modus in actu modus in actu
32
BLOG

Europa po przekroczeniu progu?

modus in actu modus in actu Społeczeństwo Obserwuj notkę 1
Tożsamość kulturowa, inwersja generatywna i granice reorganizacji

image

Abstrakt

Czy kultura może zmieniać się tak głęboko, że pomimo zachowania nazwy, symboli, instytucji i pamięci historycznej przestaje reprodukować organizację, która wcześniej stanowiła podstawę jej tożsamości?

Pytanie to rozwija wcześniejszą logodygmatyczną teorię tożsamości poprzez reorganizację. Jeżeli bowiem tożsamość nie wymaga niezmienności elementów, nie wystarcza wskazać, że współczesna Europa różni się od Europy średniowiecznej, nowożytnej czy dziewiętnastowiecznej. Różnica sama w sobie nie oznacza utraty tożsamości. Europa od początku była przestrzenią kolejnych reorganizacji: filozofii greckiej, prawa rzymskiego, chrześcijaństwa, tradycji prawa naturalnego, humanizmu, reformacji, nauki nowożytnej, Oświecenia, liberalizmu, demokracji i praw człowieka. Również współczesna Unia Europejska opisuje własne dziedzictwo jako zarazem kulturowe, religijne i humanistyczne, a swój system wartości organizuje wokół godności, wolności, demokracji, równości, praw człowieka i praworządności.[1]

Problem pojawia się dopiero wtedy, gdy zmianie podlegają nie poszczególne treści, lecz relacje generatywne, które wcześniej organizowały sposób rozumienia człowieka, prawa, natury, celu, transcendencji i prawdy.

Artykuł proponuje kategorię inwersji generatywnej. Zachodzi ona wtedy, gdy element wcześniej wtórny — znak, reprezentacja, procedura, samookreślenie, instytucja lub mechanizm reprodukcji — zaczyna organizować element wcześniej traktowany jako pierwotny: byt, naturę, normę, tożsamość albo cel.

Analizowane zostają w szczególności przejścia:

telos → trwanie,

natura → samookreślenie,

prawo jako forma życia → forma prawna reprodukująca własną prawność,

transcendencja → społeczna funkcja religii,

JA → odbicie → rekonstruowane JA.

Nie są one przedstawiane jako bezsporny opis całej współczesnej Europy. Stanowią hipotezy badawcze pozwalające postawić pytanie o próg tożsamości kulturowej.

Główna teza brzmi:

Kultura przekracza próg swojej dotychczasowej tożsamości nie wtedy, gdy wymienia większość swoich elementów, lecz wtedy, gdy reorganizacji ulegają relacje generatywne określające, co jest w niej źródłem normy, prawdy, znaczenia, tożsamości człowieka i celu działania.

Możliwa jest więc sytuacja paradoksalna:

kultura zachowuje własne znaki, ale zmienia kod, według którego znaki te otrzymują znaczenie.

Wtedy tożsamość powierzchniowa może trwać po transformacji tożsamości generatywnej.

1. Problem nie brzmi: czy Europa się zmieniła?

Odpowiedź jest oczywista.

Zmieniała się zawsze.

Europa Arystotelesa nie była Europą Augustyna.

Europa Augustyna nie była Europą Tomasza z Akwinu.

Europa średniowieczna nie była Europą Oświecenia.

Europa monarchii dynastycznych nie była Europą państw narodowych.

Europa XIX wieku nie była Europą po 1945 roku.

Jeżeli każda głęboka zmiana oznaczałaby utratę tożsamości, nie moglibyśmy w ogóle mówić o historycznej ciągłości europejskiej kultury.

Dlatego problem musi zostać postawiony inaczej:

jak daleko może posunąć się reorganizacja kultury, aby nadal można było mówić o transformacji tej samej genealogii kulturowej?

2. Europa nie ma jednej nieruchomej esencji

Nie należy poszukiwać jednego elementu:

chrześcijaństwa;

filozofii greckiej;

prawa rzymskiego;

racjonalizmu;

demokracji;

wolności,

który samodzielnie miałby stanowić „istotę Europy”.

Europejska kultura powstawała w wyniku napięć pomiędzy wieloma genealogicznymi źródłami.

Heurystycznie można mówić o:

Atenach

— filozofii, logosie, pytaniu o prawdę i racjonalne poznanie;

Rzymie

— prawie, obywatelstwie, instytucji i organizacji politycznej;

Jerozolimie

— transcendencji, stworzeniu, osobie, historii zbawienia.

Ale później dochodzą:

humanizm;

reformacja;

nauka nowożytna;

Oświecenie;

konstytucjonalizm;

liberalizm;

demokracja;

socjalizm;

prawa człowieka.

Dlatego tożsamość europejska od początku jest tożsamością poprzez reorganizację.

3. Sama współczesna Europa przyznaje się do wielości źródeł

Jest znamienne, że preambuła Traktatu o Unii Europejskiej nie wybiera jednego źródła europejskiej tożsamości. Odwołuje się do „kulturowego, religijnego i humanistycznego dziedzictwa Europy”, z którego wyprowadzane są uniwersalne wartości związane z osobą, wolnością, demokracją, równością i państwem prawa.[2]

Karta praw podstawowych UE mówi podobnie o „duchowym i moralnym dziedzictwie” Europy, łącząc je z godnością, wolnością, równością i solidarnością.[3]

Nie oznacza to oczywiście, że dokumenty Unii definiują całą kulturę europejską.

Pokazują jednak istotny fakt semiotyczny:

współczesna instytucjonalna Europa nadal rekonstruuje własną tożsamość genealogicznie.

Nie twierdzi:

zaczynamy od zera.

Twierdzi:

wyprowadzamy nowe organizacje wartości z historycznie złożonego dziedzictwa.

4. Tożsamość kulturowa jako genealogia organizacji

Możemy więc zdefiniować:

Tożsamość kulturowa jest historycznie reprodukowaną i relacyjnie kwalifikowaną ciągłością sposobów organizowania znaczenia, norm, praktyk i instytucji, dzięki której kolejne konfiguracje kultury mogą być rozpoznawane jako transformacje wspólnej genealogii.

Nie oznacza to identyczności.

Przeciwnie.

Tożsamość kulturowa istnieje dzięki zdolności do zmiany.

5. Ale każda teoria tożsamości potrzebuje granicy

Jeżeli powiemy:

każda możliwa transformacja pozostaje transformacją tej samej kultury,

pojęcie tożsamości staje się puste.

