, naród okresu zaborów i współczesny naród polski należy analizować jako powiązane historycznie, lecz organizacyjnie odmienne formacje.
Bibliografia orientacyjna
Chałasiński J., prace dotyczące narodu, kultury narodowej i procesów unarodowienia chłopstwa.
Davies N., God's Playground. A History of Poland.
Dabrowski P.M., prace dotyczące przemian polskiej idei narodu w XIX wieku.
Lukowski J., Zawadzki H., A Concise History of Poland, Cambridge University Press, wyd. 3, 2019.
Searle J.R., The Construction of Social Reality, Free Press, New York 1995.
Anderson B., Imagined Communities. Reflections on the Origin and Spread of Nationalism.
Smith A.D., prace dotyczące etnicznych i symbolicznych źródeł narodów.
Muzealna i historyczna literatura dotycząca chrystianizacji państwa Piastów oraz znaczenia chrztu Mieszka I.
Narodowy Bank Polski, materiały dotyczące historii złotego i polskiego systemu pieniężnego.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)