Muszą istnieć zmiany, po których uzasadnione staje się pytanie:

czy mamy jeszcze do czynienia z reorganizacją tego samego systemu, czy już z jego następcą?

W poprzednich analizach nazwaliśmy to:

progiem tożsamości organizacyjnej.

6. Próg nie jest procentem zmienionych elementów

Nie można powiedzieć:

kultura pozostaje tą samą, dopóki zmieni się najwyżej 49% jej cech.

Problem nie jest ilościowy.

Możemy wymienić ogromną liczbę elementów powierzchniowych, zachowując organizację głęboką.

Możemy również zmienić jeden element, którego pozycja jest tak fundamentalna, że reorganizuje cały system.

Dlatego istotniejsza od liczby zmian jest:

pozycja zmienianego elementu w organizacji generatywnej systemu.

7. Tożsamość powierzchniowa

Pierwszy poziom możemy nazwać:

tożsamością powierzchniową.

Obejmuje ona:

nazwy;

symbole;

ceremonie;

instytucje;

historyczne teksty;

kalendarz;

architekturę;

formy prawne.

Elementy te są bardzo ważne.

Ale ich trwanie nie gwarantuje jeszcze zachowania całej organizacji znaczenia.

8. Tożsamość generatywna

Głębiej znajduje się:

tożsamość generatywna.

Dotyczy relacji określających:

skąd pochodzi prawda;

skąd pochodzi norma;

czym jest człowiek;

czym jest natura;

czym jest wolność;

jaki status ma transcendencja;

czy istnieje cel wcześniejszy od wyboru;

jaka jest relacja między rzeczywistością i jej znakiem.

To właśnie te relacje generują późniejsze:

normy;

instytucje;

praktyki;

symbole.

9. Kultura może zachować powierzchnię i zmienić generator

To fundamentalna możliwość.

Można nadal używać słów:

godność

wolność

człowiek

prawo

demokracja

rodzina

religia.

A jednak każde z tych słów może funkcjonować w innym układzie znaczenia niż sto czy pięćset lat wcześniej.

To prowadzi bezpośrednio do wcześniejszej teorii semiotycznej:

ciągłość znaku nie gwarantuje ciągłości kodu.

10. Inwersja generatywna

Proponuję więc kategorię:

inwersji generatywnej.

Inwersja generatywna zachodzi wtedy, gdy element wcześniej traktowany jako wtórna reprezentacja, realizacja lub konsekwencja określonego poziomu zaczyna organizować poziom, którego wcześniej miał być wyrazem.

Najprostszy model:

A → B

zostaje zastąpiony przez:

B → A.

Nie jest to zwykła zmiana zawartości.

Zmienia się kierunek konstytucji.

11. Pierwsza oś: od telos do trwania

Jednym z najgłębszych elementów klasycznej myśli europejskiej jest teleologia.

Dla Arystotelesa wyjaśnienie natury obejmuje przyczynę celową — telos, czyli to, ze względu na co coś się dokonuje.[4]

Również etyka Arystotelesa organizuje działanie przez odniesienie do dobra i ludzkiego spełnienia.

Człowiek nie tylko:

trwa.

Żyje:

ku czemuś.

12. Chrześcijaństwo jeszcze wzmacnia strukturę teleologiczną

W chrześcijańskiej antropologii życie człowieka zostaje umieszczone w relacji:

stworzenie → powołanie → życie → zbawienie → transcendencja.

Gaudium et spes wiąże godność człowieka z jego powołaniem do komunii z Bogiem.[5]

Człowiek nie jest więc wyłącznie organizmem reprodukującym własne istnienie.

Posiada horyzont przekraczający aktualny stan życia.

13. Nowoczesność nie usunęła telos

Sekularyzacja części kultury europejskiej nie oznaczała od razu końca teleologii.

Nowoczesność tworzyła własne cele:

postęp;

emancypację;

rozum;

rozwój;

wyzwolenie;

dobrobyt;

demokrację.

Zmienił się cel.

Nie zniknęła struktura:

teraźniejszość jest orientowana przez przyszły stan, ku któremu należy zmierzać.

14. Co oznacza przejście do trwania?

Możliwa jest jednak jeszcze inna reorganizacja.

System coraz silniej orientuje się na:

bezpieczeństwo;

zarządzanie ryzykiem;

stabilność;

odporność;

reprodukcję procedur;

utrzymanie istniejącej organizacji.

Wtedy schemat:

CEL → DZIAŁANIE

może stopniowo przechodzić w:

ZAGROŻENIE → REGULACJA → TRWANIE.

Nie należy twierdzić, że współczesna Europa całkowicie przeszła taką transformację.

Można jednak postawić hipotezę:

czy europejski logos przesuwa się od kultury orientowanej przez telos ku kulturze, dla której podstawowym telos staje się samo bezpieczne trwanie?

15. Trwanie może stać się celem systemu

W tym miejscu pojawia się paradoks.

Każdy system musi przetrwać dostatecznie długo, aby realizować własne cele.

Ale jeśli:

warunek realizacji celu

staje się:

najwyższym celem,

następuje inwersja.

Pierwotnie:

TRWANIE → umożliwia CEL.

Po inwersji:

CEL → zostaje podporządkowany TRWANIU.

To może być pierwsza generatywna transformacja.

16. Nie każda troska o stabilność jest kryzysem tożsamości

Potrzebne jest jednak zabezpieczenie.

Ochrona:

życia;

pokoju;

zdrowia;

bezpieczeństwa;

nie stanowi sama w sobie zaprzeczenia europejskiej kultury.

Przeciwnie — może realizować jej podstawowe wartości.

Próg pojawiałby się dopiero wtedy, gdy system utraciłby zdolność odpowiedzi:

po co ma trwać?

i zastąpił ją odpowiedzią:

aby nadal trwać.

17. Druga oś: natura i norma

Drugą fundamentalną relacją jest:

NATURA → ROZPOZNANIE → NORMA.

W klasycznych teoriach prawa naturalnego istnieje rzeczywistość człowieka wcześniejsza od aktualnej decyzji politycznej.

Tomasz z Akwinu ujmował prawo naturalne jako właściwe rozumnym istotom uczestnictwo w prawie wiecznym, zaś jego podstawowe zasady jako naturalne podstawy praktycznej racjonalności.[6]

Oznacza to:

człowiek nie tworzy dowolnie całej normatywnej struktury własnego bytu.

Częściowo ją rozpoznaje.

18. Prawo naturalne nie jest po prostu biologią

Tu konieczne jest istotne zastrzeżenie.

Klasyczne ius naturale nie oznacza:

„wszystko, co biologiczne, automatycznie jest normą moralną”.

U Tomasza chodzi o strukturę praktycznego rozumu, dobra ludzkiego, naturalnych skłonności i uczestnictwa rozumnej istoty w szerszym porządku normatywnym.[7]

Dlatego przeciwstawienie:

natura

versus

współczesność

nie może być redukowane do biologicznego determinizmu.

19. Mężczyzna – kobieta jako przypadek zmiany operatora klasyfikacji

Szczególnie widoczny współczesny spór dotyczy relacji pomiędzy:

płcią biologiczną;

płcią prawną;

rolą społeczną;

tożsamością płciową;

samookreśleniem.

W tradycyjnym modelu europejskiej antropologii zasadniczy kierunek klasyfikacji był zazwyczaj następujący:

rzeczywistość cielesna

→ rozpoznanie

→ status społeczny i prawny.

W części współczesnych systemów prawnych większą rolę otrzymuje natomiast samookreślenie jednostki w procesie prawnego uznania płci.

Nie jest to jednolite dla całej Europy. Rada Europy wskazywała w 2022 r., że procedury prawnego uznania płci funkcjonowały w większości państw członkowskich, lecz jedynie część stosowała model oparty na samookreśleniu; nowszy przegląd z 2025 r. odnotował dalsze rozszerzanie takich rozwiązań, ale również rosnące zróżnicowanie i polaryzację między państwami.[8]

20. Problemem logodygmatu nie jest rozstrzygnięcie sporu medycznego lub moralnego

Dla naszej analizy istotniejszy jest operator klasyfikacji.

Mamy dwa możliwe schematy.

Pierwszy:

BYT / CECHA → ROZPOZNANIE → ZNAK → STATUS.

Drugi:

SAMOIDENTYFIKACJA → UZNANIE → ZNAK → STATUS PRAWNY.

W systemach opartych na samookreśleniu właśnie jednostka staje się w większym stopniu źródłem kwalifikacji prawnego statusu. Rada Europy opisuje taki model jako procedurę, w której uznanie prawne następuje zasadniczo na podstawie deklaracji zainteresowanej osoby, bez konieczności zewnętrznego medycznego potwierdzenia.[9]

To nie oznacza automatycznie:

natura została „zniesiona”.

Oznacza:

zmianę relacji pomiędzy faktem biologicznym, samoidentyfikacją i prawną kwalifikacją.

I właśnie ta zmiana jest przedmiotem analizy logodygmatycznej.

21. Inwersja występuje dopiero wtedy, gdy znak zaczyna konstytuować to, co miał opisywać

Najmocniejszy wariant wygląda:

BYT → ZNAK

przechodzi w:

ZNAK → STATUS BYTU SPOŁECZNEGO.

W rzeczywistości instytucjonalnej nie jest to czymś niezwykłym.

Prawo od dawna działa performatywnie.

Człowiek zostaje:

sędzią;

właścicielem;

małżonkiem;

w wyniku odpowiednich aktów normatywnych.

Problem antropologiczny pojawia się dopiero wtedy, gdy taki konstytutywny model zaczyna być stosowany do kategorii wcześniej rozumianych przede wszystkim jako zastane, a nie ustanawiane.

To jest głębsza zmiana kodu.

22. Trzecia oś: prawo jako forma życia i prawo jako forma dla formy

W europejskiej genealogii prawa istnieje silna tradycja wiązania prawa z czymś wcześniejszym od samego aktu prawodawcy.

Rzymskie:

ius est ars boni et aequi

wiązało ius ze sztuką dobra i słuszności.

Prawo naturalne utrzymywało relację pomiędzy normą i naturą.

Radbruch pokazał później możliwość istnienia ustawowego bezprawia.

W naszym wcześniejszym ujęciu:

prawo jest formą życia.

Forma prawna stabilizuje rzeczywiste relacje.

23. Forma prawna jest konieczna

Prawo nie może funkcjonować bez:

norm;

procedur;

kompetencji;

instytucji;

terminów;

środków zaskarżenia.

Formalizacja chroni przed arbitralnością.

Ale może wystąpić inwersja:

FORMA służy PRAWU

przechodzi w:

PRAWEM jest to, co posiada FORMĘ.

Wtedy:

forma zaczyna stanowić własne kryterium prawności.

24. Pozór prawa

To prowadzi do wcześniej wprowadzonego pojęcia:

pozoru prawa.

Może istnieć:

konstytucja;

parlament;

sąd;

procedura;

trójpodział władz;

a mimo to organizacyjne funkcje, które materializacje te miały realizować, mogą być znacznie osłabione.

Trójpodział władz jest dobrym przykładem.

Nie jest metafizyczną istotą praworządności.

Jest historyczną materializacją takich funkcji jak:

rozproszenie sprawczości;

kontrola;

ograniczanie arbitralności.

Można więc zachować:

trzy nazwy władz

i utracić:

organizacyjny mechanizm ich realnego wzajemnego ograniczania.

25. Semiotyczna ciągłość może maskować organizacyjną nieciągłość

W dalszym ciągu mówimy:

sąd

prawo

konstytucja

praworządność.

Znaki pozostają.

Ale jeśli zmienia się organizacja ich funkcjonowania, mamy:

ciągłość logosu powierzchniowego przy reorganizacji systemu prawnego.

To dokładnie ten sam problem, który pojawia się w kulturze jako całości.

26. Czwarta oś: transcendencja i religia

Religia stanowi kolejny szczególny przypadek.

Może zachowywać:

kościoły;

święta;

rytuały;

symbole;

hierarchię;

dzieła sztuki.

Ale czym właściwie jest organizacyjna ratio religii?

Jeżeli podstawowym odniesieniem pozostaje:

transcendencja,

to rytuał i znak są sposobami organizowania relacji pomiędzy człowiekiem a rzeczywistością przekraczającą świat jego bezpośredniej praktyki.

27. Religia może natomiast zostać zredukowana do swoich funkcji wtórnych

Religia posiada również funkcje:

wspólnotowe;

tożsamościowe;

moralne;

terapeutyczne;

kulturowe;

charytatywne.

Są one rzeczywiste i istotne.

Ale można postawić pytanie:

co się dzieje, gdy funkcje te pozostają, natomiast transcendencja przestaje organizować centrum religijnego znaczenia?

Wtedy:

TRANSCENDENCJA → RYTUAŁ → WSPÓLNOTA

może przejść w:

WSPÓLNOTA → RYTUAŁ → SYMBOL TRANSCENDENCJI.

To kolejna możliwa inwersja.

28. „Osłabienie ducha” należy zdefiniować, a nie tylko ogłosić

Określenie „osłabienie ducha” może brzmieć publicystycznie.

Logodygmat może nadać mu precyzyjniejsze znaczenie:

osłabienie organizacyjnej roli transcendencji w określaniu znaczenia życia, norm, odpowiedzialności, cierpienia, śmierci i przyszłości człowieka.

Empirycznie europejska sytuacja religijna jest bardzo zróżnicowana. Badania nad Europą Zachodnią wskazują na szeroką sekularyzację i duży udział chrześcijan niepraktykujących, ale jednocześnie pokazują, że identyfikacja chrześcijańska nadal pozostaje znacząca.[10]

Nie mamy więc prostego:

religia → brak religii.

Mamy bardziej złożoną:

reorganizację sposobów religijnego przynależenia, wiary i praktyki.

29. Można zachować religijny znak po zmianie kodu

Krzyż może być:

znakiem wiary;

symbolem kultury;

znakiem narodowym;

zabytkiem;

elementem estetycznym.

Materialnie:

ten sam znak.

Semiotycznie:

różne organizacje znaczenia.

To świetny przykład naszej:

tożsamości semiotycznej poprzez reorganizację.

30. Piąta oś: człowiek jako JA

Jeszcze głębiej znajduje się pytanie o podmiot.

W wielu klasycznych modelach człowiek posiada względnie pierwotną pozycję:

JA

→ myślę

→ działam

→ przedstawiam siebie innym.

Nie znaczy to, że klasyczna filozofia ignorowała społeczną naturę człowieka.

Ale reprezentacja siebie pozostaje wtórna wobec osoby, którą reprezentuje.

31. Człowiek jako istota rozpoznawana przez innych nie jest wynalazkiem Internetu

Nie należy idealizować wcześniejszej epoki.

Już Hegel wiązał rozwój samoświadomości z relacją wzajemnego uznania.[11]

Charles Horton Cooley na początku XX wieku rozwinął koncepcję looking-glass self: obraz samego siebie kształtuje się częściowo poprzez wyobrażenie tego, jak widzą nas inni.[12]

Relacyjność JA nie jest więc nowym zjawiskiem.

32. Nowością może być natomiast intensywność sprzężenia zwrotnego

Możliwy jest jednak model, w którym reprezentacja uzyskuje coraz większą autonomię.

Podmiot:

wytwarza obraz;

obserwuje reakcję;

modyfikuje obraz;

otrzymuje kolejną reakcję;

reorganizuje własną samoidentyfikację.

Powstaje pętla:

JA

→ OBRAZ JA

→ REAKCJA INNYCH

→ ODBICIE

→ REORGANIZACJA JA.

Badania nad looking-glass self w środowisku mediów społecznościowych wskazywały właśnie, że cyfrowe środowisko może uczynić społeczne „lustro” bardziej bezpośrednim: reakcje innych są już nie tylko wyobrażane, lecz jawnie widoczne w interakcjach platformowych.[13]

33. Reprezentacja może zacząć wyprzedzać podmiot

Dopóki:

człowiek tworzy obraz siebie,

mamy klasyczną relację reprezentacji.

Jeżeli natomiast:

człowiek zaczyna tworzyć siebie po to, aby odpowiadać własnemu obrazowi,

relacja zostaje częściowo odwrócona.

Powstaje:

inwersja semiotyczna podmiotu.

Znak osoby przestaje być wyłącznie reprezentacją osoby i staje się jednym z operatorów jej samoorganizacji.

34. Od „jestem, więc się przedstawiam” do „przedstawiam się, więc staję się”

To oczywiście nie oznacza literalnego zaniku biologicznej czy psychicznej osoby.

Chodzi o zmianę kierunku organizowania tożsamości.

Model pierwszy:

JA → OBRAZ.

Model zwrotny:

JA → OBRAZ → ODBICIE → JA′.

Model skrajnie zinwertowany:

ODBICIE → WARUNKI AKCEPTACJI → PROJEKT JA → SAMOORGANIZACJA PODMIOTU.

I właśnie ostatni przypadek jest kulturowo interesujący.

35. Nie należy mylić tej diagnozy z krytyką społecznego uznania

Uznanie jest konstytutywnym elementem życia społecznego.

Nowoczesne teorie uznania pokazują wręcz, że godność, autonomia i konkretna indywidualność rozwijają się w relacjach społecznych.[14]

Problem zaczynałby się dopiero wtedy, gdy:

zewnętrzna reprezentacja i reakcja na nią uzyskują organizacyjne pierwszeństwo wobec jakiejkolwiek względnej ciągłości podmiotu.

36. Wspólny wzorzec pięciu przemian

Możemy teraz zobaczyć wspólną strukturę.

Kultura celu

TRWANIE umożliwia TEL0S

może przejść w:

TRWANIE staje się TEL0S.

Antropologia

BYT → IDENTYFIKACJA

może w pewnych obszarach przejść w:

SAMOIDENTYFIKACJA → STATUS.

Prawo

PRAWO → FORMA

może przejść w:

FORMA → KRYTERIUM PRAWA.

Religia

TRANSCENDENCJA → SYMBOL

może przejść w:

SYMBOL / WSPÓLNOTA → SPOŁECZNE ZNACZENIE TRANSCENDENCJI.

Podmiot

JA → ODBICIE

może przejść w:

ODBICIE → REORGANIZOWANE JA.

Nie są to procesy identyczne.

Ale wszystkie posiadają tę samą abstrakcyjną strukturę:

element wtórny przejmuje funkcję generatywną.

37. Inwersja nie musi oznaczać degradacji

To bardzo ważne metodologicznie.

Słowo:

inwersja

nie jest tutaj automatycznie oceną moralną.

Nie oznacza:

nowe = złe.

Możliwa jest inwersja, która rozwiązuje rzeczywisty problem wcześniejszego systemu.

Na przykład większa rola:

indywidualnej autonomii;

proceduralnej ochrony;

społecznego uznania

może chronić ludzi przed arbitralnością wcześniejszych klasyfikacji.

Dlatego logodygmat musi najpierw:

opisać zmianę organizacji,

a dopiero później:

oceniać jej konsekwencje.

38. Inwersja może jednak prowadzić do paradoksu autodestrukcyjnego

Jeżeli element wtórny całkowicie odcina się od warunków, które umożliwiały jego powstanie, system może zacząć podważać własną podstawę.

Przykładowo:

wolność wymaga systemu, który ją chroni.

Jeżeli jednak wolność zostanie zdefiniowana wyłącznie jako:

brak wszelkich wcześniejszych ograniczeń,

może zacząć obejmować także prawo do demontażu warunków organizacyjnych umożliwiających jej reprodukcję.

To nie jest jeszcze argument przeciw wolności.

Jest pytaniem o:

warunki reprodukcji wartości.

39. Każda wartość posiada warunki własnego istnienia

Demokracja wymaga:

procedur;

uczestnictwa;

minimalnego zaufania;

uznania wyniku.

Prawo wymaga:

kompetencji;

przewidywalności;

ograniczenia arbitralności.

Wolność wymaga:

podmiotu zdolnego z niej korzystać;

instytucji ją chroniących.

Kultura wymaga:

transmisji;

pamięci;

języka.

Jeżeli wartość niszczy mechanizmy własnej reprodukcji, może dojść do:

paradoksu samonegacji organizacyjnej.

40. Tożsamość kulturowa nie polega więc na konserwowaniu wszystkiego

To kluczowe.

Z teorii progu nie wynika:

Europa musi zachować wszystkie dawne normy.

Byłoby to sprzeczne z samą teorią tożsamości poprzez reorganizację.

Europa przetrwała dlatego, że:

reinterpretowała;

reformowała;

odrzucała;

rekonstruowała

własne dziedzictwo.

Pytanie brzmi:

czy nowa organizacja nadal pozostaje genealogicznie i funkcjonalnie zdolna do reprodukcji podstawowych rozróżnień, dzięki którym sama określa siebie jako europejską?

41. Najważniejszym problemem nie jest utrata symboli

Katedry mogą pozostać.

Uniwersytety mogą pozostać.

Konstytucje mogą pozostać.

Nazwy mogą pozostać.

Ale system może zmienić:

pojęcie prawdy;

pojęcie osoby;

relację natury i normy;

relację wolności i celu;

status transcendencji.

Wtedy zmiana zachodzi na głębszym poziomie niż materializacja.

42. Pozór ciągłości kulturowej

Możemy więc wprowadzić pojęcie analogiczne do pozoru prawa:

pozór ciągłości kulturowej.

Pozór ciągłości kulturowej zachodzi wtedy, gdy zachowane zostają podstawowe znaki, nazwy i instytucje systemu, podczas gdy reorganizacji uległy generatywne reguły określające ich znaczenie i funkcję.

Przykładowo:

słowo:

godność

może nadal być centralne.

Ale odpowiedź:

„z czego wynika godność?”

może być zupełnie inna.

W chrześcijańskiej antropologii może być związana z relacją osoby do Boga; Gaudium et spes wyraźnie wiąże ludzką godność z powołaniem człowieka do komunii z Bogiem.[15]

W prawie współczesnej Unii godność funkcjonuje natomiast jako autonomiczna fundamentalna wartość porządku prawnego, obok wolności, równości i solidarności.[16]

Ten sam znak:

GODNOŚĆ.

Inna genealogia uzasadnienia.

43. Ciągłość słownika nie jest ciągłością logosu

To jedna z najważniejszych tez semiotycznych tego tekstu.

Jeżeli pozostają słowa:

człowiek

wolność

prawo

prawda

rodzina

religia

ale zmienia się:

referencja;

interpretant;

kod;

funkcja;

mamy przypadek:

semiotycznej ciągłości powierzchniowej przy możliwej transformacji logosu.

44. Czy oznacza to „Europę po Europie”?

Możemy teraz postawić prowokacyjne pytanie.

Wyobraźmy sobie przyszłą kulturę, która nadal posiada:

nazwę Europa;

flagę;

parlamenty;

uniwersytety;

katedry;

kodeksy;

pojęcia godności i wolności.

Ale wszystkie podstawowe relacje generatywne zostały odwrócone.

Czy nadal jest to:

ta sama kultura europejska?

Możliwe są co najmniej trzy odpowiedzi.

45. Odpowiedź pierwsza: tak, bo kultura zawsze się zmienia

To stanowisko maksymalnie procesualne.

Europa nigdy nie miała jednej esencji.

Każda nowa organizacja pozostaje częścią jej historii.

Problem:

pojęcie tożsamości może stać się tak szerokie, że przestaje cokolwiek rozróżniać.

46. Odpowiedź druga: nie, bo istnieje nieruchomy rdzeń

To stanowisko esencjalistyczne.

Europa posiada zestaw koniecznych własności.

Ich utrata kończy jej tożsamość.

Problem:

trudno historycznie wskazać taki katalog, który byłby identycznie realizowany w Atenach, średniowieczu, Oświeceniu i współczesności.

47. Odpowiedź trzecia: istnieje próg organizacyjny

To stanowisko logodygmatyczne.

Nie potrzebujemy niezmiennego katalogu cech.

Potrzebujemy natomiast rozpoznawalnej:

ciągłości organizacji transformacji.

Dopóki zmiany można powiązać z wcześniejszym systemem jako:

reinterpretacje;

korekty;

rozwinięcia;

odpowiedzi na wewnętrzne napięcia,

mówimy o tożsamości transformatywnej.

Jeżeli natomiast zmiana odwraca relacje generatywne w sposób uniemożliwiający reprodukcję wcześniejszej architektury znaczenia, pojawia się:

próg tożsamości.

48. Próg inwersji generatywnej

Możemy zatem podać definicję:

Próg inwersji generatywnej jest stanem, w którym reorganizacja systemu nie dotyczy już przede wszystkim jego elementów, praktyk i materializacji, lecz przekształca kierunek relacji określających źródła jego norm, znaczeń, celów i kryteriów tożsamości.

Nie jest to punkt matematyczny.

Jest kategorią analityczną.

49. Jak rozpoznać przekroczenie progu?

Proponuję pięć testów.

Test genealogiczny

Czy nową organizację można jeszcze odtworzyć jako transformację wcześniejszego problemu?

Test semiotyczny

Czy dawne znaki zachowują dostateczną ciągłość znaczenia, czy jedynie nazwę?

Test generatywny

Czy nie zmienił się kierunek relacji pomiędzy tym, co wcześniej pierwotne i wtórne?

Test reprodukcyjny

Czy nowa organizacja zachowuje warunki reprodukcji wartości, na które się powołuje?

Test autoreferencyjny

Czy system potrafi nadal wyjaśnić, dlaczego własne podstawowe wartości obowiązują, nie odwołując się wyłącznie do tego, że sam je aktualnie deklaruje?

Ostatni test jest szczególnie istotny.

50. Autoreferencja jako sygnał graniczny

Wyobraźmy sobie:

wartość X obowiązuje, ponieważ nasz system uznaje X za wartość.

Pytamy:

dlaczego system uznaje X?

Odpowiedź:

ponieważ X jest jedną z wartości naszego systemu.

Powstaje zamknięte koło.

Nie dowodzi ono automatycznie fałszu.

Ale może wskazywać na:

utratę zewnętrznego albo genealogicznego ratio uzasadnienia.

System staje się samouzasadniający.

51. Od transcendencji do autoreferencji

Można nawet zobaczyć szerszy kierunek:

TRANSCENDENCJA

— norma posiada źródło poza systemem;

następnie:

NATURA / ROZUM

— norma jest wyprowadzana z racjonalnej struktury człowieka lub świata;

następnie:

WSPÓLNOTA POLITYCZNA

— norma wynika z demokratycznej decyzji;

aż do:

SYSTEM

— norma obowiązuje, ponieważ została prawidłowo wytworzona przez procedury systemu.

Nie jest to prosta historia rzeczywistej Europy.

Jest modelem stopniowej internalizacji źródła normatywności.

52. Internalizacja sama w sobie nie musi być błędem

Demokratyczna autonomia jest jednym z fundamentalnych osiągnięć nowoczesności.

Pozwala wspólnocie politycznej nie podlegać arbitralnej zewnętrznej władzy.

Problem pojawia się dopiero przy absolutyzacji:

jeśli system sam jest jedynym źródłem kryteriów własnej prawidłowości, coraz trudniej ustanowić punkt, z którego można dokonać jego krytyki.

Tutaj ponownie pojawia się znaczenie:

prawa naturalnego;

moralności;

transcendencji;

prawdy niezależnej od procedury.

53. Europejska tożsamość może polegać właśnie na napięciu

Być może więc błędem jest szukanie jednej odpowiedzi:

Ateny

albo

Jerozolima,

natura

albo

wolność,

wspólnota

albo

jednostka.

Możliwe, że specyficzną organizacją europejską było właśnie historyczne utrzymywanie napięcia pomiędzy nimi.

Wtedy próg tożsamości nie oznaczałby zwycięstwa jednej strony sporu.

Mógłby oznaczać:

likwidację samego napięcia przez absolutyzację jednego operatora.

To istotna korekta.

54. Europa jako organizacja napięć

Możemy zatem zaproponować inną charakterystykę europejskiej essentia.

Nie:

Europa = chrześcijaństwo.

Nie:

Europa = Oświecenie.

Nie:

Europa = liberalizm.

Lecz:

Europa jest historyczną organizacją napięć pomiędzy transcendencją i immanencją, naturą i wolnością, jednostką i wspólnotą, prawem i sprawiedliwością, rozumem i wiarą, tradycją i krytyką.

To mogłoby wyjaśnić jej ogromną zdolność reorganizacyjną.

55. Przekroczenie progu mogłoby więc polegać na utracie możliwości napięcia

Jeżeli jedna strona relacji zostaje całkowicie wyeliminowana, system traci możliwość wewnętrznej korekty.

Jeżeli:

wolność

nie posiada żadnego odniesienia do:

natury, dobra lub odpowiedzialności,

albo:

tradycja

nie dopuszcza żadnej:

wolności i krytyki,

w obu przypadkach następuje redukcja przestrzeni możliwości.

Logodygmatycznie:

tożsamość może zależeć nie od konkretnego rozwiązania napięcia, lecz od zdolności do reprodukowania przestrzeni, w której napięcie nadal może być rozstrzygane.

To znacznie mocniejsza i mniej ideologiczna teza.

56. Europa nie jest jeszcze „po Europie”

Nie mamy podstaw, aby z samej obecności opisanych przemian wyprowadzić twierdzenie:

Europa przekroczyła próg.

Współczesna Europa pozostaje wysoce pluralistyczna.

Istnieją równocześnie:

silne wspólnoty religijne;

sekularyzm;

filozofie prawa naturalnego;

pozytywizm;

konserwatyzm;

liberalizm;

różne koncepcje osoby;

odmienne modele prawnego uznania tożsamości.

Nawet w kwestii prawnego uznania płci Rada Europy mówi obecnie zarówno o rozszerzaniu modeli samookreślenia, jak i o rosnącej polaryzacji oraz przeciwstawnych zmianach w różnych państwach.[17]

Mamy więc nadal:

pole konfliktu organizacyjnego,

a nie jeden zakończony system.

57. Znak zapytania w tytule jest więc konieczny

Europa po przekroczeniu progu?

Nie:

Europa przekroczyła próg.

To różnica fundamentalna.

Tekst proponuje:

kategorię;

kryteria;

hipotezę.

Nie ogłasza zakończenia europejskiej tożsamości.

58. Dwanaście tez

Teza pierwsza

Europejska tożsamość kulturowa od początku posiada charakter transformatywny i nie może zostać sprowadzona do jednego niezmiennego elementu.

Teza druga

Tożsamość kulturową należy analizować poprzez ciągłość organizacji znaczenia, a nie identyczność jej materialnych form.

Teza trzecia

Należy rozróżnić tożsamość powierzchniową i generatywną.

Teza czwarta

Zachowanie nazw, instytucji i symboli nie gwarantuje zachowania generatywnej organizacji kultury.

Teza piąta

Inwersja generatywna zachodzi wtedy, gdy element wcześniej wtórny zaczyna organizować element wcześniej uznawany za jego podstawę.

Teza szósta

Przejście od telos do trwania może stanowić inwersję wtedy, gdy podtrzymywanie systemu przestaje być warunkiem realizacji celu i staje się jego nadrzędnym celem.

Teza siódma

Współczesne przemiany relacji pomiędzy naturą, samoidentyfikacją i statusem prawnym należy analizować jako zmianę operatorów klasyfikacji, a nie upraszczać do twierdzenia o prostym „zaniku natury”.

Teza ósma

Prawo może zachować swoją formalną materializację, tracąc część funkcji konstytutywnych dla praworządności.

Teza dziewiąta

Religia może zachowywać symbole i instytucje przy zmianie organizacyjnej roli transcendencji.

Teza dziesiąta

Reprezentacja podmiotu może z funkcji wtórnej przejść do funkcji współkonstytuującej jego samoorganizację.

Teza jedenasta

Próg tożsamości kulturowej nie jest ilościowym stopniem zmiany, lecz zmianą relacji generatywnych systemu.

Teza dwunasta

Europejska tożsamość może być lepiej rozumiana jako historyczna zdolność reprodukowania napięcia pomiędzy konkurencyjnymi źródłami norm i znaczeń niż jako niezmienny katalog odpowiedzi.

59. Schemat syntetyczny

Możemy przedstawić dotychczasową rekonstrukcję następująco:

EUROPEJSKA GENEALOGIA

ATENY – RZYM – JEROZOLIMA

CHRZEŚCIJAŃSTWO – PRAWO NATURALNE – HUMANIZM

NAUKA – OŚWIECENIE – AUTONOMIA

DEMOKRACJA – PRAWA CZŁOWIEKA – KONSTYTUCJONALIZM

WSPÓŁCZESNY PLURALIZM

REORGANIZACJA GENERATYWNA?

następnie pięć osi:

TELOS → TRWANIE

NATURA → SAMOOKREŚLENIE

PRAWO → FORMA → AUTOREPRODUKCJA FORMY

TRANSCENDENCJA → SPOŁECZNA FUNKCJA SYMBOLU

JA → ODBICIE → JA′

INWERSJA GENERATYWNA

PRÓG TOŻSAMOŚCI?

dwie możliwości:

TOŻSAMOŚĆ TRANSFORMATYWNA

albo

NOWA ORGANIZACJA KULTUROWA ZACHOWUJĄCA CZĘŚĆ STARYCH ZNAKÓW.

60. Zakończenie

Najłatwiejszym sposobem myślenia o kryzysie kultury jest sporządzenie listy rzeczy, które się zmieniły.

Kiedyś:

X.

Dziś:

Y.

Taka metoda niewiele jednak wyjaśnia.

Kultura istnieje właśnie dlatego, że może zmieniać własne treści.

Europejska tożsamość jest być może jednym z najbardziej spektakularnych przykładów tej zdolności.

Przeżyła:

zmianę religijną;

zmianę polityczną;

zmianę naukową;

zmianę gospodarczą;

zmianę antropologiczną.

Nie przetrwała dlatego, że przez dwa tysiące lat udzielała tych samych odpowiedzi.

Przetrwała dlatego, że kolejne odpowiedzi pozostawały w historycznie reprodukowanej przestrzeni pytań i napięć.

Dlatego nie możemy określić końca europejskiej tożsamości poprzez prostą zmianę:

obyczaju;

instytucji;

prawa;

języka.

Trzeba zejść głębiej.

Pytamy:

czy nadal działa ten sam sposób generowania znaczenia?

Czy:

trwanie służy celowi,

czy:

cel został zredukowany do trwania?

Czy:

prawo rozpoznaje i organizuje życie,

czy:

forma sama ustanawia własną prawność?

Czy:

znak odnosi się do wcześniejszej rzeczywistości,

czy:

znak sam zaczyna konstytuować status tego, co oznacza?

Czy:

religijny symbol prowadzi ku transcendencji,

czy:

transcendencja staje się funkcją społecznego użycia symbolu?

Czy:

człowiek tworzy swój obraz,

czy:

coraz częściej rekonstruuje siebie według odbicia własnego obrazu?

Żadne z tych pytań nie ma prostej odpowiedzi.

Ale właśnie ich wspólna struktura pozwala dostrzec coś nowego.

Najgłębsza zmiana kultury nie musi polegać na wymianie elementów.

Może polegać na:

odwróceniu kierunku relacji, które nadają elementom znaczenie.

To nazywamy:

inwersją generatywną.

A moment, w którym liczba i głębokość takich inwersji zmieniają sposób reprodukowania całego systemu:

progiem tożsamości kulturowej.

Nie wiemy z góry, czy współczesna Europa próg ten przekroczyła.

Być może obserwujemy jedynie kolejną wielką reorganizację tej samej, niezwykle elastycznej genealogii.

Być może niektóre obszary znajdują się już po drugiej stronie progu, podczas gdy inne zachowują wcześniejszą ciągłość.

A być może samo pytanie:

„która Europa jest prawdziwa?”

jest błędne.

Istotniejsze może być:

czy współczesna Europa zachowuje organizację napięć, dzięki której przez stulecia mogła konfrontować naturę z wolnością, prawo ze sprawiedliwością, rozum z wiarą, jednostkę ze wspólnotą oraz immanencję z transcendencją?

Jeżeli tak, zmiana może nadal oznaczać:

tożsamość poprzez reorganizację.

Jeżeli natomiast znika sama możliwość tych napięć, a jedna organizacja znaczenia staje się samouzasadniającym i autoreferencyjnym systemem, pytanie o przekroczenie progu staje się znacznie poważniejsze.

Dlatego ostateczna teza nie brzmi:

Europa przestała być Europą.

Brzmi:

Tożsamość kultury kończy się niekoniecznie wtedy, gdy przestaje używać dawnych znaków, lecz wtedy, gdy dawne znaki przestają uczestniczyć w organizacji znaczenia, która pozwalała kulturze rozpoznawać własną historię jako własną.

A jeszcze krócej:

Kultura może przeżyć wymianę swoich form. Znacznie trudniej może przeżyć odwrócenie zasad, które nadawały tym formom sens.

Przypisy

[1] Traktat o Unii Europejskiej łączy współczesny system wartości UE z „kulturowym, religijnym i humanistycznym dziedzictwem Europy”, zaś art. 2 wymienia godność człowieka, wolność, demokrację, równość, praworządność i prawa człowieka. Nie należy utożsamiać Unii Europejskiej z całą cywilizacją europejską; dokument jest tutaj używany jako przykład współczesnej instytucjonalnej samoobserwacji Europy.

[2] Consolidated Version of the Treaty on European Union, preambuła.

[3] Charter of Fundamental Rights of the European Union, preambuła. Karta mówi o duchowym i moralnym dziedzictwie oraz wymienia godność, wolność, równość i solidarność jako podstawowe wartości.

[4] Arystoteles, Physics, II oraz Metaphysics. Przyczyna celowa oznacza telos — to, ze względu na co coś się dzieje. W niniejszym tekście teleologia jest traktowana jako jedna z ważnych genealogii europejskiego sposobu organizowania działania, nie jako jedyna możliwa definicja kultury europejskiej.

[5] Sobór Watykański II, konstytucja Gaudium et spes, zwłaszcza część dotycząca godności osoby ludzkiej i jej odniesienia do Boga. Dokument stanowi źródło dla chrześcijańskiej antropologii wykorzystanej tu jako jeden z historycznych modeli europejskiego rozumienia człowieka.

[6] Tomasz z Akwinu, Summa theologiae, I–II, kwestie 90–97. W tradycji tomistycznej prawo naturalne jest związane z uczestnictwem rozumnej istoty w prawie wiecznym oraz z zasadami praktycznego rozumu.

[7] Dlatego używane w tekście przeciwstawienie „natura – samookreślenie” ma charakter modelowy. Nie utożsamia klasycznego prawa naturalnego z prostym biologizmem.

[8] Rada Europy informowała w 2022 r., że 38 państw członkowskich posiadało prawną lub administracyjną procedurę uznania płci, a dziewięć stosowało model samookreślenia. Przegląd przyjęty przez Komitet Ministrów w 2025 r. wskazuje na rozszerzanie modelu samookreślenia w części państw, ale zarazem na zróżnicowanie, polaryzację i przypadki zmian w przeciwnym kierunku.

[9] Europejski Trybunał Praw Człowieka w przeglądzie europejskiego otoczenia prawnego przytacza stanowisko Komisarza Praw Człowieka Rady Europy, zgodnie z którym model samookreślenia opiera prawne uznanie płci na deklaracji zainteresowanego bez konieczności medycznego potwierdzenia; sam Trybunał zaznaczał przy tym, że Konwencja nie została dotychczas zinterpretowana jako gwarantująca ogólne prawo do uznania płci wyłącznie w modelu samookreślenia.

[10] Badanie Pew Research Center z 2018 r. pokazywało szeroką sekularyzację Europy Zachodniej, ale jednocześnie znaczące utrzymywanie chrześcijańskiej identyfikacji, także wśród osób praktykujących rzadko lub wcale. Dane należy odróżnić od sytuacji Europy Środkowo-Wschodniej oraz od późniejszych zmian demograficznych.

[11] Heglowska teoria uznania jest ważnym historycznym kontrapunktem dla uproszczonego obrazu autonomicznego JA: samoświadomość rozwija się w relacji z innymi podmiotami zdolnymi do wzajemnego uznania.

[12] C.H. Cooley, Human Nature and the Social Order, 1902. Koncepcja looking-glass self opisuje kształtowanie obrazu własnego JA częściowo poprzez wyobrażenie ocen innych.

[13] Badania wykorzystujące teorię Cooleya do analizy mediów społecznościowych wskazują, że cyfrowe środowisko może intensyfikować mechanizm odbicia dzięki jawnej i mierzalnej reakcji innych użytkowników. Nie oznacza to, że media społecznościowe całkowicie „tworzą” tożsamość osoby.

[14] Współczesna filozofia uznania, rozwijająca m.in. wątki Hegla i Charlesa Taylora, podkreśla relacyjny wymiar nowoczesnej tożsamości i znaczenie uznania zarówno powszechnej godności, jak i indywidualnej odmienności.

[15] Gaudium et spes, pkt 19: chrześcijańskie uzasadnienie ludzkiej godności zostaje związane z powołaniem człowieka do relacji z Bogiem.

[16] Karta praw podstawowych UE ustanawia godność jako fundamentalną wartość i prawo bez konieczności odwoływania jej prawnego statusu do teologicznego uzasadnienia. Jest to dobry przykład tego, jak podobny znak normatywny może zachowywać ciągłość przy zmianie genealogii uzasadnienia.

[17] Raport Rady Europy z 2025 r. określa europejski obraz zmian dotyczących orientacji seksualnej, tożsamości płciowej, ekspresji płciowej i cech płciowych jako mieszany i wskazuje na zwiększoną polaryzację pomiędzy państwami i społeczeństwami.

[18] Pojęcia „tożsamość generatywna”, „tożsamość powierzchniowa”, „inwersja generatywna”, „próg inwersji generatywnej”, „pozór ciągłości kulturowej”, „inwersja semiotyczna podmiotu” oraz „paradoks samonegacji organizacyjnej” są w użytym tutaj znaczeniu propozycjami terminologicznymi logodygmatu.

[19] Rozróżnienie między zmianą kulturową a przekroczeniem progu nie jest propozycją miernika ilościowego. Jest modelem jakościowym: ta sama liczba zmian może mieć zupełnie inny wpływ na tożsamość w zależności od ich miejsca w architekturze generatywnej systemu.

[20] Określenie „Europa po Europie” ma w tekście charakter heurystyczny. Nie oznacza geograficznego ani politycznego zaniku Europy, lecz hipotetyczną sytuację, w której późniejszy system zachowuje znaczną część znaków i instytucji poprzednika, ale reorganizuje generatywne relacje konstytuujące ich znaczenie.

Bibliografia podstawowa

Arystoteles, Etyka nikomachejska.

Arystoteles, Fizyka.

Arystoteles, Metafizyka.

Akwinata T., Summa theologiae, I–II, qq. 90–97.

Augustyn, De civitate Dei.

Brague R., Europe, la voie romaine.

Cooley C.H., Human Nature and the Social Order, 1902.

Goffman E., The Presentation of Self in Everyday Life, 1956/1959.

MacIntyre A., After Virtue, 1981.

Taylor C., Sources of the Self. The Making of the Modern Identity, 1989.

Taylor C., „The Politics of Recognition”, 1992.

Taylor C., A Secular Age, 2007.

Sobór Watykański II, Gaudium et spes, 1965.

Treaty on European Union, wersja skonsolidowana.

Charter of Fundamental Rights of the European Union.

Council of Europe, materiały dotyczące prawnego uznania płci i implementacji CM/Rec(2010)5.

Pew Research Center, Being Christian in Western Europe, 2018.


To co jest, jest in actu, natomiast to, co jest inaczej niż w akcie - naprawdę nie jest.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo